![]() |
| maxhumor |
- Jaka myszka, mamo?
- No ta od komputera.
- A, to ja ci podrzucę jakąś naszą. Oddasz mi, jak się twoja znajdzie.
- Ale, Kalinko. Ty mnie nie rozumiesz. Mnie się zgubiła myszka na ekranie!
- Kursor ci się zgubił, mamo?
- No tak!
- A poruszaj myszką powolutku i zobacz, czy się znajdzie.
Chwila ciszy w słuchawce.
- Znalazła się. Dziękuję ci, Kalinko. Ty to zawsze umiesz mi komputer naprawić!

Mama jest the best. A Kalina na informatyka!
OdpowiedzUsuńZastanawiam się, czy dobrze robię, opisując metody rozwiązywania tak skomplikowanych problemów informatycznych... Czy lobby informatyczne mnie nie zlinczuje? Przecież to są informacje dostępne tylko wysokiej klasy specjalistom! :-)
OdpowiedzUsuńJak to sie stalo, ze nie zarabiasz tym na zycie?!
OdpowiedzUsuńNa pewno jakis niecny spisek konkurencji...
Zamierzam zacząć zarabiać.
UsuńBoże, co ja zrobię z taką forsą? Muszę zacząć oglądać katalogi jachtów... Sterowanych komputerowo ofkors. ;-)
<3 uwielbiam
OdpowiedzUsuńoby wszyscy specjaliści od specjalności specjalnych byli tak szybcy i zdolni jako diabeł-w-buraczkach i do tego z humorem ament przypadkowy czytacz Martyna
OdpowiedzUsuńsorki,miało być Kalina a ja tu ni z gruszki ni,,,co mi z tym "diabłem"
OdpowiedzUsuńDiabeł w buraczkach ma tyle zalet, że się gniewam :-)
UsuńKilka fajnych zdolnosci chetnie przygarne :D
UsuńJa "diabełkowi"zalet i wszelkich wartosci nie ujmuję !Gniew z pokorą biorę na klatę,a raczej klateczkę Martyna
OdpowiedzUsuńWszystko bardzo śmiesznie wyszło, bo w zamierzeniu miało być, że się NIE gniewam. Ale jak widać, Diabeł ogonem przykrył "nie" i się napisało jak widać.
UsuńNie gniewam się, Anonimowa Martyno. Nie gniewam :-)
ej no sorry, sorry, caly weekend mnie tu nie bylo! I mojego ogona tez nie!
UsuńSię szwędasz po opłotkach a ogon żyje własnym życiem! 😀
UsuńA to zdrajca! zmija na wlasnej piersi wyhodowana! (no... w sumie to nie na piersi, ale zmija!)
UsuńKalina na ministra cyfryzacji!
OdpowiedzUsuńMuszę szybko kupić mocniejsze okulary. Minister cyfryzacji musi mieć sokole oko, jak sądzę, żeby te wszystkie cyfry zauważyć ;-)
UsuńPrzenikniesz je bystrością umysłu. Nawet z zamkniętymi oczami!
UsuńMama zagina wszystkich i wszystko. A nawet jak zagina myszkę, to ma Kalinę, która jej tę myszkę odnajdzie :)
OdpowiedzUsuńGdybyś Bo coś kiedyś zgubiła, to u mnie można tanio zamówić usługę odszukiwania przy pomocy wróżenia z fusów... 😉
UsuńMyślisz, że ktoś kiedyś mógłby mnie zagiąć? Muszę tę opcję przeanalizować, póki jeszcze mogę. Bo potem ( za te 20 lat)różnie może być 😊
UsuńA to byla na pewno twoja mama, a nie moj ociec??
OdpowiedzUsuńOn mi tak zawsze do pracy dzwonil, bo pisal ksiazke i ciagle cos psul :)
Najlepsze bylo, jak skasowal calosc, co napisal, po czym spokojnie wylaczyl komputer i dopiero zadzwonil, ze mu tekst zniknal....!
Oj mialam duuuzo roboty, zeby tekst odzyskac :) (to sie dzialo dobre dziescia lat temu :)
Kiedyś miałam ustawione automtyczne zapisywanie w wordzie co 30 minut. Zanim ktoś mi powiedział, że to się da zmienić, wiele razy przechodziłam deżawi...
UsuńAszsz mi ulżyło,jaka ja happy!Diabliki potrafią namieszać!Martyna pięknie dziękuje iż gniew z niej sciągniono i może weekend-dzik majowy na luzie
OdpowiedzUsuńHihi...jak moja mama i tesciowa;-) Teściowa uważa, że Internet to jakaś magiczna maszynka.Jesli coś w komputerze nie działa, każe to natychmiast wysyłać "do internetu". Tłumaczeń nie słucha, ponieważ oglada jakiś program o komputerach i tam podają jedyne prawdziwe prawdy:-)
OdpowiedzUsuńHihi...jak moja mama i tesciowa;-) Teściowa uważa, że Internet to jakaś magiczna maszynka.Jesli coś w komputerze nie działa, każe to natychmiast wysyłać "do internetu". Tłumaczeń nie słucha, ponieważ oglada jakiś program o komputerach i tam podają jedyne prawdziwe prawdy:-)
OdpowiedzUsuńTo nie tylko moja mama wierzy bezkrytycznie w to, co jest napisane w internecie? Uff...
UsuńNie ukrywam, że "odcinki" poświęcone Mamie są najbliższe mojemu sercu :). I bliskie temu, co sama mam w rodzinie :)
OdpowiedzUsuńJa się z jednej stronu troszkę naśmiewam, ale z drugiej podzieiam. Jaką rewolucję technologiczną przeżyły osoby w wieku mojej mamy! I jakie mają otwarte umysły, że chcą być na bieżąco...
UsuńNo wlasnie, za to szacun wielki. Ja sie czesto zastanawiam, co z nami bedzie za 20 lat, czy ogarniemy ta technologie...
UsuńNie, ale za to będzie o czym pisać!
UsuńDiable,za 20 lat będziemy przecież pięknymi, jędrnymi intelektualnie kobietami przed czterdziestką!!! Nie ogarniemy?! My nie ogarniemy!? My tak ogarniemy, że się same zdziwimy z tego ogarnięcia! A jak to ogarnięcie się z nas zdziwi... 😉
UsuńWPieprzu, myślisz optymistycznie, że za 20 lat ktokolwiek będzie jeszcze używał pisma?... 😉
UsuńNo ja też lubię w zaufanym gronie tak serdecznie pośmiać się z tego, że moja babcia znowu twierdzi, że Internet (world wide web) się POPSUŁ tylko dlatego, że usunęła sobie ikonę skrótu Firefoxa z pulpitu. Ale tak naprawdę jestem z niej bardzo dumna. Odbiera maile, wysyła załączniki, a przede wszystkim CHCE za tym wszystkim nadążać. Mi się za "apkami" i tak dalej często nie chce.
UsuńTo mi przypomina anegdotkę z dawnych czasów. Kolega pomagał koledze przez telefon.
OdpowiedzUsuń- Wpisz "dir".
- Wpisałem.
- No i co?
- Nic.
- Nic się nie dzieje?
- Nic.
- A Enter nacisnąłeś?
- Ahaaaa...
:-)
OdpowiedzUsuńoch Kalino liczą się chęci, liczą się próby, liczy się rozwój jakikolwiek rozwój ...
OdpowiedzUsuńliczy się dobra zabawa )))))))))
:)
OdpowiedzUsuń