czwartek, 12 lutego 2015

towarzyski

- W szkole u B. pan trener zorganizował towarzyski mecz: ojcowie kontra synowie. Zgłosiło się kilkunastu ośmiolatków z tatusiami. Chłopcy ubrani w szkolne koszulki i spodenki, tatusiowie w najdroższe, najnowsze stroje z najwyższej półki. Zaczął się mecz. Chłopcy dwoili się i troili, ale i tak nie dali rady tatusiom, którzy z narażeniem życia własnego i synków walczyli o każdą bramkę. Faulom nie było końca. Kłótnie z sędzią i wyzwiska jak na prawdziwym meczu. W efekcie tatusiowie wygrali mecz. Do szatni zeszły dwie drużyny: zmęczeni, zasmuceni i przybici chłopcy i ta druga - zwycięscy, dumni i roześmiani idioci.

środa, 11 lutego 2015

wtorek, 10 lutego 2015

pocztówkę

- Nowakowie przysłali mi pocztówkę z Londynu. Tradycyjną. Ze znaczkiem, adresem i treścią wypisaną długopisem. Pocztówka szła do mnie ponad 3 miesiące. A gdy ją wyjęłam ze skrzynki, zamiast pięknej panoramy Londynu zobaczyłam na odwrocie naklejkę z napisem: opłata za przesyłkę jest niewystarczająca.
- Zakleili na brytyjskiej poczcie widoczek?
- Tak.
- Tylko dlaczego ukarali Ciebie, jeśli to nie Ty kupowałaś znaczek?
- Bo to ja mam oszczędnych znajomych...

poniedziałek, 9 lutego 2015

dykcją

- Wiesz, że on zaczął trenować tenisa?
- Jeśli zamierzasz to jeszcze komuś powiedzieć, to koniecznie musisz popracować nad dykcją...

niedziela, 8 lutego 2015

przeciwzmarszczkowy

- Muszę natychmiast iść do okulisty po receptę na nowe okulary! Od tygodnia smaruję się nowym kremem, a moja twarz robi się po nim coraz bardziej skorupiasta i pomarszczona. W końcu doczytałam się, że pod informacją: "żel przeciwzmarszczkowy"  najmniejszą z możliwych czcionek stoi jak wół: do mycia ciała...
- Czyli wsmarowywałaś sobie mydło w płynie?
- Ale tylko przez tydzień...

bryzgającymi


- Co tu się stało? Zarżnęłaś listonosza?
- Wsadziłam buraczki do blendera i zapomniałam zamknąć wieczko...
- To chyba musisz to sprzątnąć...?
- Ja miałam już dość stresów z bryzgającymi buraczkami, więc ty możesz to teraz sprzątnąć...
- Ale sprzątanie uspokaja...

dojadę

- Czy ja dojadę tam tramwajem?
- Jeśli wsiądziesz do właściwego, to oczywiście, że tak...