- Nie mogłam dzisiaj spać.
- Może była pełnia?
- A co ma pełnia do spania?
- Bardzo dużo. Podczas pełni wszyscy gorzej śpią.
- Sprawdziłam w internecie. Jutro jest pełnia.
- No, to baw się dobrze wieczorem...
A mnie tam nic snu nie zaburza - ani pełnia, ani kawa przed pójściem do łóżka, ani zły sex,dobry też nie, ani światło, ani muzyka, ani psy, ani koty. ;-) Mogłabym wziąć udział w zawodach w zasypianiu na czas.
Istotnie, pełnia bardzo zaburza sen. Pełnia świadomości niewykonanych zadań i przekroczonych terminów. Lekarstwem jest na to pełne. Jasne pełne.
OdpowiedzUsuńA inne lekarstwa? ;-)
UsuńSex, ale musi być bardzo dobry :)
UsuńA mnie tam nic snu nie zaburza - ani pełnia, ani kawa przed pójściem do łóżka, ani zły sex,dobry też nie, ani światło, ani muzyka, ani psy, ani koty. ;-) Mogłabym wziąć udział w zawodach w zasypianiu na czas.
OdpowiedzUsuńAni chybi najadasz się przed snem ;)
UsuńW najadaniu się przed snem też trzeba znaleźć ten parszywy złoty środek :-)
Usuńnajadam i napijam:-) okropna jestem
OdpowiedzUsuńKalina, najlepiej wszystko zrzucić na pełnię, a wystarczy uczesać myśli ;-)
OdpowiedzUsuńJa mam wszystkie nieuczesane ;-)
UsuńDzisiaj w nocy niebo zakryły chmury i komfort snu znacznie się poprawił :-)
OdpowiedzUsuńTak, tak! To prawda! No i dzisiaj w nocy moja młodsza córka nie zorganizowała wędrówki ludów, co znacznie pomogło w wyspaniu się!
Usuń