poniedziałek, 20 marca 2017

wstydliwą

- A co ty taka jakaś jesteś?
- Martwię się, bo chyba wybrałam zły blat do kuchni.
tlc
- Za długo się znamy, żebym ci uwierzyła w takie bzdury! Natychmiast mów, co się dzieje!
- Mam okropną niechęć życiową. Najchętniej nie wstawałabym z łóżka. Drętwieje mi cała dusza. A intelekt domaga się natychmiastowego wyjęcia wszystkich wtyczek.
- No tak. A o co chodzi z tym blatem?
- Wszyscy mnie pytają, co jestem taka niezewnętrzna, więc wymyśliłam blat, żeby mi dali spokój.
- Kiepski tekst.
- Przez dwa tygodnie dawałam na nim radę. Ale widzę, że muszę coś lepszego. Najważniejsze, żeby nie dopytywali.
- Mów, że masz pewną wstydliwą chorobę. Raczej nikt nie dopyta, a na pewno będą cię unikać przez dobrych kilka tygodni.

33 komentarze:

  1. Wlasnie mi mój brat napisal, ze ma dzis wolne i jedyna rzecza na jaka ma ochote, to nie wychodzic z lózka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem go, jakby był moim bratem ;-)

      Usuń
  2. Zwalmy to na karb przesilenia wiosennego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może bezpieczniej byłoby zwalić to na karb przesilenia. Po co się rozdrabniać. Potem się wiosna skończy i nazwa będzie nieakuratna... ;-)

      Usuń
  3. Jest jeszcze jedna cudowna odpowiedź - BO TAK. Z tym się nie da dyskutować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak z tego dowcipu:
      Pytanie: Dlaczego podczas miesiączki kobieta gotuje rosół w trzech garnkach?
      Odpowiedź: BO TAK!

      Usuń
  4. Nie wiem jak to z ta wstydliwoscia, ale wiem, zes plodna:) Jeszcze przed kilkoma minutami produkowalam sie pod poprzednia notka w odpowiedzi do Diabla, a tu masz juz nowa notka:)
    Chyba wszyscy miewamy takie dni kiedy chcemy zeby reszta swiata zostawila nas w spokoju, tylko nie rozumiem dlaczego reszta swiata nie chce sie przystosowac:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy można uznać, że to reszta świata ma jakiś problem? ;-)

      Usuń
    2. Alez oczywiscie, przeciez bra buk to nie my mamy problem:))

      Usuń
  5. Ze też człowiek musi się tłumaczyć z niechęci do życia. Kisses

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze wszystkiego się trzeba tłumaczyć.
      Prosisz kogoś o pomoc, a on pyta: A dlaczego sama tego nie zrobisz?
      :-(

      Usuń
    2. Uświadomiłaś mi, dlaczego ja prawie o nic nie proszę ludzi... bo właśnie, zawsze kiedy proszę, oni mnie zawodzą. Mogłabym napisać listę, ale nie chcę niektórych zawstydzać. Chociaż możliwe, że taki prowokacyjny tekst kiedyś powstanie.

      Usuń
    3. Przykre... Ale mam tak samo... Chociaż to podobno defekt jest. Bo kto nie prosi, ten nie dostaje...

      Usuń
    4. Akurat częściej jest tak, że ludzie mnie rozczarowują, więc wolę unikać rozczarowań, wolę defekt niż puste obiecajki. :P a co ciekawe, najczęściej zaskują mnie Ci, po których w ogóle się tego nie spodziewam, pozytywnie zaskakują.

      Usuń
    5. Takich się pamięta...

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. To się chyba nazywa stupor boczny.;-)

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. A może wartałoby się wyspać, tak znienacka, w pierwszej wolnej chwili...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to to to! Wyspać! Najepiej przez dobę!

      Usuń
  9. Życie męczy, dlatego trzeba odpoczywać. A takim zapier*alaczom, co nie rozumieją normalnych, zdrowych na umyśle ludzi, to trzeba oczy mydlić takim bla,bla,blatem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bla, bla, blat - świetne skojarzenie... Może to Freud mi podpowiedział, o czym mówić ;-)

      Usuń
  10. A chłopaki na zdjęciu takie higieniczne są, genitalia mają takie umyte, że aż rozmyte!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo, to się teraz nazywa "okolice bikini" ;-)

      Usuń
    2. No masz, a ja ci tu z ubieglowiwczną nomenklaturą wyskakuję.
      A swoją drogą z określeniem "okolice Bikini" mam także geograficzne skojarzenia. Może w tym przypadku jeszcze bardziej pasowałoby "okolice Hondurasu"?

      Usuń
    3. Muszę dokładnie przejrzeć mapę świat, żeby się wypowiedzieć ;-)

      Usuń
  11. chęć nie wychodzenia z łóżka nie koniecznie jest objawem depresji gdyż nowożeńcy na nią raczej nie cierpią :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre! Co prawda nowożeńcówną byłam... o mój Boże, jak dawno temu, ale bardzo mnie cieszy, że coś mnie z nimi łączy...

      Usuń
    2. widzisz to może ta Twoja chęć oznacza, że należy powtórzyć miesiąc miodowy bo już dawno minął i czas odświeżyć pamięć ?? :D

      Usuń
  12. o jesooo Kalina mam jeszcze gorzej...nie wiem, co się dzieje...tej wiosny jakoś tak ciężko i za dużo ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Nie wiem co się dzieje. I za ciężko i za dużo.

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":