- Zrobiło się chwilowe przejaśnienie i cały krajobraz wymęczony bezustanną jesienią nabrał nieco rumieńca.- A rośliny doniczkowe dostały kosmiczny foton światła i przeprowadziły pierwszą od niepamiętnych czasów fotosyntezę...
- Ciekawe, co wyprodukowały...
- Ja bym się na ich miejscu nie bawiła w jakąś banalną glukozę. Wyprodukowałabym sobie wielką, grubą czekoladę z okienkiem...
Czy na leszczynie moglaby wyrosnac od razu ciemna czekolada z orzechami? Proszę... proszszę.... proooszszsz.... (tu podmiot liryczny przewraca się i zasypia, umęczon otaczającą go nieprzychylną aurą)
OdpowiedzUsuńale w następnym odcinku okazuje się, że uratował go jego brat bliźniak, o którego istnieniu nie wiedział i który podarował mu dymiący kubek kakao ;-)
UsuńYeee! Happy end. Obaj odjezdzaja koniami w kierunku zachodzacego slonca. Albo nawet jednym koniem, zeby bardziej ukazac, jak sa sobie bliscy! Kon chrupie ziarna kakaowca.
UsuńOdjeżdżają brzegiem morza. A koń okazuje się być ich dawno temu zagubionym źrebaczkiem. I wtedy pojawiają się napisy końcowe.
UsuńGorzka i twarda!
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że gorzka czekolada służy do zupełnie czego innego niż ta z okienkiem.
UsuńGorzka zapewnia subtelną chwilę wysublimowanej rozkoszy, natomiast ta z okienkiem jest prymitywnym zaspokojeniem potrzeb duszy cierpiącej. A może jest akurat odwrotnie ;-)
Ja nie wiem, co to jest czekolada z okienkiem, ale gorzka jest dobra na WSZYSTKO!
UsuńDiabeł dobrze mówi. Gorzka jest dobra na wszystko. Na przykład powstrzymuje rozwolnienie... W sumie to tez jest rozkosz po cierpieniu. Może nawet wysublimowana :)
UsuńCzekolada z okienkiem to taki gruby kawał czekolady w papierowym opakowaniu z kawałkiem folii, przez który widać ogromne orzeszki... Inaczej mówiąc, to jest ta czekolada, która zawsze najgłośniej krzyczy: zjedz mnie!
UsuńOve, DIable - myślę, że czekolada z okienkiem jest dobra na wszystko, a dla odmiany gorzka czekolada jest... również dobra na wszystko!
Usuń