wtorek, 15 października 2019

urny

Na wycieczce szkolnej chłopiec z trudnościami w mówieniu dyskutował z kolegą o wynikach wyborów.
Jakiekolwiek nasze wybory są, przyniosły coś dobrego: wydobyły z pewnego ucznia głos. Nawet jeśli nie był to głos wrzucony do urny.

pogodę

Uwielbiam taką pogodę.
Jak latem, tylko łagodniej.
Jak chłodnym letnim dniem, gdy trzeba już założyć sweter, ale można mieć bose stopy w klapkach.
Latają owady, pojawiły się pączki stokrotek, trawa jest intensywnie zielona i tylko liście na drzewach jakby nie z tej epoki...

niedziela, 13 października 2019

książki

- Możesz być dumna. Poznałaś się na Tokarczuk przed Noblem.
- Myślisz, że teraz będzie wstyd mówić, że "Bieguni" to książka mojego życia?
- Sami "Bieguni" - chyba nie. Ale mówienie, że "Bieguni" i "Czarodziejska Góra" to książki twojego życia uważam za przesadę. Nie można żyć tylko z powodu Nobla.

sobota, 12 października 2019

mikroskop

Kalina ma w klasie mikroskop, podłączony do komputera. Może pokazywać uczniom różne przedmioty w powiększeniu 60x.

Brud spod paznokcia robi na wszystkich największe wrażenie. I włosy, które w takim powiększeniu wyglądają jak rurociąg północny.

czwartek, 10 października 2019

zgubiłyśmy

      Jedna z córek Kaliny wraca jutro z innego świata.
- Jak ci tam? - pyta na messengerze Kalina
- Zgubiłyśmy się jadąc do szkoły. Kierowca zatrzymał autobus na poboczu, wypytał nas dokładnie dokąd jedziemy i wytłumaczył, gdzie mamy wysiąść. A potem na odpowiednim przystanku krzyknął do nas, że to tu.
     W imieniu wszystkich matek na świecie Kalina pragnie podziękować panu kierowcy z innego świata i jednocześnie apeluje do kierowców z tego świata, żeby byli ludźmi.

środa, 9 października 2019

obserwuję

Obserwuję na facebooku stronę informującą o ważnych sprawach w moim mieście. Piszą tam, gdy gdzieś się zatka skrzyżowanie, pęknie rura, straż pożarna zamknie przejazd - wszystko to, co warto wiedzieć, żeby poruszać się po ulicach.
Zadziwia mnie, co ludzie wypisują pod takimi informacjami. Całe rzeki złośliwości, nienawiści i ubliżania. A wydawałoby się, że neutralne wpisy o tym, że wykoleił się tramwaj, nie mają szans spowodować wybuchu pandemii hejtu.

Na moim blogu też pojawił się jakiś komentator. Ze swoim zdaniem i radami skierowanymi do mnie. Anonimowy, bo przecież na tym to polega. Używający jakże odważnych słów w rodzaju "kupa" czy "kibel".
Zjawisko jak wiele innych - do obejrzenia i zapomnienia. Wzbudzający raczej politowanie niż złość.

Za Waszą radą włączyłam moderowanie komentarzy. Dziękuję.

Obcego komentatora zachęcam do zajęcia się innymi sprawami. Jak słusznie zauważył, u mnie na blogu jest tak strasznie nudno, nic się nie dzieje... Nuda, panie, nuda...
I obawiam się, że nic się w tej kwestii nie zmieni.
Rokowania beznadziejne.



żałuje

Wszyscy wiedzą, że nie należy robić zakupów, gdy jest się głodnym.
Kalina też wie.
Teoretycznie Kalina wie.
W praktyce głodna jak stado dzikich hien Kalina poszła kupić "coś" do zjedzenia i nabyła pierogi, śliwki, jabłka, sałatę, wuzetkę i mleko.
Większość z tego zżarła natychmiast po przyjściu do domu.
Teraz żałuje, że teoria nie szła w parze z praktyką...

wtorek, 8 października 2019

pogoda

- Pogoda się poprawiła - powiedziała Kalina, wychodząc z pracy.
Kalina przeszła przez korytarz, otworzyła drzwi i wtedy zauważyła niemal równikową ulewę.
Strach pomyśleć, jak wyglądałaby pogoda, gdyby się pogorszyła...

