- Jestem ubrana wyjściowo i siedzę na krześle.
- A dlaczego?
![]() |
| depositphotos |
-Halo, Małgosiu! Czy jedziesz po mamę dzisiaj, czy jutro?
- Dzisiaj. Będę u niej za godzinę.
- A czy mogłabyś tak zupełnie przypadkowo zadzwonić do niej i jej powiedzieć, że jedziesz? Bo jej się pokiełbasiło kiedy do Was jedzie, siedzi biedna i czeka, a nie wie, czy się doczeka.
- Już dzwonię!
- Halo, Kalinko! Tu mama! Wiesz, że wszystko się wyjaśniło? Właśnie zadzwoniła Małgosia, że już po mnie jedzie i będzie za godzinkę. Zupełnie jakby wiedziała, że ja nie jestem pewna, czy to dziś! Ona to ma intuicję!

I wszystko gra, Malgosia faktycznie ma intuicje bo jak by nie miala to mogla nie odebrac Twojego telefonu:))
OdpowiedzUsuńDrugiej tak pokręconej rodziny jak moja, to chyba nie ma... My wszyscy działamy wyłącznie intuicyjnie... ;-)
UsuńWilk syty i owca cała... jest druga taka ,,, moja , Ja to mam dopiero przychlasty. Każde rąbnięte inaczej ale jak by się coś komuś działo to by siły zmobilizowali i strach się bać
UsuńCzyżbyśmy były siostrami? 😉
Usuńto dobrze, że nie jestem jedyna walnięta na tym łez padole
UsuńI mama zadowolona i Małgosia i Ty - najlepsza z córek. Ucałowania :*
OdpowiedzUsuńCzęsto myślę, że najgorsza... :-(
UsuńNie myśl tak, ja Cię proszę :*
UsuńKalina! Co Ty wygadujesz!
UsuńNo i prosze jak to sie czasem "samo" w zyciu uklada :D
OdpowiedzUsuńJa trwam w podziwie dla mojego braciszka,też intuicyjny :)Martyna
OdpowiedzUsuńIntuicja to coś czego się boję. Jakoś tak prowadzi na manowce...:-)
OdpowiedzUsuń