- Jak to: byłam?
- No tak... Bo przytrzasnęłam go drzwiami od samochodu i pękł. Chyba jakiś tandetny był, bo pokruszył się w drobny mak. A poza tym, kto przyczepia do kluczy taki breloczek? Jak dla przedszkolaka. Teraz możesz sobie przyczepić jakiś fajniejszy!
- Nie dość, że mi rozbiłaś breloczek, to jeszcze mi rozbijasz dobre samopoczucie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miejsce na "myśli nieuczesane":