piątek, 2 czerwca 2017

kolejce

- Minęła data przydatności jej paszportu, a musi wyjechać za dwa tygodnie. W podskokach podążyłyśmy wyrobić jej dowód osobisty, ponieważ za kilka dni będzie miała 18. urodziny i może uda się zdążyć przed wyjazdem. Z dowodem w końcu też wyjedzie. Okazuje się, że nie ma żadnej gwarancji, na kiedy dowód zostanie zrobiony. Prawdopodobnie, ale może jednak, chociaż zdarza się, ale zwykle...
IEMKatowice
W takim razie w nieco mniejszych podskokach pojechaliśmy już w trójkę (wnioskować o paszport dla osoby która jeszcze tydzień jest dzieckiem muszą oboje rodzice) do biura paszportowego w sąsiednim mieście, bo tam mniejsze kolejki. Prosimy o przyspieszenie procedury. Owszem, można to zrobić, ale do mniejszego miasta paszporty jadą z większego miasta i trwa to tydzień. Plus tydzień na wykonanie paszportu - nie zdążymy. Lepiej jechać do dużego miasta, odstać swoje w kolejce i modlić się do świętego Paszportusa, żeby zdążył wydrukować co trzeba.
W dużym mieście kolejka do biura paszportowego przypomina stare, dobre czasy. Żeby w poczekalni nie spędzić całego dnia, należy ustawić się w kolejce bardzo skoro świt.
Zgłosiłam się na ochotnika. Następnego dnia o 6:30 stawiłam się głodna i niewyspana pod biurem. Nie byłam pierwsza, oj nie... Rodzina mimo korków dojechała na czas i wszystko wyglądało naprawdę budująco. Biuro otwarto o 8.15 i udało nam się dość szybko załatwić sprawę. Jednak nie było to proste, gdyż: aby odebrać paszport będzie musiała okazać się dowodem osobistym. W końcu będzie wtedy już pełnoletnia. A dowodu przecież nie ma, bo dopiero na niego czeka.
Sprawa otarła się o Panią Inspektor oraz Kierownika do Spraw Szczególnie Pokręconych. W końcu - jest nadzieja. Jeśli Dyrektor czegoś-tam się zgodzi i nic się nie przedłuży, paszport będzie na czas. I odbierze go bez dokumentu tożsamości...
Wnioski mam dwa: wyjechać raz a dobrze. Albo nie wyjeżdżać wcale ;-)

11 komentarzy:

  1. ech Kalina mam Ci ja do opowiedzenia historię mrożącą krew w żyłach, apropos dowodu paszportu czego tam chcesz, mało brakowało a na Majorkę bym nie wyleciała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawaj! Niech się z cudzego nieszczęścia ucieszę. Niech mi lżej będzie. 😉

      Usuń
  2. wniosek? trzeba wyjazdy zagraniczne planować z dużym wyprzedzeniem i pamiętać, że poniżej 30 dni to się u nas niczego nie załatwi bo tak mówi KPA i tego się wszystkie urzędasy trzymają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie mógłby KPA powiedzieć, że jak sprawa jest skomplikowana to urzędnicy się mobilizują i pomagają? 😉

      Usuń
    2. niestety :) wszyscy by wtedy uważali, że ich sprawa jest najpilniejsza z pilnych :D

      Usuń
    3. Takie czasy, że każdy ma najpilniejszą sprawę 😉

      Usuń
  3. Też swoje odstałam w poniedziałek :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod podobnym biurem? Współodczuwam... 😀

      Usuń
    2. Pod podobnym biurem? Współodczuwam... 😀

      Usuń
    3. Tak, w mieście Piła :P

      Usuń
    4. Pani z mojej kolejki miała przy sobie składane krzesełko, termos z herbatą i kanapki...

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":