Obserwacje listopadowe Kaliny:
Polacy mają potrzebę opowiedzenia się po którejś ze stron.
Niestosowne jest uważać, że obie strony mają swoje racje, ale mają też swoje nieracje.
Musisz albo dać sobie odciąć lewą dłoń za poglądy tych po jednej stronie barykady, albo prawą - za poglądy tych po drugiej.
Stanie z boku, na pozycji "rozumiem logikę obu stron, ale nie zgadzam się w 100% z żadną z nich" jest powodem do uznania za wroga. A wroga trzeba przekonać, żeby przeszedł na jedynie słuszną stronę.
Znam takich, którym się wydaje, że jeśli podniesionym głosem, używając ostrego języka, będą ośmieszać mnie i moje przemyślenia, to sprawią tym, że przyznam im rację i zacznę wyznawać ich poglądy.
Znam takich.
Omijam.
Opowiadanie się całkowite po jednej ze stron, to atawizm, który kiedyś, dawno, dawno temu, umożliwiał przeżycie. Gdyby członek jednej grupy jaskiniowej zaczął wyważać racje jakiejś wrogiej grupy, nie przeżyłby zapewne. Powoli, powoli zaczęło się w niektórych sytuacjach to "wyważanie" ewolucyjnie opłacać. Ale atawizm zawsze się odezwie, bo na ogół ułatwia życie. Podobno też zapobiega chorobom nerwowym. Świat musi być najprostszy, jak to możliwe. Nie powiem, że mi się to podoba, wolę tę część mojego umysłu, która skłonna jest widzieć komplikacje zamiast uproszczeń. Już choćby dlatego, że tak jest ciekawiej ;)
OdpowiedzUsuńŻe też nie zaniknął zupełnie, tak jak owłosienie na dłoniach ;-)
UsuńZniknie... razem z gatunkiem :)
UsuńNajwiększym wrogiem jest ten, kto jest sam...
OdpowiedzUsuńMuszę przemyśleć...
UsuńKaczmarski to już wyśpiewał w "Murach" - może ułatwi przemyśliwanie.
UsuńW rytm szarpanych strun przemyślę 😉
Usuńhmmm niech pomyśęlę, jestem przeciwko pisiorom. za nikim nie jestem. jestem anarchistką. nie ma takiej strony w kraju tutejszym.
OdpowiedzUsuńMam wrażenie, że mojej strony też nie ma...
Usuńczłowiek musi czasem tylu ludzi omijać, że trudno spamiętać :)
OdpowiedzUsuńo właśnie, mam podobnie jak Polly...
UsuńHehehe!
Usuńale ja to mam jeszcze tak, że latami omijam a potem nagle mam zaćmienie i myślę aaaaaaaaaa dam szansę może toto zmądrzało. No i dupa ... nie zmądrzało i znów omijam ...
UsuńWniosek: omijanym nie wybaczamy ;-)
UsuńAmen.
OdpowiedzUsuńA ja lubilabym najprostszy z najprostszych swiat, gdzie nie ma grup, nie ma stron, zycie jest latwe i przyjemne.... marzenie scietej glowy :(
OdpowiedzUsuńZnam taki! Znam! Opisany jest w " Dzieciach z Bullerbyn" 😉
Usuń