środa, 17 maja 2017

zaległe

- Wygląda to tak: mija kilka tygodni i nic się nie dzieje. To znaczy, naturalnie dzieją się różne drobne drobiazgi, ale wykres życiowego ekg raczej w normie. I nagle zdarza się wielkie łups! W ciągu tygodnia wszystkie zaległe od roku zaległości wypełzają zza szaf, wszystkie niedokręcone śrubki nagle się wykręcają, szczeliny w czasoprzestrzeni powiększają się niemożebnie, a czas przyspiesza i pędzi jak kołowrotek w klatce chomika. Albo i szybciej.
A potem znowu przychodzi szara szarość, monotonia, normalność i codzienność.
Słyszy?
Ta szara zwyczajna codzienność? Niech przyjdzie, bo zwariuję!

20 komentarzy:

  1. Czyli zarobiona jesteś, po prostu. Znaczy nie chora i nie w depresji. To dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam depresję czasową i jestem chora z powodu myślenia o tym, czego nie zdążyłam zrobić. Ale może to właśnie dobrze? ;-)

      Usuń
  2. Juz sie zastanawialam co sie dzieje, ze Cie nie ma. A Ty po prostu zakrecona jak sloik na zime, uffff...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakręcona jak słoik. Idealne porównanie! :-)

      Usuń
  3. Znam to uczucie, u mnie tak przyspiesza tery razy do roku, chociaż teraz trwa i trwa :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trwa i trwa... U mnie też... Ale jest cień nadziei, że to minie ;-)

      Usuń
    2. cztery razy, zjadłam cz, jej, to może czy razy :P

      u mnie cień nie zmienia pozycji :(

      Usuń
    3. A zegary słoneczne? Którą wskazują godzinę? 😉

      Usuń
    4. Podobno od jutra wraca deszcz, więc słońce szykuje się na zmianę częstotliwości, możliwe, że nasili się u Ciebie. Zegary słoneczne, raju, nie nie, u nas tylko kamień wisi na sznurku i czeka na wiatr.

      Usuń
    5. Masz rację! U nas od dzisiaj słonecznie, ciepło, bose stopy można na spacer wyprowadzić! Jutro podobno jeszcze cieplej! :-)

      Usuń
  4. No też myślałam o Tobie, że zapracowana jesteś. Już niedługo wakacje! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wakacje od bycia taksówką miejską- chociaż się wyśpię. Moja praca nie zna wakacji ;-)

      Usuń
  5. no tak, mogę jedynie przytaknąć!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowo na ten tydzień: przeczekać. 😉

      Usuń
  6. eeeh, a juz myslalam, ze na jakichs plazach sie opalasz, pod palma lezysz! Tylko obowiazek szkolny latorosli mi w ten plan nie pasowal, ale myslalam, ze moze jednak, jakos, nie wiem :))) A tu calkowite przeciwienstwo lezenia pod palma...
    Ale to minie, Kalina, minie. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. To palma leży pode mną. 😉

      Usuń
    2. Próbowalas na nia uciec? ;)))

      Usuń
  7. Teoretycznie wolę marazm i codzienną szarzyznę. Bo jak się coś już zacznie dziać to nie może przestać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam normalność i spokój. Jestem szczęśliwa, gdy żyję bez akceleratora w głowie... 😀

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":