poniedziałek, 7 października 2019

niedziela, 6 października 2019

przeprowadzanie

     Przeprowadzanie doświadczeń naukowych przez uczniów bywa w szkole integracyjnej trudne. Jedna połowa uczniów jest niepełnosprawna fizycznie i ma problemy z utrzymaniem w dłoniach probówki. Druga połowa jest niesprawna intelektualnie i cieszy ją oglądanie pustej zlewki. Trzecia połowa ma ADHD i ma ogromną ochotę sprawdzić czy probówka pęknie odbijając się od sufitu, czy dopiero przy upadku na podłogę. Czwarta połowa ma stany lękowe i akurat boi się wąskich naczyń, a piąta ma problemy z pamięcią operacyjną i już na samym początku doświadczenia nie będzie pamiętała, czy to co jest w naczyniu należy wypić, czy właśnie wypijać nie wolno. Szósta połowa ma problemy z czytaniem, więc nie zrozumie polecenia, siódma połowa (ta z mutyzmem) nie powie, że zraniła się w palec, a ósma połowa (ta z autyzmem) będzie w milczeniu patrzeć jak wszystkie inne połowy źle wykonują polecenia. Ale nic nie powie, bo nikt jej o to nie prosił.
     A wychodząc z klasy wszystkie połowy podejdą do Kaliny, ustawią się w kolejce i kolejno powiedzą, że biologia to ich ulubiony przedmiot i czy moglibyśmy na wszystkich lekcjach przeprowadzać te ekshumacje. To znaczy eksfoliacje. Nie, nie, raczej ekstradycje. No, to coś, co dziś. Wszystkie połowy z wyjątkiem tej z mutyzmem. Ta tylko podejdzie i spojrzy, bo dziś jest dzień na spoglądanie. Mówienie przyjdzie później. Czeka na swoją kolej.
  

piątek, 4 października 2019

końcu

Kalina wie, że jutro (w sobotę) ma spotkanie na drugim końcu Polski. Na trzecim nawet.
I Kalina wie, że ma spotkanie wieczorem, co wiąże się z koniecznością spania w hotelu.
I Kalina wie również, że wróci do domu w niedzielę.
I cała ta wiedza absolutnie nie przeszkodziła Kalinie w niepomyśleniu, że należy się na ten wyjazd spakować.
Kalina szykuje się dziś do spania, powolutku wyłącza wszystkie procesory, oddycha miarowo i myśli w spokoju o tym i owym i nagle wielki pstryk! Się Kalina nie spakowała.
Na swoje usprawiedliwienie Kalina może tylko podać, że wczoraj brała bierny udział w pakowaniu starszej córki, która również jutro wyjeżdża na trzeci koniec świata i prawdopodobnie to sprawiło, że w mózgu Kaliny doszło do automatycznego odhaczenia konieczności kolejnego pakowania w tym tygodniu.

środa, 2 października 2019

jednocześnie

Przyleciała z innej planety jedna córka Kaliny. Druga po kilkunastu godzinach wyleciała na inną planetę.
Widać Kalina nie powinna oglądać swoich obu córek jednocześnie.
Kalina musi pogodzić się z losem.
Z losem z trudem.

wtorek, 1 października 2019

naukę

Kalina poszła do szkoły po naukę.
Naukę życia.
Kalina uczy się podczas każdej lekcji i każdej przerwy.
Po miesiącu Kalina już wie, że żyła pod kloszem. Wychowała córki w innym świecie.
Cichym, spokojnym, niewrzeszczącym i powolnym.
A taki świat dla większości nie istnieje.


"Jak się was uspokaja?" pyta Kalina, patrząc na dokazujących uczniów.
'Musi pani na nas krzyknąć!" pada odpowiedź.

To straszne.

poniedziałek, 30 września 2019

wodę

Uczniowie piątej klasy robili w domu doświadczenie:
ile wody marnuje się, gdy nie zakręcamy kranu podczas mycia zębów.
Zmierzyli, ile wody jest potrzebne do umycia zębów, a ile płynie bez sensu do oczyszczalni.

Uczymy się stawiać hipotezy, więc postawiliśmy przed wykonaniem doświadczenia: przypuszczaliśmy, że zmarnują się 2 litry wody.

