środa, 15 marca 2017

prześlę

- Mamo, to świetnie, że możesz już odbierać pocztę! W takim razie prześlę ci tekst, który ostatnio napisałam. Chcesz sobie poczytać?
zamek.malbork.pl
- A jak ty mi go, Kalinko, prześlesz? Zrobisz odbitkę?
- Nie, mamo. Prześlę ci to, co napisałam, w komputerze.
- No właśnie. Ale jeśli ty to napisałaś u siebie w komputerze, to musisz mi chyba zrobić odbitkę, prawda?
- Mamo, a co to jest twoim zdaniem odbitka?
- No odbitka, to jest ksero, Kalinko. Przecież ty chyba wiesz, co to jest odbitka...
- Mamo, ja ci to prześlę tak, że ty to przeczytasz u siebie na komputerze, bez kserowania.
- Czyli widzisz, jednak zrobisz odbitkę...

40 komentarzy:

  1. Alez Ty jestes. Maltretujesz kobiete telefonicznie a potem jednak wysylasz odbitke.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze po drodze nawymyślam jakichś głupot... Skandal!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tez od razu tak pomaslalam :))
      Sluchaj mamy, mama wie lepiej!

      Usuń
    2. Opowiedziałam tę historyjkę mojej siostrze. Powiedziała, że zgodnie z mamy wolą powinnam tekst najpierw przepisać, potem skserować i dać mamie do przeczytania. ;-)

      Usuń
    3. tak na okolo? Nie latwiej skserowac monitor laptopa?

      Usuń
    4. Niech skseruje lepiej klawiaturę, mama będzie mogła sama robić odbitki!

      Usuń
    5. pandeMonia, umarlam:))))))))))))

      Usuń
    6. Zastanawiam się, dlaczego od razu nie pisałam na komputerze przez kalkę...

      Usuń
    7. No juz za pózno, teraz to tylko ksero Ci zostaje.
      Czyli ponownie dochodzimy do wniosku, ze Mama miala racje.

      Usuń
    8. Jak zawsze... Od tylu lat niezmiennie... ;-)

      Usuń
  3. achachacha, Kalina no więc czuje sie podobnie wiele razy w rozmowie z Matkajadwigą i uczniami !!! oraz mój mail - valyo@poczta.onet.pl
    i zdjęcie zamieszczę w weekend, bo nie mam czasuuuu )))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam podejrzewać, że moje córki czują się podobnie w rozmowach ze mną...

      Usuń
  4. Jak kiedys w zamierzchlych czasach wynaleziono telegraf, i ludnosc sie zwiedziala, ze mozna nim cos tam PRZESYLAC, i to bardzo szybko, to przychodzili do biur telegrafistów zeby przeslac np. kilo kielbasy wujkowi na wielka woda.
    Wiec wiesz ;)

    Swoja droga to sie czesto zastanawiam, co bedzie z nami za 20-30 lat. Tez moze tak byc, ze wiecej bedziemy nierozumiec, niz rozumiec, skoro te technologie tak zaiwaniaja do przodu... I mówiac "my" mam na mysli ogólnie nasze roczniki, bo ja osobiscie to juz teraz niewiele kumam :/ No ale ja na szczescie jestem wyjatkiem w swojej tepocie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce z boku technologicznego życia i masz poczucie, że jesteś wyjątkiem, to natychmiast się przesuń i zrób mi miejsce!

      Usuń
    2. e tam, Ty potrafisz chociaz tasma naprawic. Ja nawet tego cholernego Instagrama przez telefon nie ogarniam, wsciekam sie jak dzik co mu ktos zoledzie w foliowej torebce zamknal...
      Ale siadaj, siadaj :)))

      Usuń
    3. A Waszą ławkową królową życia jestem ja! Asasasa!

