wtorek, 12 września 2023

furorę

Kalina czyta "Kilometr zerowy". To powieść, która podobno robi furorę w zachodniej Europie. 

Podoba się Kalinie, choć jest dość naiwna i uproszczona. Trochę dla młodzieży, a trochę nie. Moralizatorskie fragmenty dość niesprawnie wpleciono w akcję. 

Ale czyż nie jest miło poczytać czasem coś sielskiego? 

To jak oglądanie "Rozważnej i romantycznej", choć z morałem w tle. A nawet licznymi morałami. 


 


8 komentarzy:

  1. a ja poszłam dziś do biblioteki i wzięłam z półki kolejny raz ksiązkę którą już czytałam. Czyli czytam i zapominam i nawet te zajawki w tyle mi nie przypominają. Masakra ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam. I orientuję się w połowie książki, że coś za często domyślam się, co będzie dalej :-).

      Usuń
    2. ooo to miło, że nie tylko ja tak mam. Dziś poszłam oddać książkę którą wypożyczyłam wczoraj. Pani na mnie patrzyła jak na dziwoląga. Na szczęście od 2017 roku spisuje co czytałam i teraz już będę sprawdzać zanim wypożyczę.

      Usuń
    3. Pani mogła pomyśleć, że cierpisz na bezsenność :-)

      Usuń
    4. i bezdzienność też bo ta książka miała z 500 stron :D

      Usuń
  2. lubię rozważną i romantyczną, ekranizację. u mnie taka kolejka, że zapomnę o tej która polecam. ale nie skończyłam Małego życia, więc musze jeszcze to ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małe życie wygląda zachęcająco. Wpiszę sobie na listę "chcę przeczytać".

      Usuń
  3. Czytanie ma przyszłość. Nie wiem jaką, ale ma!

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":