No i szok!
Rekordzistka podczas mycia zębów wylała w kosmos 20 litrów! Jedna osoba, jedno mycie zębów! W czteroosobowej rodzinie to 160 litrów na dobę (zakładam, że myjemy zęby dwa razy dziennie, choć myślę, że w każdej rodzinie znajdzie się i taki, który myje trzy razy).

Przeliczyliśmy to na psie miski z wodą oraz na poidełka dla papużek i chomików. Okazało się, że zabieramy wodę setkom zwierząt dziennie.

Sama jestem pod wrażeniem.

niedziela, 29 września 2019

zmęczeniu

Nadchodzący tydzień będzie trwał około 11 dni, gdyż Kalina pracuje do soboty, w sobotę pracuje również, takoż w niedzielę i w poniedziałek zaczyna normalny roboczy tydzień.
Sądząc po zmęczeniu poprzednim tygodniem, może być ciężko.

Gdybyście widzieli gdzieś na ulicy sunące przy ścianie budynków szare nic - uśmiechnijcie się. To będzie Kalina, nieznająca wolnych sobót i niedziel....

środa, 25 września 2019

wolny

Kalina ma jutro dzień wolny.
Czyli pracuje w domu od rana do wieczora.
Terminologia jest nieco myląca.

niedziela, 22 września 2019

uczyła

Mama Kaliny była nauczycielką. Przez całe życie. Uczyła chemii i fizyki. W czasach kryzysu również geografii. Teraz prowadzi z Kaliną rozmowy, jak doświadczony belfer z początkującym:
- Kalinko, czy ty korzystasz z podręczników szkolnych?
- Kalinko, czy ty się przygotowujesz do lekcji?
- Kalinko, czy ty umiesz to, czego uczysz?
- Kalinko, czy ty tłumaczysz dzieciom to, czego się uczą?
- Kalinko, czy ty pilnujesz, żeby dzieciom nic się nie stało?
- Kalinko, jak masz dyżur na boisku, to patrzysz na dzieci?
- Kalinko, czy ty masz jakiś dziennik?
- Kalinko, czy ty robisz jakieś sprawdziany?
- Kalinko, czy rozmawiasz z dziećmi?
 - Kalinko, czy ty przychodzisz punktualnie do pracy?

Dobrze, że rodzice moich uczniów nie słyszą tych pytań...

sprzątałam

W piątek sprzątałam świat z czwartą klasą. Nadszedł moment, że powinniśmy już wracać do szkoły.
"Dlaczego wracamy do szkoły, skoro tam są jeszcze śmieci?"
"Czy będziemy jeszcze kiedyś sprzątać? Ja to lubię bardziej niż siedzenie w szkole."
"Chciałbym sobie tak posprzątać świat z moimi rodzicami."
"Proszę pani, znaleźliśmy 3 koła od roweru. Jak ktoś mógł wyrzucić 3 sztuki?"
"Ludzie wyrzucają bardzo dużo opakowań od papierosów. A na nich są przecież takie brzydkie zdjęcia!"
"Czy możemy wyrzucić walizkę, która leży u kogoś na podwórku? (…) Ale jest i tak zniszczona!"
"Gdzie mamy wyrzucić rękawiczki po sprzątaniu śmieci?"
"Zuzia, nie wyrzucaj do naszego worka potłuczonego szkła. Dzisiaj nie zbieramy potłuczonego szkła. No wiesz, względy bezpieczeństwa!"

piątek, 20 września 2019

koleiny

Kalina ma w szkole zajęcia indywidualne z dziećmi o szczególnych potrzebach edukacyjnych. Są to zawsze niezwykle miłe dzieci, a ich potrzeby edukacyjne istotnie są szczególne.

- Gdzie na Ziemi znajduje się woda? - spytała Kalina pod koniec lekcji z uroczym Karolkiem.
- W wężu w moim ogródku - odpowiedział jak zawsze uśmiechnięty Karol.
- A gdzie jeszcze? - dopytywała nierozgarnięta Kalina.
- Tylko tam.

