wtorek, 7 marca 2023

lekcje

- Mamo, powiedzieliśmy fizykowi, że w czwartek mamy tylko dwie lekcje. Dwie fizyki. Wszystkie inne lekcje są odwołane. Fizyk uśmiechnął się, powiedział, że ma w czwartek czas i zrobi nam jeszcze trzecią fizykę. Godzinę wcześniej.

Patrzyłam i nie mogłam uwierzyć. Śmiała się. Moja córka śmiała się, gdy to mówiła. Śmiałą się, że będzie miała w czwartek trzecią fizykę. Trzy fizyki w ciągu jednego dnia. A ona się śmieje. Nie mogę powiedzieć, żeby się cieszyła, na pewno wolałaby pospać dłużej, ale bawiło ją podejście fizyka.

- Fizyk musi was lubić, skoro chce mieć z wami jeszcze więcej lekcji - zaryzykowałam.

- Nas wszyscy nauczyciele lubią - powiedziała, odchodząc ze śmiechem.


Ze śmiechem. Trzy fizyki. Wszyscy lubią. 

Liceum to cudny czas.



12 komentarzy:

  1. uśmiechniętemu łatwiej w życiu. najwyraźniej masz dobre geny - przecież nie z przypadku tak udane dziecię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie sprawa, która mnie zastanawia: jakimi ścieżkami idą nasze geny...
      Oboje z mężem jesteśmy biologami. Mamy dwie córki. Jedna jest w 100% humanistką. Psycholog z krwi i kości. Druga jest w 100% umysłem ścisłym. Aktualnie rozważa, jaki dział fizyki chciałaby studiować. Geny? Żart, a nie geny :-D

      Usuń
    2. Sama wiesz, że geny są trudne, a człowiek to nie groszek jegomości Mendla.

      Usuń
    3. Nalezy szukac do 7 pokolenia wstecz.

      Usuń
    4. dobre geny nie musza się chyba ograniczać do jednej dyscypliny. nie wystarczy, że chce im się działać i robią to znakomicie? tylko Konfucjusz chciał, żeby dziecko kowala było kowalem i nie rozwijało się, nie pragnęło innego losu. łatwiej rządzić, kiedy Bóg spacyfikuje marzenia.

      Usuń
    5. Oczywiście to co napisałam o genach to żart. :-D

      Usuń
  2. to prawda, ze lubi uczyć ten fizyk, i ja w takim razie bardzo lubię swoich uczniów )) nie odpuszczałam i nie odpuszczam żadnej lekcji )) uczyć lubię mimo wszystko, mogę pierdzieć tu i się wkurzać..

    OdpowiedzUsuń
  3. Chodziłam na kółko fizyczne. Sama z siebie. 3h zadań odjechanych w kosmos. Czysta rozkosz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to są właśnie te nieprzeniknione zagadki wszechświata - jak można lubić fizykę? :-D

      Usuń
    2. Chyba tak jak szpinak albo pizzę z ananasem. Niby fuj, ale jest grupa szaleńców, która to uwielbia - if u know what I mean

      Usuń
    3. Mam taką jedną szaleńczynię w domu. Znam "problem" :-D

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":