Kalina stara się żyć powolutku i po cichutku.
Zdrowotnie jest stabilnie.
Córkowo jest stabilnie.
Życiowo jest stabilnie.
Szkolnie jest stabilnie.
Celinkowo jest stabilnie.
Rozwodowo jest niestabilnie.
Rozmowy z adwokatem niemal byłego męża są bardzo trudne. Propozycje rozwodowe poniżające. Pani adwokat Kaliny cudownym zrównoważeniem uspokaja nieco wewnętrzny dygot Kaliny.
Jeszcze trochę - mówi Kalinie zdrowy rozsądek.
Kalina obiecała sobie, że po rozwodzie wyjedzie na kilka dni sama. Gdzieś. Poczuć to, co już dawno chciała poczuć.
Kalino! Cieszę się, że wróciłaś :)
OdpowiedzUsuńfrotka