Po głębszym zastanowieniu Kalina uznała, że wiadomość iż woda na Ziemi znajduje się w wężu ogrodowym jest dla Karola znacznie istotniejsza niż bezsensowne informacje o morzach i oceanach.  Pozostawiliśmy tę kwestię bez zmian.
Mądre dziecko nie dało się wepchnąć w dydaktyczne koleiny.

czwartek, 19 września 2019

ortezy

Wierzę, że los stawia mi na drodze różnych ludzi, którzy coś mi dają. Najróżniejszych. Przedziwnych. Zaskakujących. Dostaję uwagę, rozmowę, czas, dobre słowo, uśmiech, kanapkę z serem, radę, brak rady, uprzejmość, spojrzenie, pomachanie ręką, przepuszczenie w korku, pomoc przy zbieraniu rozsypanych ziemniaków.
Wierzę też, że mnie stawia los na drodze różnych osób i one dostają coś ode mnie.

Dziś dałam zaskakującą rzecz:
moja koleżanka pracuje w firmie, zajmującej się medycznym drukiem 3d. Poszukuje pacjentów, którzy chcieliby skorzystać z darmowych programów, związanych z wdrażaniem takiego druku do terapii. Ortezy, fragmenty kości, nowoczesne gipsy - gama jest bardzo szeroka.
Powiedziałam o tym pani dyrektor. Mamy sporo uczniów niepełnosprawnych - może któryś z nich czegoś takiego potrzebuje. I okazało się, że właśnie akurat w tym momencie jeden z naszych uczniów potrzebuje ortezy. Pogorszył się stan jego ciała, bez ortezy nie utrzyma w dłoni długopisu. Na NFZ same problemy, kupno nie wchodzi w grę - darmowy program to wybawienie go z problemów.

Radość - tak nazywa się to słowo!

wtorek, 17 września 2019

szczęścia

- Kalinko, czy mogłabyś mi przyszyć guzik do bluzki? - spytała mama Kaliny, kładąc na stole guzik, nitkę, igłę i bluzkę.
Kalina zabrała się ochoczo do dzieła. Wzięła do ręki igłę i nitkę, i rozpoczęła proces nawlekania. Pierwsza, druga, osiemnasta i trzydziesta próba nawleczenia igły spełzły na niczym. Kalina usiłowała nastawić zoom na oczko w igle, ale obiektywne trudności uniemożliwiały zobaczenie otworku. Po sprawdzeniu czy ucho igielne znajduje się po tej stronie igły, którą podejrzewa Kalina (tak było!), wznowiono próby wetknięcia nitki w igłę.

Minął siódmy tydzień, ale wreszcie się udało. Radość Kaliny i mamy nie miała granic. Jak to niewiele potrzeba człowiekowi do szczęścia.

niedziela, 15 września 2019

walkę

Natychmiast potrzebuję sposobu na walkę z przeziębieniem.
Domowego.
Skutecznego.
Mam kilkanaście godzin, by stanąć na nogach. Niechwiejących się.

Mam przed sobą ciężki tydzień, a ledwo ruszam rękami i nogami. Całą niewielką energię życiową zużywam na wysiłek, jaki sprawia mi każdorazowe napełnianie pęcherzyków płucnych. I opróżnianie.
Katar, kaszel, chrypa, bóle mięśni, stawów, głowy, skóry i zębów. Wielki ból wszystkiego.

Jutro pracuję wiele godzin poza domem. We wtorek pracuję wiele godzin poza domem.
O nie! W środę, czwartek i piątek też!
Pomocy!!!

sobota, 14 września 2019

blokuje

Od czasu do czasu mama Kaliny dokonuje cudu techniki i blokuje w swoim telefonie połączenia przychodzące od Kaliny. Skutkiem tego Kalina, dzwoniąc do mamy, nie ma szansy, aby mama odebrała telefon. Za każdym razem Kalina jedzie wówczas na sygnale do mamy, spodziewając się najgorszego, przestawia telefon na odbieranie połączeń od siebie i oddycha z ulgą.

Instrukcję, jak odblokować połączenia przychodzące od Kaliny, są już na stałe zapisane w Kaliny telefonie, gdyż zrobienie tego nie jest proste i wymaga umiejętności na poziomie 10-latka (jak wiadomo 10-latkowie obsługują sprzęt wszelaki najlepiej na świecie).

W jaki sposób mama blokuje rozmowy z Kaliną - tego nie wie nikt.