- Ale masz guza na czole!- Walnęłam sie grabiami.
- Ale jak!?
- Leżały na podłodze, nadepnęłam na nie, a one ruchem wahadłowym walnęły mnie w łeb.
- To po co włazisz na leżące grabie?
- A może zaczniemy od tego, kto je tam położył!?
- Właściwie... Jak trochę zaczeszesz na te stronę, to nawet nie widać...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miejsce na "myśli nieuczesane":