Aby zamówić dziecku obiad w szkole, muszę się zalogować na stronie firmy obiadowej.
Aby się zalogować, muszę się najpierw zarejestrować.
Aby się zarejestrować, muszę najpierw podać swojego maila i poczekać, aż mi na niego przyślą link potwierdzający.
 |
| ChinaSmack [za:] Podglądanie Chin |
I teraz czekam na link.
Za moment nie będzie sensu zamawiać tego obiadu, bo będzie już jutro po obiedzie.
Nadal czekam.
Co chwilę sprawdzam na skrzynce - nic.
Na stronie firmy obiadowej zauważam ikonkę z napisem: Nie dostałeś linka potwierdzającego?
Klikam uszczęśliwiona. Oznacza to, że są nas tysiące.
Czekam na nowe potwierdzenie.
Mija kolejny rok świetlny.
Zaczynam się zastanawiać nad sensem życia.
A może szybciej będzie samemu dowozić obiady podczas dużej przerwy?
Nadal czekam.
Zgłodniałam od tego czekania. Nieuchronnie zbliża się pora jutrzejszego podwieczorku.
Czy oni teraz dadzą mojej córce ten przeterminowany obiad?
Może pomyłkowo
podałam adres mailowy swojej drugiej skrzynki? Sprawdzam. Nic.
Na horyzoncie intelektu, gdzieś w okolicach podświadomości, zaczyna się pojawiać mały napis.
Jest coraz większy.
Układa się w litery: spam! Muszę sprawdzić spam.
Życie jest piękne! Potwierdzam, zamawiam, zamykam laptopa.
Jestem dumną ze swoich osiągnięć matką, a moje drugie imię to Sukces.
-
Mamo, zapomniałam ci powiedzieć, że jutro lekcje wcześniej się kończą i musisz mnie odebrać przed obiadem.