- Jakieś dziwne to pranie.- Normalne. Dodałem te nowe kapsułki.
- Dodałeś?
- Do proszku dodałem.
- Dodałeś kapsułki do proszku?
- No tak. I oczywiście jeszcze płyn do płukania. Trochę więcej go wlałem niż zwykle. A te kapsułki są z płynem?
- Te kapsułki to jest coś zamiast proszku i płynu.
- Czyli potrójna moc z siłą wodospadu. To dlatego te majty takie puchate...
Ups :D
OdpowiedzUsuńDobrze, że to nie były tabletki do przeczyszczania rur ;-)
UsuńBardziej miękkie niż miękkie :) kiedyś moja córka do wanny zamiast płynu do kąpieli, wlała płyn do zmiękczania. Wlała jak to dziecko, duuużo. Jej ciało było mięciutkie :)
OdpowiedzUsuńI pachnące? ;-)
Usuńtak, lenorem :)
UsuńCudowne! Jak z parodii reklamy :-)
UsuńTak, nadawałaby się ta moja córcia na udział w wielu parodiach reklam, chyba nawet jedną ma na koncie. Studiowała wzornictwo przemysłowe i brała udział w nagraniu filmu reklamowego - część pracy dyplomowej. Poza tym artystki ciągle eksperymentują, pamiętam jej cztery lata w liceum plastycznym, ciągle coś. Artysta, to również stan umysłu - jak sądzę :)
UsuńArtysta to stan nieuleczalny... Mam nadzieję ;-)
UsuńTak i z urodzenia. Mam mnóstwo anegdot o córce. Opiszę skrótowo jedną, bo jest zabawna, chociaż mój brat do dzisiaj uważa, że to wina złego wychowania. Od kiedy moja eM potrafiła utrzymać małe nożyczki w ręce, wycinała, przycinała, wymyślała. Mój brat, jeszcze wtedy studiował, przyjechał do domu naszych rodziów i poszedł spać do swojego pokoju. eM miła wtedy nie więcej niż 3 lata, może 4, zakradła się do pokoju i wycięła łabędzie ze wszystkich pieniędzy papierowych jakie zostawił na stoliku nocnym. I zrobiła piękną falbankę w jego trykocie.
UsuńJak performance w teatrze absurdu ;-)
Usuńi dlatego Naczelnik nie pierze... ale ja za to nie obsługuje zmywarki...
OdpowiedzUsuńNie zazdroszczę niepiorącego Naczelnika, zazdroszczę niezmywarkowej Ciebie :-)
Usuń