To moje drugie podejście - pierwsze poczyniłam, gdy byłam na studiach. Zrezygnowałam wówczas po kilkunastu stronach.
Teraz zachwycam się każdą linijką.
Proust obserwuje świat przez lunetę, mikroskop i szkło powiększające.
Z bezwzględną łagodnością znajduje motywacje ludzkich działań.
Z delikatną bezwzględnością opisuje najczarniejsze zakamarki psychiki.
Do tego zachwyca się każdym detalem przyrody czy architektury.
Lubię spacerować z ludźmi, którzy patrzą na przyrodę i ją widzą.
Myślę, że spacery z Proustem byłyby cudowne, gdyby nie to, że był samotnikiem, introwertykiem o tendencjach depresyjnych i zaburzeniach społecznych. Ale czy to ma jakiekolwiek znaczenie, jeśli opisał witraż w kościele w taki sposób, ze poczułam natychmiastową konieczność odnalezienia w internecie zdjęcia? I, co przypuszczałam, oryginał jest znacznie mniej interesujący niż jego opis...
Jestem zatem Proustem, ale brak mi jego talentu pisarskiego. Do wszystkiego w zyciu sie dorasta, do Prousta, do zachwytu przyroda, do poznania prawdziwej natury czlowieka.
OdpowiedzUsuńTak, też tak sądzę. Do wielu rzeczy się dorasta, z niektórych, na szczęście, się wyrasta...
Usuńwłaśnie takie pisanie mi się marzy. ech! niektórzy to maja zdolne dzieci!
OdpowiedzUsuńMnie się marzy takie czytanie 😉
UsuńWiesz, w lekturach najbardziej nie lubiłam , nużyły mnie opisy przyrody. Opuszczałam, Ciekawe czy mi przeszło? bo ja odłożyłam powieści na jakiś czas, zwłaszcza siedmiotomowe :-)aktualnie katuje się Harrarim - 21 lekcji na XXI wiek, bo muszę rozumieć co i dlaczego się dzieje...z tym światem, z tą ludzkością i w ogóle.
OdpowiedzUsuńMoja pani profesor od historii sztuki była zachwycona sztuką japońską, z względu na ziarenka piasku... a ja jestem zachwycona reżyserią, kiedy mi się szepce do uszka. Spacery z Marcelem hmmm piękny pomysł.
ach bym zapomniała apropo,s lektury W poszukiwania ... czasu, no trzeba jednak ten czas mieć. I tego sobie życzę, powrotów do zarzuconych powieści z powodu braku czasu i cierpliwości. Ściskam.
UsuńZauważyłam, że mam czas, gdy go odpowiednio poprzestawiam. Moja doba się wydłuża, gdy przestaję marnować cenne godziny na głupie czasopochłaniacze.
UsuńI gdybym o tym wkrótce zapomniała, przypominaj mi, proszę ♥️
A ja uwielbiam opisy przyrody. Kocham Żeromskiego "Wiatr od morza" za te opisy. Czytam i czuję ciepło nagrzanego piasku na leśnych polanach, zapach nagrzanych igieł sosnowych, żywicy, słyszę brzęczenie owadów itd. To mój leśny świat, w nim się wychowałam.
UsuńNajlepszego Kalino w nowym roku:)
Życzmy sobie zapachu nagrzanych igieł sosnowych, ciepła piasku na plaży i czasu by tego doświadczać...
Usuń