czwartek, 3 marca 2022

wojnę

Dzieci w świetlicy bawią się teraz głównie w wojnę. Budują z klocków pistolety i strzelają do siebie. Na kartkach rysują kolumny czołgów i wygrywa ten, kto narysuje ich więcej.
Opowiadają, że w Kijowie wybuchają bomby i ludzie umierają, a na obiad była dzisiaj w stołówce bardzo dobra zupa. I że Dasza jest Ukrainką, ale ona nie umrze bo mieszka w Polsce, a tata Antosia jest żołnierzem i też zabijał ludzi na wojnie. 

Od jednego z rodziców dostałam ugładzoną, upsychologizowaną prezentację do wykorzystania, aby porozmawiać z dziećmi o wojnie. 
Te dzieci słyszą i widzą więcej niż nam się wydaje, tylko odbierają wojnę jak grę na żywo. Atrakcyjną. 

2 komentarze:

  1. zwłaszcza dzieci dzisiejsze...ale starsze rozumieją stan zagrożenia i oczywiście naszym zadaniem jest je uspokajać na ile można. Zadają trudne pytania. Chcą wiedzieć na pewno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maluchy nic nie rozumieją... Biegają po świetlicy z klockowymi pistoletami i wrzeszczą "zabiłem cię!"

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":