niedziela, 24 czerwca 2018

wirtualnym

Dzielenie świata na realny i wirtualny jest bezcelowe.
Poznałam w realu kolejną osobę, która przez lata istniała w moim wirtualnym świecie i, słowo honoru, jest prawdziwa! I to jak prawdziwa!

Mam nadzieję, że ta zasada działa w dwie strony,

czyli, że niektóre osoby z mojego realnego świata uda mi się przenieść do wirtualnego i wówczas okaże się, że przestaną istnieć w mojej rzeczywistości.
Mam już nawet przygotowaną specjalną listę.
;-)

29 komentarzy:

  1. ale macie fajnie i ale wam zazdroszczę i w ogóle...
    oraz też mam taką listę Kalino tylko zawsze wysyłałam ich do diabła...w diabły i czeluście piekielne a tym czasem...taki pomysł no no

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwalić Ci się kiedyś na łeb w celach zapoznawczych? ;-)

      Usuń
    2. Kalina, i zabierz mnie pod drodze :P że tak się wtrynię, ale marzę o Teatralnej skrycie :) żeby ją poznać oczywiście :P a tak serio, jednak Polska to wielki kraj :) jak dla mnie.

      Usuń
    3. Polska to kraj w sam raz. Spełnia kryterium praktyczności: wszędzie da się dojechać przed wieczorem...
      A do Teatralnej - bardzo chętnie!

      Usuń
  2. ale, że w sensie, że potem zrobisz "zaznacz wszystko" i "delete"?
    to zawsze jest super, jak wirtual wypełza do reala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do "delete" - jeszcze nie przemyślałam. Na razie "wytnij-wklej" - jestem na tym etapie.

      Jak wirtual wypełza do reala jest faktycznie niesamowicie!

      Usuń
    2. Ja juz raz zrobilam "delete" i byl blogi spokoj, ale mnie diabli podkusili sprawdzic czy jestem empatyczna i ten "delete" wrocil z kosza na smieci i zaczyna starszyc. Ale za to wiem, ze nie ma we mnie za grosz empatii;) i niech tak zostanie.

      Usuń
    3. Zapamiętać: jak się kogoś zdeletowało, to widocznie powód był dostateczny 😉. Nie zmieniać 😁

      Usuń
  3. ha ha ha jakby to jeszcze faktycznie tak działało :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawniej sądziliśmy, że nie da się przesyłać dźwięku bez kabla! Wszystko jest możliwe! :-)

      Usuń
  4. Ja tam robie to zdecydowanie - niektore osoby z reala wysylam do czelusci piekielnych i spuszczam wode! I nie wracam, bez litosci! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basia idz do mnie i napisz mi to w komentarzu, notka jest akurat wielce na temat:))

      Usuń
  5. czyżby demiurg? z literek człowieka stworzyłaś?
    cuda niepojęte...

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóż, ja niestety jestem nieprawdziwa, i istnieję tylko wirtualnie. Dzięki temu mam dużo cierpliwości.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarny wPieprzu, nareszcie ktoś taki! Opowiadaj, jak tam jest! Napraedę wciskacie ksżdemu do komputera całe paczki ciastek? 😉

      Usuń
    2. Piszę bez okularów... To błąd. A nawet mnóstwo błędów. Przepraszam 😊

      Usuń
  7. No, żyje się, żyje. Co prawda trudno się wyprostować, ale za to nie są mi straszne odrosty. Oczywiście, że wciskamy! Mamy tu ciastka na każdej stronie, co prawda przeterminowane, ale kto by się przejmował, użytkownik połknie wszystko, żeby tylko na "gołą babę" popatrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to Ty wpisujesz komunikaty w rodzaju "nie można uzyskać połączenia"? Albo "aktualizacja potrwa jeszcze 23 godziny"?
      Poproszę rzadziej. 😉

      Usuń
  8. Lepisz z gliny i tchasz(?) życie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie muszę. Dostaję informację o jakiejś dziwnej lokalizacji, jadę i znajduję już żywe! 😉

      Usuń
  9. A przerzut real->wirtual ..... To chyba jednak nieREALne. A żal ☹

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój znajomy jest psychiatrą, pracuje w szpitalu. Ostatnio opowiadał o pacjencie, który uważa, że żyje w grze komputerowej, konkretnie na 4 levelu. Lekarce, która próbowała przeprowadzić z nim wywiad (lekarski rzecz jasna), oznajmił: "nie mam obowiązku z panią rozmawiać, pani NIE MA w tej grze". Też bym tak chciała powiedzieć kilku osobom:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sprawdzałam, to działa. Nie zawsze byłam zadowolona z efektu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różne oczekiwania stron. Jedna strona chce romansu, inna miłości na całe życie, jedni chcą sprzedać Ci trabanta, jak poszukujesz właśnie przyjaciela, który będzie z Tobą strugał ludziki z ziemniaków. Inne pomysły na wspólny czas po prostu.

      Usuń
    2. No tak... Wspólny czas... To dziś towar reglamentowany...

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":