      Usuń
    4. Wewnetrzny glos mi szepce ze na tej laweczce powinno sie znalezc skrawek miejsca i dla mnie. Jak sie troche tylko posuniecie to sie wslizgne, ja schudlam bardzo to sie zmieszcze, nawet tzw. polgebkiem przysiade:)))
      Serio, to mnie czasem wstyd nawet sie odzywac, Wspanialy mowi "to zrob z tego dokumentu PDF" a ja na to "ale jak? zrob tak na drutach czy szydelkiem?"

      Usuń
    5. Wiem, co to jest PDF. To takie coś, czego nie lubię... ;-)

      Usuń
    6. Ja poprosze obojetnie na drutach czy szydelkiem - Stardust, taki dziergany PDF zawislby u mnie na scianie, slowo daje :D
      To ja tyle lat w zawodzie, a tylko takie marne PDFy cyfrowe sie nauczylam, ojojojjj... wstyd!!!

      Usuń
    7. no nie moge, szydelkowy PDF, Stardust, Ty mi prosto w serce trafilas!!!
      :)

      Usuń
  5. No więc przyślij odbitkę i mnie, co się będziesz rozdrabniać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie taniej, jak kupię "Małą drukarenkę" (Miałam taką zabawkę! Uwielbiałam ją!), będę własnoręcznie układać czcionki w ramce i wydrukuje od razu w kilku egzemplarzach...
      Albo zrobię stemple liter w ziemniaku i zajmę się profesjonalnym skłądem tekstu...

      Usuń
    2. Wspaniale, przyłączę się, bo lubię układać, składać, uwielbiam, nawet sporo czasu spędziłam w drukarni, ale teraz się w komputerze robi i odbija na blachach, taka lipa drukarska :(

      Usuń
    3. Na starociowym targu niedaleko nas można kupić szuflady z drukarni z maleńkimi przegródkami... Naturalnie nie mogę sobie teraz przypomnieć, jak się nazywają. Kojarzy mi się coś pomiędzy kaszalotem a kaszanką... Liczę na pomoc w podrzuceniu nazwy. :-)

      Usuń
    4. Kaszta? Żeby tylko teraz nie myliło się z Indiami.

      Usuń
    5. W Starej rzeźni? Kupiłabym sobie taką szufladę, a jakbyś trafiła na Minuskuła - kup mi proszę, kasę posyłam w lot.

      http://teatrnn.pl/leksykon/node/3074/drukarstwo_s%C5%82owniczek

      Usuń
    6. Piękne muszą być! I jak ładnie się nazywają!

      Usuń
    7. no właśnie... piękne!

      Usuń
  6. Hihi...a moja mama i wczoraj powiedziała : Widzę Gabiś, że jedziesz do domu. Internet mi pokazał. (zobaczyła na Facebooku, że zrobiłam zdjęcie fotela w pociągu i napisałam ciuuufff). Bardzo lubię słuchać jak moja mama mówi o internecie. To słodkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama używa "klasycznych" słów do opisu zdarzeń wirtualnych. Na przykład: klapnęłam w ikonkę, wysłałam list, otworzyłam spinacz...

      Usuń
  7. Trzeba to zgłosić opiece społecznej że grozisz dziecku przemocą, nawet jeśli w sposób zawoalowany!
    Chyba, że chodziło o wołową, hm.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przed matką się nic nie ukryje. Próbowałaś tę odbitkę ukryć, ale jednak się nie dało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama od początku wiedziała, że i tak jej będzie na wierzchu. Próbowała mnie tylko podejść wychowawczo ;-)

      Usuń
  9. Rodzice wiedzą lepiej. Z tym się nie dyskutuje, trzeba przywyknąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudność się pojawia, gdy się jest jednocześnie dzieckiem i rodzicem. Wtedy w tym samym momencie masz rację i nie masz jej wcale... ;-)

      Usuń
    2. Toż to czysty kot Schroedingera! Jednocześnie masz rację i jej nie masz! Fizyka kwanotwa sie kłania!

      Usuń
    3. Fizyka kwantowa kłania mi się bardzo nisko... ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":