- Wracałam rano do domu, jadąc w kierunku przeciwnym do gigantycznego korka. Jakiś facet w BMW (czysty przypadek, bez żadnych podtekstów) próbował ominąć korek, jadąc przeciwnym pasem ruchu pod prąd. Tam napotkał mnie i moją wściekłość, nadjeżdżające z naprzeciwka. Zaczął mi pokazywać, że mam zjechać mu z drogi, próbował nawet mnie przestaszyć, gwałtownie ruszając w moją stronę. Wydzierał się na mnie w swojej niemieckiej fortecy. Nie zjechałam. Wściekły jak osa musiał wycofać się spory kawałek, żeby mnie przepuścić. Domyślam się, że wskoczyłam na pierwszą pozycję w jego prywatnym rankingu durnych bab za kierownicą...- Nie ugrzałaś tam miejsca. U takich rotacja na liście nienawiści jest bardzo szybka...
On na pewno wiózł chorą matkę do lekarza ;)
OdpowiedzUsuńAlbo z kotkiem jechał do weterynarza!
OdpowiedzUsuńWy to umiecie wyrzuty sumienia spowodować, a niech to... ;-)
OdpowiedzUsuń