Zmieniła się lista priorytetów Kaliny.
Na pierwszym miejscu jest sen. Potem kilka oczywistości i na szarym, szarym końcu - zdejmowanie wysuszonego prania.
W końcu przestawianie stojaków z praniem z miejsca na miejsce nie jest aż tak bardzo uciążliwe...
Albo jakoś tak...
;-)
O qrde! Lece do suszarni, gdzie wisi zapomniane pranie.
OdpowiedzUsuńEh, czy to warto...? :-)
UsuńZa pozno, juz przynioslam.
UsuńTeraz zrób nowe pranie, rozwieś w suszarni i w ten sposób życie będzie toczyło się normalnym trybem.
Usuńniedobrze. złe idzie najwyraźniej. kiedy ludziska skupiają się na fizjologii, to znak, że na całą resztę czasu brakuje. Ciało wymaga i nie da się go eksploatować bez końca, bo zdechnie. Cała reszta odbywa się dopiero wtedy, kiedy podstawy są zaspokojone - sen, głód, fizjologia bezpieczeństwo. Prokreacja stoi ciut wyżej - podobno kobiety potrafią wstrzymać bez udziału świadomości miesiączkę, kiedy warunki zewnętrzne wykluczą bezpieczne macierzyństwo. Śpij dowolnie długo i tak często, jak organizm zażyczy sobie tej formy aktywności. Z pożytkiem dla cery/umysłu/zdrowia.
OdpowiedzUsuńDobranoc zatem 😁
UsuńMarzę o tym by sen był u mnie na pierwszym miejscu, ale to juz za chwilę... Uściski
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie można odespać w wersji skondensowanej...
UsuńTak, to by było coś...
Usuńno chyba dla Kaliny te stojaki takie mało uciążliwe...lubię, gdy pachnie praniem ale nie znoszę, gdy ponadwymiarowo zawala mi też sypialnię.
OdpowiedzUsuńoraz racja Kalino sen jest priorytetem dla mnie przez całe moje życie z małymi przerwami, gdy nim nie był.
Sen powinien być priorytetem, ale bywam tak zmęczona, że nie mogę zasnąć...
Usuń