![]() |
| zamek.malbork.pl |
- Nie, mamo. Prześlę ci to, co napisałam, w komputerze.
- No właśnie. Ale jeśli ty to napisałaś u siebie w komputerze, to musisz mi chyba zrobić odbitkę, prawda?
- Mamo, a co to jest twoim zdaniem odbitka?
- No odbitka, to jest ksero, Kalinko. Przecież ty chyba wiesz, co to jest odbitka...
- Mamo, ja ci to prześlę tak, że ty to przeczytasz u siebie na komputerze, bez kserowania.
- Czyli widzisz, jednak zrobisz odbitkę...

Zrobisz dla mnie też odbitkę?
OdpowiedzUsuńJak tylko wyliżę rany...
UsuńAlez Ty jestes. Maltretujesz kobiete telefonicznie a potem jednak wysylasz odbitke.
OdpowiedzUsuńI jeszcze po drodze nawymyślam jakichś głupot... Skandal!
UsuńMama wie lepiej!
OdpowiedzUsuńTez od razu tak pomaslalam :))
UsuńSluchaj mamy, mama wie lepiej!
Opowiedziałam tę historyjkę mojej siostrze. Powiedziała, że zgodnie z mamy wolą powinnam tekst najpierw przepisać, potem skserować i dać mamie do przeczytania. ;-)
Usuńtak na okolo? Nie latwiej skserowac monitor laptopa?
UsuńNiech skseruje lepiej klawiaturę, mama będzie mogła sama robić odbitki!
UsuńpandeMonia, umarlam:))))))))))))
UsuńZastanawiam się, dlaczego od razu nie pisałam na komputerze przez kalkę...
UsuńNo juz za pózno, teraz to tylko ksero Ci zostaje.
UsuńCzyli ponownie dochodzimy do wniosku, ze Mama miala racje.
Jak zawsze... Od tylu lat niezmiennie... ;-)
Usuńachachacha, Kalina no więc czuje sie podobnie wiele razy w rozmowie z Matkajadwigą i uczniami !!! oraz mój mail - valyo@poczta.onet.pl
OdpowiedzUsuńi zdjęcie zamieszczę w weekend, bo nie mam czasuuuu )))
Zaczynam podejrzewać, że moje córki czują się podobnie w rozmowach ze mną...
UsuńJak kiedys w zamierzchlych czasach wynaleziono telegraf, i ludnosc sie zwiedziala, ze mozna nim cos tam PRZESYLAC, i to bardzo szybko, to przychodzili do biur telegrafistów zeby przeslac np. kilo kielbasy wujkowi na wielka woda.
OdpowiedzUsuńWiec wiesz ;)
Swoja droga to sie czesto zastanawiam, co bedzie z nami za 20-30 lat. Tez moze tak byc, ze wiecej bedziemy nierozumiec, niz rozumiec, skoro te technologie tak zaiwaniaja do przodu... I mówiac "my" mam na mysli ogólnie nasze roczniki, bo ja osobiscie to juz teraz niewiele kumam :/ No ale ja na szczescie jestem wyjatkiem w swojej tepocie :)
Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce z boku technologicznego życia i masz poczucie, że jesteś wyjątkiem, to natychmiast się przesuń i zrób mi miejsce!
Usuńe tam, Ty potrafisz chociaz tasma naprawic. Ja nawet tego cholernego Instagrama przez telefon nie ogarniam, wsciekam sie jak dzik co mu ktos zoledzie w foliowej torebce zamknal...
UsuńAle siadaj, siadaj :)))
A Waszą ławkową królową życia jestem ja! Asasasa!
UsuńWewnetrzny glos mi szepce ze na tej laweczce powinno sie znalezc skrawek miejsca i dla mnie. Jak sie troche tylko posuniecie to sie wslizgne, ja schudlam bardzo to sie zmieszcze, nawet tzw. polgebkiem przysiade:)))
UsuńSerio, to mnie czasem wstyd nawet sie odzywac, Wspanialy mowi "to zrob z tego dokumentu PDF" a ja na to "ale jak? zrob tak na drutach czy szydelkiem?"
Wiem, co to jest PDF. To takie coś, czego nie lubię... ;-)
UsuńJa poprosze obojetnie na drutach czy szydelkiem - Stardust, taki dziergany PDF zawislby u mnie na scianie, slowo daje :D
UsuńTo ja tyle lat w zawodzie, a tylko takie marne PDFy cyfrowe sie nauczylam, ojojojjj... wstyd!!!
no nie moge, szydelkowy PDF, Stardust, Ty mi prosto w serce trafilas!!!
Usuń:)
No więc przyślij odbitkę i mnie, co się będziesz rozdrabniać :P
OdpowiedzUsuńBędzie taniej, jak kupię "Małą drukarenkę" (Miałam taką zabawkę! Uwielbiałam ją!), będę własnoręcznie układać czcionki w ramce i wydrukuje od razu w kilku egzemplarzach...
UsuńAlbo zrobię stemple liter w ziemniaku i zajmę się profesjonalnym skłądem tekstu...
Wspaniale, przyłączę się, bo lubię układać, składać, uwielbiam, nawet sporo czasu spędziłam w drukarni, ale teraz się w komputerze robi i odbija na blachach, taka lipa drukarska :(
UsuńNa starociowym targu niedaleko nas można kupić szuflady z drukarni z maleńkimi przegródkami... Naturalnie nie mogę sobie teraz przypomnieć, jak się nazywają. Kojarzy mi się coś pomiędzy kaszalotem a kaszanką... Liczę na pomoc w podrzuceniu nazwy. :-)
UsuńKaszta? Żeby tylko teraz nie myliło się z Indiami.
UsuńW Starej rzeźni? Kupiłabym sobie taką szufladę, a jakbyś trafiła na Minuskuła - kup mi proszę, kasę posyłam w lot.
Usuńhttp://teatrnn.pl/leksykon/node/3074/drukarstwo_s%C5%82owniczek
Piękne muszą być! I jak ładnie się nazywają!
Usuńno właśnie... piękne!
UsuńHihi...a moja mama i wczoraj powiedziała : Widzę Gabiś, że jedziesz do domu. Internet mi pokazał. (zobaczyła na Facebooku, że zrobiłam zdjęcie fotela w pociągu i napisałam ciuuufff). Bardzo lubię słuchać jak moja mama mówi o internecie. To słodkie.
OdpowiedzUsuńMoja mama używa "klasycznych" słów do opisu zdarzeń wirtualnych. Na przykład: klapnęłam w ikonkę, wysłałam list, otworzyłam spinacz...
UsuńTrzeba to zgłosić opiece społecznej że grozisz dziecku przemocą, nawet jeśli w sposób zawoalowany!
OdpowiedzUsuńChyba, że chodziło o wołową, hm.
Przed matką się nic nie ukryje. Próbowałaś tę odbitkę ukryć, ale jednak się nie dało.
OdpowiedzUsuńMama od początku wiedziała, że i tak jej będzie na wierzchu. Próbowała mnie tylko podejść wychowawczo ;-)
UsuńRodzice wiedzą lepiej. Z tym się nie dyskutuje, trzeba przywyknąć.
OdpowiedzUsuńTrudność się pojawia, gdy się jest jednocześnie dzieckiem i rodzicem. Wtedy w tym samym momencie masz rację i nie masz jej wcale... ;-)
UsuńToż to czysty kot Schroedingera! Jednocześnie masz rację i jej nie masz! Fizyka kwanotwa sie kłania!
UsuńFizyka kwantowa kłania mi się bardzo nisko... ;-)
Usuń