czwartek, 14 stycznia 2021

winna

 A gdyby nie wymyślono mitu o Syzyfie, może udałoby się unikać sytuacji, gdy człowiek bezustannie wpycha swój głaz pod górkę i spada wraz z nim z góry na dół w jednej sekundzie?

Jak zwykle: winna literatura.

Winna.

Jabłka też winne.




15 komentarzy:

  1. a najbardziej winne, to chyba winogrona.
    no, chyba, że fermentujące mirabelki...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo ludzie to wypisują głupoty, papier cierpliwy wszystko przyjmie no i masz, o! Całe pokolenia gonią w piętkę, bo jednemu się pisać zachciało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak odpowiedzialności! Ot co! ;-)

      Usuń
    2. Pomyślałam o "Atramentowym sercu". Tam też takie wnioski wyciągano... ;-)

      Usuń
    3. Piękny film! Jeśli jest pod to książka, to nie czytałam, ale temat eksploatowany i przez Konga i przez Carolla. No coś w tym jest, że się to całe grafomaństwo nie zastanowi ani chwili nad skutkami :)))))

      Usuń
    4. O, to to! Atramentowe serce jest książką. A jakże 😁

      Usuń
  3. noooo i Koran i Biblia i inne książeczki z bajkami, Odyseja, Iliada...słowo ma moc.

    OdpowiedzUsuń
  4. jeszcze też bym chciała zgłosić, że jeszcze ocet też jest winny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ma nawet na to papiery. Na butelce. 😊

      Usuń
    2. gdzie zniknął wpis o szczepieniach ??

      Usuń
    3. Myślę, że był niesprawiedliwy. Usunęłam. 🤔

      Usuń
    4. rozumiem. Też był winny :D ok myślałam, że mnie coś nie działa :)

      Usuń
    5. Hahaha! Był winny. To prawda 😁

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":