akurat podoba mi się w języku angielskim ta subtelna różnica You should a nie You must zakodowałam bardzo dobrze, że do Amerykanina zawsze powinno się mówić że powinien a nie że musi bo to ich obraża. Nie wolno nakazywać można zasugerować i chyba o to chodzi właśnie. Nic nie musimy tylko możemy albo powinniśmy
tak ja też miałam z tym problem i tłumaczyłam jak u nas, że musisz coś tam zrobić musisz pójść gdzieś tam i ciągle mnie poczatkowo poprawiali teraz już pamiętam :)
i wtedy każda noc jest zbyt długa, a ranek spotyka Cię z pogryzionymi do krwi palcami? czy to coś zmienia? pomaga? czasem, choćby w samotności trzeba zawyć, albo zakląć - jak wilk na przednówku! spróbuj.
akurat podoba mi się w języku angielskim ta subtelna różnica You should a nie You must zakodowałam bardzo dobrze, że do Amerykanina zawsze powinno się mówić że powinien a nie że musi bo to ich obraża. Nie wolno nakazywać można zasugerować i chyba o to chodzi właśnie. Nic nie musimy tylko możemy albo powinniśmy
OdpowiedzUsuńłapię się na używaniu "must" po angielsku... Odruch. Przeorana głowa. Styl do wyrzucenia.
Usuńtak ja też miałam z tym problem i tłumaczyłam jak u nas, że musisz coś tam zrobić musisz pójść gdzieś tam i ciągle mnie poczatkowo poprawiali teraz już pamiętam :)
UsuńPotrzebuje to jest słowo które pozostawia pole wyboru. Bo czy ja rzeczywiście tego potrzebuje? Ale czasami muszę. Bezdyskusynie
OdpowiedzUsuńCałkowita zgoda. Czasem muszę, ale przecież nie ciągle...
Usuńmuszę oddychać, żeby żyć - resztę mogę!
OdpowiedzUsuńkozacka dusza (kiedy zadrży we mnie) każe mi tak buńczucznie odpowiadać na dyktat z zewnątrz.
mam poczucie, że okoliczności często mnie zmuszają.
Usuńi wtedy każda noc jest zbyt długa, a ranek spotyka Cię z pogryzionymi do krwi palcami?
Usuńczy to coś zmienia? pomaga? czasem, choćby w samotności trzeba zawyć, albo zakląć - jak wilk na przednówku! spróbuj.