piątek, 31 marca 2017

urządzenie

- Chodnik w centrum miasta. Pełen przechodniów. Środkiem młodziutka ratowniczka medyczna w służbowym uniformie pcha wózek inwalidzki, na którym siedzi mężczyzna. Pacjent jest osłabiony i zdezorientowany. Na kolanach trzyma urządzenie medyczne wielkości mikrofalówki. Ściska je obiema rękoma, widać, że sprawia mu to pewną trudność.
cobi
     Nagle wózek pochyla się gwałtownie do przodu. Pacjent traci równowagę, przyciska mikrofalówkowe urządzenie do klatki piersiowej - to oczywiste, że zdaje sobie sprawę z jego wartości. Ratowniczka usiłuje uratować pacjenta przed upadkiem. Ogląda dziurawy chodnik, cały czas balansując przechylającym się wózkiem.
     Młoda pracownica pogotowia dostrzega, w czym problem. Zepsuło się kółko z przodu wózka - może wyleciało z niego powietrze, może opona spadła z obręczy. Ratowniczka, pochylając się do przodu jak człowiek idący podczas wichury, z ogromnym trudem usiłuje pchać uszkodzony wózek z ciężkim mężczyzną. Urządzenie trzymane przez chorego niebezpiecznie kołysze się na boki, człowiek stara się jakoś pomóc kobiecie, ale oboje są w trudnej sytuacji.
     Przechodnie obchodzą ten chwilowy zator na drodze łagodną trajektorią.
     Obok stoi mężczyzna około 195 cm wzrostu. Atletyczny typ budowy. W średnim wieku. Szedł kilka kroków przed wózkiem, zatrzymał się, gdy usłyszał rozmowę ratowniczki z chorym i teraz przygląda się z niechęcią ich zmaganiom. Stoi bokiem, bez zbędnego angażowania się w cudzy problem. To nie jego sprawa i nie czuje się w obowiązku pomagać młodej, drobniutkiej ratowniczce. Patrzy to na pochyloną, z trudem przesuwającą zepsuty wózek kobietę, to na urządzenie na kolanach chorego. Nagle podchodzi do wózka, bierze z rąk mężczyzny "mikrofalówkę" wartą pewnie kilka tysięcy złotych i idzie w stronę stojącej nieopodal karetki. Wkłada drogocenne urządzenie do środka samochodu, sam siada na miejscu obok kierowcy. Zdejmując kurtkę z napisem "lekarz pogotowia" przygląda się, jak spocona i opadająca z sił kobieta usiłuje dociągnąć uszkodzony wózek z pacjentem do ambulansu.

23 komentarze:

  1. normalnie mnie zatkało.... bo nie wiem, czy zabawa w prawda/fałsz???
    ale z drugiej strony znam ten ból patrzenia na różne zmagania. oraz kasa panie kasa ponad wszystko...

    OdpowiedzUsuń
  2. Skladam "lekarzowi pogotowia" (jak ten cudzyslów tu pasuje) najserdeczniejsze zyczenia, aby sam znalazl sie kiedys w analogicznej sytuacji, na miejscu tej kobiety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obojętnie kim byłby z zawodu, zachowałby się jak cham.
      A ponieważ jest lekarzem, zachował się jak skończony cham.

      Usuń
  3. No patrz...A myślałam, że w białym kolorze występują tylko żmije rodzaju żeńskiego - zabić fiuta to mało.... ja też kocham takich do utraty tchu. Takich bucy powinno się zsyłać na bezludną wyspę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pomyśleć, że taki może mieć żonę, dzieci, matkę, teściową, sąsiadów... Wszystkich ich musi tak samo traktować. Jak śmieci...

      Usuń
    2. BUC to za mało powiedziane - ale bezludna wyspa to zbyt humanitarnie

      Usuń
    3. Dać go pod opiekę państwowej służby zdrowia! 😀

      Usuń
  4. Querwa! ( przepraszam wrażliwych Czytaczy, ale się mnie wymskło samo) Miałaś Kalinko możliwość obserwowania modelowego przedstawiciela gatunku w środowisku naturalnym. Gatunek niestety wcale nie na wymarciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wyglądało jak głupkowaty filmik, nagrany dla rozśmieszania gawiedzi.

      A najbardziej mi żal/wstyd/przykro/głupio, że nie wysiadłam z samochodu i na oczach wszystkich kierowców czekających na zielone światło, pieszych na chodniku, pana doktora i kierowcy karetki, nie pomogłam tej ratowniczce. Jestem mniej więcej tej samej postury co ona - siły rozłożyłyby się równo...
      Przepraszam panią za brak reakcji!!!
      Fakt, że siedziałam w samochodzie, czekając na zmianę świateł, nie jest usprawiedliwieniem...

      Usuń
  5. Lekarz, który nie wykazuje wrażliwości, ampatii, to dzisiaj pierwsza ligia. Przeczytałam, co powiedział pan Pięta o nauczycielach, to ten sam rodzaj ludziki. Takie okoliczności nastały, że wreszcie prawdziwi mężczyźni pokazują nam, jaka przyszłość czeka nasz kraj. Ten pierwszy poseł powinien czytać Twój blog, ale pewnie taki obrazek sprawiłby mu radość, takie to przecież katolickie zachowanie. Patriarchat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak szacunku dla innych ludzi. Brak empatii. Brak chęci niesienia pomocy.
      Szkoda tylko, że wszystko to zebrało się w człowieku, który jest lekarzem...

      Usuń
    2. Niestety, to jakiś podgatunek

      Usuń
  6. To jest qurestwo polaczone z klusownictwem!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pewnie obejrzałby się za tą samą ratowniczką, gdyby szła w krótkiej spódniczce i z dużym dekoltem...

      Usuń
  7. niestety znam takie obrazki gdyż z pogotowiem się czasem "spotykam" służbowo i użeram ... między lekarzem a ratownikiem medycznym istnieje jeszcze większa przepaść niż między lekarzem a pielęgniarką. Nie ma szans na jakiekolwiek zmiany no i ... jest niewielka garstka lekarzy z jajami w miejscu jaj ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko postawione na głowie.
      Najważniejszy w pracy pogotowia powinien być człowiek na wózku.
      A tymczasem ważniejsza jest hierarchia...
      :-(

      Usuń
    2. służba zdrowia dawno temu przestała być służbą ... teraz jest przykrym obowiązkiem i mam wrażenie, że nielubianą pracą ...

      Usuń
    3. Na medycynę nie idą pasjonaci, tylko maturzyści z najwyższą średnią...

      Usuń
  8. Burak. Tyle powiem, bo nie wypada niecenzuralnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jedna tu można tylko niecenzuralnie...

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":