- Pani Kalino, dzwonię w imieniu pani mamy. Ona wyłączyła przypadkowo telefon, wpisała raz pin i okazało się, że jest zły. Zaraz spróbuje wpisać drugi raz, to może będzie już wszystko w porządku i włączy jej się telefon. O, jednak nie. To też zły pin. Pani mama pyta, czy ma próbować trzeci raz.
![]() |
| zapytaj, onet. |
Przytłumiony głos w słuchawce:
- Pani mamo Kaliny, córka pyta, czy ma pani zapisany gdzieś ten pin.
Mija najdłuższe siedem sekund w życiu Kaliny.
- Pani Kalino, jest pani? A tak, mama ma zapisany pin. W notatkach w telefonie...

Taaa.... ja miałam odmrażacz do zamka w schowku w samochodzie. Dobrałam się do niego, jak samochód rozmroził się na słońcu;D
OdpowiedzUsuńCzas leczy rany w przypadku odmrażaczy. W przypadku pinu zapisanego w telefonie jest nieco gorzej ;-)
UsuńLeczy... Ale do pracy pojechałam autobusem;D
UsuńJeszcze odmrażacz trzeba przy sobie nosić?!
UsuńA potem się dziwią, że kobieta ma odleżyny na obojczyku od noszenia torebki! ;-)
:))))
OdpowiedzUsuńTwoja Mama mogłaby zarządzać siecią internetową u mnie w pracy. Ostatnio serwer się wysypał i nie mogliśmy się zalogować do serwisu wewnętrznego. Oczywiście można to było zgłosić, żeby odblokowali pracownikowi konto. Trzeba tylko było się skontaktować z informatykiem przez formularz... w serwisie wewnętrznym ;)
Instrukcja otwierania sejfu schowana w sejfie. ;-)
UsuńTwoja mama absolutnie rządzi! To teraz juz wiadomo, po kim masz te piny na lodówce ;)
OdpowiedzUsuńPoprosiłam mamę, żeby napisała sobie pin na ścianie. Najpierw myślała, że żartuję... :-)
UsuńI tylko nieskromnie wspomnę, że wśród karteczek i karteluszek pochodzących z czasów dynastii Ming znalazłam jedną z cudownym napisem: pin mamy. I ja, Kalina, odblokowałam mamy telefon. Oklaski nie są konieczne. ;-)
UsuńPomimo, ze nie chcesz oklaskow to: OKLASKI!!!!!!!!!
UsuńPozdrawiam mame :) Duza rzecz!
Mimo, ze nie sa konieczne to naleza Ci sie jak psu buda:))) Brawo!!!1
UsuńJasne, że się należą! Ja COKOLWIEK znalazłam?!
UsuńTwoja mama to jest super gościówa normalnie adoptuję ją :D
OdpowiedzUsuńJest kolejka chętnych! :-)
UsuńJa już trzeci raz w tym roku zmieniam hasło na Allegro... Nigdzie nic nie zapisuję, wszystkie możlwe hasła i piny mam w głowie. Ten jeden, z racji nieważności, ciągle mi ulatuje.
OdpowiedzUsuńJestem fanką Twojej mamy! Ukłony!
A hasło "Allegro" z jakichś powodów Ci nie odpowiada? ;-)
UsuńTak. Jakoś ostatnio nie jestem allegro, raczej triste...
UsuńZmieniaj szybko na "allegro". Informacja powtarzana wielokrotnie staje się prawdą!
UsuńW zyciu nie wpadlam na to zeby zamykac telefon, wlasnie glownie dlatego, zebym zapomniala ten wsciekly pin i wtedy dopiero bylby koniec telefonu.
OdpowiedzUsuńKto mi sie moze dobrac do mojego telefonu?
Jedynie Wspanialy, a on akurat nie ma takiej potrzeby.
Oboje mamy telefony i komputery bez zadnych pinow, hasel i passwordow.
Słowo pin wywołuje u mnie dreszcze. Do wszystkiego piny. Niedługo trzeba będzie wstukać pin, żeby okno w domu otworzyć...
Usuńpo pierwsze )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
OdpowiedzUsuńno i drugi raz piszę to u Ciebie żeby pinem była bardzo łatwa data,
i to jest powód, żeby uczyc się historiii )))nie myslę tu bron boże o dacie urodzin he he (choc sama mam achachacha w telefonie), ale do dacie historycznej, nawet bitwy pod grunwaldem ))))))))
Ufff... Już się bałam, że podasz taki przykład, który mnie zabije... Jakaś koronacja Zygmunta Sasa na cesarza Lotaryngii, albo bitwa pod Johannesburgiem...
UsuńGrunwald mogłabym nawet sama zaadoptować ;-)
Córko mamy Kalino, doczytałam, że odblokowałaś telefon :) córki są najlepsze, naj naj :) kisses
OdpowiedzUsuńHa! Mam aż dwie! :-)
Usuń:) wspaniale, ja się zagapiłam i mam tylko jedną :(
UsuńTak, komórka jest lepsza od sejfu. W sejfie nie da się zamknąć klucza od sejfu a w komórce da się zamknąć pin zapisany w notatkach.
OdpowiedzUsuń