piątek, 11 czerwca 2021

jest

Codziennie jeżdżę do sąsiadki mojej mamy karmić kota, pracuję w ogrodzie, gotuję obiady, czytam, podziwiam rośliny na własnym balkonie, wygłupiam się w szkole z dzieciakami, bez ocen i bez stresów.

Może właśnie na tym polega szczęście: żeby je widzieć, gdy jest.

6 komentarzy:

  1. to jest magiczne tu i teraz. Żyj dziś, zyj chwilą, dniem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest dość głupie, ale prawdziwe... Gdy targają mną wewnętrzne burze, staram się wrócić do siebie i to pomaga.

      Usuń
  2. byleś nie pomyliła co-z-kim i nie ugotowała kota, wygłupiała się z obiadkiem, albo karmiła sąsiadkę matki. a i szkolne dzieciaki na prywatnym balkonie ciężko podziwiać bez stresu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraziłam sobie moich uczniów na balkonie... Podejrzewam, że to trwałoby krótko... ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":