- Gdy będę bardzo bogata zatrudnię dwóch prawników. Ich zadaniem będzie spierać się w mojej obecności na różne tematy. Przysłuchiwanie się sporom prawniczym jest moją pasją od lat. - Prawnicy czepiają się każdego półsłówka, wwiercają się w każdą niedokładność i wyszukują dziury w całym. Nuda.
- Prawnicy czepiają się każdego półsłówka, wwiercają się w każdą niedokładność i wyszukują dziury w całym, a ja mogę tego słuchać godzinami! "Powiedział pan, że... a tymczasem nieco wcześniej powiedział pan, że... Co pan na to?" Mmmm.... Poezja!
- Gdyby ciebie przesłuchiwał jakiś prokurator, to dostałby zawału serca. Przecież jak ty coś opowiadasz dwa razy, to za każdym razem są to dwie różne historie.
- Ale jednak podobne, skoro wiesz, że to już drugi raz...
Wow, a jak ja coś opowiadam to robi się z tego zupełnie inna historia już za pierwszym razem. Na wszelki wypadek sobie nie dowierzam , a od prawników uciekam bo faktycznie łapią za słówka, a to jakaś taka macanka oralna.
OdpowiedzUsuńAleż ja się nie dam prawnikom łapać za słówka! Ja będę siedzieć, milczeć i przysłuchiwać (nie mylić z przesłuchiwaniem...)
UsuńDlatego prawnicy lubią pisać wiersze. Mój dobry znajomy poeta, prawnik - Darek Pado, pisze świetne teksty, często się w nich spiera. Hehe
OdpowiedzUsuńkisses
To jest myśl! Zatrudnię dwóch prawników poetów. Niech sobie siedzą obok mnie i rozmawiają.
UsuńWcześniej tylko muszę stać się bardzo bogata i najpierw zatrudnić kucharkę, sprzątaczkę i praczkę, żebym miała dość czasu dla poetów-prawników! Jakie to wszystko proste, prawda? ;-)
Bardzo :) a najlepszy to byłby sprzątający, gotujący, piorący prawnik - poeta :) kiss
UsuńDość wąskie kryteria... Może być problem. Ale warto szukać ;-)
UsuńNie trać nadziei :)
UsuńBardzo ciekawe...
OdpowiedzUsuń