W niedzielę? A to szuje!
Zależy jaki kurs ;-)
Aaaaa, na ministrantów.
Zastanawiam się, czy pomijając obiektywne przeciwności, mogłabym być ministrantem... Chyba jednak nie... ;-)
Zdjęcie przyciąga. Nie powiem...;-)
To jest tak zwane bogate życie wewnętrzne ;-)
Jak to mówią jednym uchem wlata, a dziurką od nosa wylata, dlatego trzeba zatkać. Hyhy.
jak ktoś się boi ciemności, to musi zaczynać trening od małych kroczków...
Miejsce na "myśli nieuczesane":
W niedzielę? A to szuje!
OdpowiedzUsuńZależy jaki kurs ;-)
UsuńAaaaa, na ministrantów.
OdpowiedzUsuńZastanawiam się, czy pomijając obiektywne przeciwności, mogłabym być ministrantem... Chyba jednak nie... ;-)
UsuńZdjęcie przyciąga. Nie powiem...
OdpowiedzUsuń;-)
To jest tak zwane bogate życie wewnętrzne ;-)
UsuńJak to mówią jednym uchem wlata, a dziurką od nosa wylata, dlatego trzeba zatkać. Hyhy.
OdpowiedzUsuńjak ktoś się boi ciemności, to musi zaczynać trening od małych kroczków...
OdpowiedzUsuń