Kalina przygotowuje teraz dokumentację w związku ze swoim egzaminem na kolejny stopień awansu nauczycielskiego.
Kalinie jest wstyd.
Kalina zamyka oczy i nie patrzy, co pisze.
Podstawa prawna, związana z awansem nauczycielskim, jest tak żałosna, że Kalina musi robić częste przerwy w pisaniu, żeby nie myśleć, w jak prymitywnym świecie żyje
W ani jednym punkcie Kalina nie musi pisać o uczniach. Cała dokumentacja dotyczy wyłącznie zebranych przez Kalinę papierów. Kalina nie musi być dobrym nauczycielem. Musi mieć tylko na to papiery.
W mojej firmie to się nazywa rzeźbienie w materiale nieszlachetnym. Sama mam za sobą kilka takich rzeźb. Grunt, to żeby nie zostać Fidiaszem od rzeźbienia w gównie.
OdpowiedzUsuńFidiaszowanie mi nie grozi. Grozi mi natomiast jakaś szczera odpowiedź na egzaminie, a wtedy wszystko szlag trafi...
UsuńA ile papieru na to idzie! A plastiku! Każda część musi być w osobnej koszulce. A wszystko w segregatorze.
W dobie komputeryzacji drukuję dziesiątki stron bzdur, które nikomu nigdy nie będą do niczego służyć. A już najmniej uczniom.
Przepraszam, ale LOL. Przygotowywałam takie coś do akredytacji. 10 segregatorów (w tym samym kolorze!), każdy papier w koszulce osobnej. Drukując i pakując kolejne kopie czułam, jak drzewa płaczą.
Usuńdziałania pozorne - to coś, w kierunku jakim zmierza ludzkość. reklama, marketing, zawody, które nie tworzą i nie zaspokajają. czym jest w obliczu takich zawodów jakaś forma przechwałek? chwal się bezwstydnie ku czci podwyższonej pensji i emerytury, której zabraknie na nieco mniej, niż brakłoby bez podobnego poświęcenia się własnym cnotom.
OdpowiedzUsuń