- Jak tam na końskim obozie.
- Świetnie. Postępy ogromne.
- Już sama galopujesz?!
- Oszalałaś?! Sama to ja na razie mogę bez panicznego lęku podejść do konia!
Diable, ja rozumiem, że aby wsiąść, trzeba podejść (chociaż Zorro nie zawsze podchodził, czasem skakał na konia z balkonu). Ja tylko nie wiem, po co wsiadać? Przecież koń jest wielki i głupi. W dodatku trzęsie. Nie lepiej to samochodem, albo rowerem, albo hulajnogą, albo komarkiem...?
Ove ciągle o tym, że koń głupi. Ale czysty. W czasie urlopu nasłuchałam się opowieści o tym, jak to koń nie wypije czy nie zje z wiadra, które zostało mu podebrane do innego celu niż tylko jego karmienie. To tak na marginesie ;-)
Koń czysty, owszem, ale... Nie chcę się znowu powtarzać :) Kiedyś konie podeszły do mojego samochodu i lizały karoserię. Jak to się ma do tego zamiłowania do czystości? Bałem się odpędzić bydlęta i bałem się o lakier. Co za stres...
Podejść... OK. Ale po co?
OdpowiedzUsuńOve, od czegos trzeba zaczac. A wsiasc na konia bez podchodzenia do niego - ciezko!
UsuńDiable, ja rozumiem, że aby wsiąść, trzeba podejść (chociaż Zorro nie zawsze podchodził, czasem skakał na konia z balkonu). Ja tylko nie wiem, po co wsiadać? Przecież koń jest wielki i głupi. W dodatku trzęsie. Nie lepiej to samochodem, albo rowerem, albo hulajnogą, albo komarkiem...?
UsuńOve ciągle o tym, że koń głupi. Ale czysty. W czasie urlopu nasłuchałam się opowieści o tym, jak to koń nie wypije czy nie zje z wiadra, które zostało mu podebrane do innego celu niż tylko jego karmienie.
UsuńTo tak na marginesie ;-)
Wsiąść na konia to pikuś. Zsiąść wtedy, gdy się samemu zaplanowało - to dopiero umiejętność ;-)
UsuńKoń czysty, owszem, ale... Nie chcę się znowu powtarzać :)
UsuńKiedyś konie podeszły do mojego samochodu i lizały karoserię. Jak to się ma do tego zamiłowania do czystości? Bałem się odpędzić bydlęta i bałem się o lakier. Co za stres...
Jak masz słodki samochodzik ze słodką karoserią, to co się dziwić...? ;-)
UsuńA może było odwrotnie i po zimie ? ;-P
UsuńNa przełamanie lodów polecam cukier w kostkach, o ile rzeczony koń nie jest li tylko aplikacją zbliżeniową ;)
OdpowiedzUsuńCukier w kostkach dla konia nie przejdzie... Za bardzo lubię słodką herbatę... ;-)
Usuń