czwartek, 27 kwietnia 2017

rządzi

mlektury.pl
- Najpierw opowiadała mi, że ma szalonego kuzyna. Spotkała go na spływie, który zorganizowałam. Okazało się, że jej kuzyn to mąż naszej koleżanki z liceum. Potem opowiadała o swojej dentystce, która okazała się mamą z klasy mojej córki. Ostatnio zachwycała się mieszkaniem swojej przyjaciółki. Od słowa do słowa zorientowałam się, że to nasza koleżanka ze studiów. Gdy wspomniała o swoim koledze ze studiów, z którym mój mąż siedział przez cztery lata w szkolnej ławce, zaczęłam wierzyć w przeznaczenie.

Po pierwsze, zaczynam do niej mówić "siostro". Tak na wszelki wypadek.
Po drugie: nasze młodsze córki przyjaźnią się od ośmiu lat (mają 10!), a my mamy ze sobą świetny kontakt. Wszystko wskazuje na to, że nawet gdybyśmy nie były sąsiadkami, musiałybyśmy się wcześniej czy później poznać.

I co? Światem rządzi przypadek? Przypadek?! Dobre sobie! ;-)

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Świetne! I na dodatek występuje tylko w liczbie mnogiej! :-)

      Usuń
  2. Nie ma przypadków. Wszystko to spisek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj Boże więcej takich spisków, a mniej innych :-)

      Usuń
  3. Wlasnie, pomyslalam, jak Lis, nie ma przypadkow, tak mowia. Podobno nasze drogi tez sie nie skrzyzowaly bez przyczyny :) siostro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam wątpliwości! Dobrze, że nie jesteś Hinduską, a ja Inuitką, bo dłużej by trwało, zanim byśmy się poznały :-)

      Usuń
    2. ale przez social media mogłybyśmy się sklikać - przez oczywisty przypadek :P

      Usuń
    3. Sklikanie może być przez przypadek. Fakt ;-)

      Usuń
  4. (palec wskazujący w górze): "Przypadek? Nie sądzę"

    ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izabelko, gdybyśmy nieco głębiej zajrzały, to znalazłybyśmy niejeden wspólny korzeń. I nie byłby to korzeń zębowy ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":