A moje bateryjki zaczynają słabnąć... Najlepiej działają tylko w upały. Samo zakładanie skarpetek w domu powoduje, że jakieś styki mi się rozłączają i zaczyna mi się nic nie chcieć ;-)
Ove, bardzo się staram być empatyczne, ale w tym przypadku nie daję rady. Nie cieszę się, ani z tego, że jesień, ani z tego, że nadejszła. Jedyne co mogłabym zrozumieć, to fakt, że w końcu. Ale to jeszcze nie jest koniec! ;-)
u mnie już jest buuuu temperatura spadła gwałtownie o 10 stopni i a nawet więcej, bo dziś miałam na blacie w aucie w ciągu dnia 30 a gdy wracałam z teatru ok 20ej było 13!!!lało wiało i burzyłoooo szkoda.
U nas tak właśnie stało się wieczorem. Wychodziłam z budynku do samochodu i było ciepło i miło. Przejechałam dwa skrzyżowania i nagle zaczął się wiatrowy armagedon. Wyglądało to jak śnieżna zamieć, tylko że nie było śniegu ;-)
to obietnica, nadzieja, czy przestroga?
OdpowiedzUsuńŻal...
Usuń...od dzisiaj… i pada… Hurra! Nie musze podlewac moich roslinek :)))
OdpowiedzUsuńU nas dziś podobno upał. Podobno, bo nie czuję żeby było gorąco 😉
UsuńU mnie nareszcie jest czym oddychac i niech tak zostanie. Skonczyly sie upaly i teraz jest normalne lato.
OdpowiedzUsuńA moje bateryjki zaczynają słabnąć... Najlepiej działają tylko w upały.
UsuńSamo zakładanie skarpetek w domu powoduje, że jakieś styki mi się rozłączają i zaczyna mi się nic nie chcieć ;-)
o tak, też jestem niezadowolona z tego faktu i ma padać z tego jeszcze bardziej jestem niezadowolona :(
OdpowiedzUsuńSam deszcze nie jest taki zły. Przy plus 25 deszcz może być bardzo miły. ;-)
UsuńW końcu nadejszła.
OdpowiedzUsuńOve, bardzo się staram być empatyczne, ale w tym przypadku nie daję rady. Nie cieszę się, ani z tego, że jesień, ani z tego, że nadejszła. Jedyne co mogłabym zrozumieć, to fakt, że w końcu. Ale to jeszcze nie jest koniec! ;-)
Usuńod miesiąca w każdy wieczór palimy w kozie, a dzisiaj to nawet od piętnastej :P
OdpowiedzUsuńZazdroszczę palenia, nie zazdroszczę tego, że musicie...
Usuńu mnie już jest buuuu temperatura spadła gwałtownie o 10 stopni i a nawet więcej, bo dziś miałam na blacie w aucie w ciągu dnia 30 a gdy wracałam z teatru ok 20ej było 13!!!lało wiało i burzyłoooo
OdpowiedzUsuńszkoda.
U nas tak właśnie stało się wieczorem. Wychodziłam z budynku do samochodu i było ciepło i miło. Przejechałam dwa skrzyżowania i nagle zaczął się wiatrowy armagedon. Wyglądało to jak śnieżna zamieć, tylko że nie było śniegu ;-)
UsuńJest zimno! Idealna pogoda na puchaty kocyk i szydełkowanie wełnianych puchatych szali!
OdpowiedzUsuńLisie! Tak, tak, tak! Puchate! Mam na stopach puchate skarpetki. To pomaga!
Usuń