 |
| platine.pl |
- Zrezygnowaliśmy z wyjazdu na długi weekend majowy i postanowiliśmy alternatywnie pomalować w tym czasie mieszkanie. Dodatkowo każdy z nas mógł wybrać jedną rzecz, której w domu najbardziej nie lubi, i tę rzecz wyrzucimy lub jeśli trzeba będzie to zamienimy na fajniejszą. W ten sposób pozbędziemy się lampy z przedpokoju (hurra!), drugiej, mniejszej lampy z przedpokoju (hurra!), dekoracji z przedpokoju (bez hurra, bo to jest moje autorskie dzieło) i dywanu z salonu (hurra!). Wszyscy uznaliśmy, że wyjazd do Wiednia byłby cudownym przeżyciem, ale jeszcze bardziej chcemy zmienić coś w domu.
- Wybrałabym Wiedeń.
- A widziałaś kiedyś lampę w naszym przedpokoju?
- A, to TA lampa! No tak. Faktycznie. Wiedeń przegrywa z tą lampą już na starcie!
Kolejny raz rezygnuję z Lizbony, bo coś muszę zrobić w domu, w ogrodzie itd. Ale syn leci do Budapesztu, bez nas. Więc ani Lizbony, ani Budapesztu, ale skalniak, i inne domowe odkładane przeze mnie z braku czasu zaległości - odwalimy, że ach i och. Więc łączę się w wyborach i wszystkim innym.
OdpowiedzUsuńCzasem wybiera się mniejsze zło, czasem większe dobro.
UsuńTakie wybory to największe dobro, prawda? :-)
Prawda :*
UsuńOjjj... A ja kocham remonty. Planuję po majówce. Z przymusu tym razem. Komin się rozszczelnił i fachowcy kuć będą i uszczelniać a później ja będę szaleć z malowaniem :)
OdpowiedzUsuńWiem, że nienormalna jestem ale lubię remonty
UsuńJaga, mysle ze bardzo spodobaloby Ci sie u mnie w mieszkaniu, serdecznie zapraszam ;)))
UsuńAle uwaga - mnie już nie chcą wpuszczać znajomi bo organizuje im remonty :) za miesiąc wpada ekipa do kuchni moich rodzicieli - nie chcesz wiedzieć co powiedział mój ojciec :) jak bym była młodsza to by mnie wyklął , wydziedziczył i wydrapał z dowodu :)
UsuńJa mam w takim razie anty-talent w tej dziedzinie...
UsuńAle Ty te remonty tylko organizujesz, spraszajac rózne wesole ekipy ludziom na kwadrat, czy sama chwytasz za pedzle i tapety? Bo to rzeczywiscie róznica jest ;)
Remontów nie lubię. Małe remonciki - owszem. Natomiast uwielbiam przemeblowania! :-)
UsuńU mnie lodówka, albo wyjazd nad morze. Na razie prowadzi lodówka.
OdpowiedzUsuńJeśli pojedziecie w weekend majowy nad morze, to tam będzie dopiero lodówka! ;-)
UsuńSugerujesz, że mamy ze sobą zabrać serki, wędlinę i warzywa?
UsuńOdwołuję! Słyszałam dzisiaj, że weekend majowy ma być słoneczny. Zatem żadne serki w lodówce, tylko heban w bikini!
Usuńa u mnie robota wygrywa niestety ...wygrałam !
OdpowiedzUsuńIle złej energii jest w słowie "robota"... ;-)
UsuńMy musimy wymeldowac z kwadratu pana lokatora Grzyba, który zasiedlil lazienke i sypialnie, jak to regularnie co 2 lata czyni. My go wywalamy (na bruk, bezlitosnie, bez lokalu zastepczego!) a on potem zawsze wraca.
OdpowiedzUsuńTyle ze na przeszkodzie staje nam ciagle pogoda - jak jest mokro i wietrznie, i co chwile pada, to nie ma szans na te wszystkie chemie jadowite, po których trzeba wietrzyc ze 2 dni bez przerwy, od rana do nocy.
Wiec chcac nie chcac, na razie od paru miesiecy koegzystujemy, choc zdrowe to nie jest.
Bardzo nie lubie lokatora Grzyba. Bardzo.
Diable, bardzo współczuję. Pieczarki na ścianach to przykra sprawa... I niezdrowa... :-(
UsuńCóż...my też się odgracamy, to strasznie bolesne doznanie. Wybrałabym jednak Wiedeń, a nawet Piotrków Trybunalski, byle nie sprzątanie...
OdpowiedzUsuńOd czasu do czasu (bardzo rzadko, ale jednak się zdarza) odzywa się we mnie głos rozsądku, nakazujący oczyszczenie najbliższej okolicy. Wydaję wtedy w dobre ręce wszystko, co znajdę ;-)
Usuń