piątek, 24 lutego 2017

pinu

Dzwoni telefon. Obcy numer.
- Pani Kalino, dzwonię w imieniu pani mamy. Ona wyłączyła przypadkowo telefon, wpisała raz pin i okazało się, że jest zły. Zaraz spróbuje wpisać drugi raz, to może będzie już wszystko w porządku i włączy jej się telefon. O, jednak nie. To też zły pin. Pani mama pyta, czy ma próbować trzeci raz.
zapytaj, onet.
- Nie, niech nie próbuję. Ja zaraz przyjadę do niej i pożyczę jej nasz nadliczbowy telefon. A nie ma gdzieś zapisanego tego pinu? Może na karteczce w kalendarzu? W starym notesie? Na tablicy ogłoszeń?
Przytłumiony głos w słuchawce:
- Pani mamo Kaliny, córka pyta, czy ma pani zapisany gdzieś ten pin.
Mija najdłuższe siedem sekund w życiu Kaliny.
- Pani Kalino, jest pani? A tak, mama ma zapisany pin. W notatkach w telefonie...

26 komentarzy:

  1. Taaa.... ja miałam odmrażacz do zamka w schowku w samochodzie. Dobrałam się do niego, jak samochód rozmroził się na słońcu;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas leczy rany w przypadku odmrażaczy. W przypadku pinu zapisanego w telefonie jest nieco gorzej ;-)

      Usuń
    2. Leczy... Ale do pracy pojechałam autobusem;D

      Usuń
    3. Jeszcze odmrażacz trzeba przy sobie nosić?!
      A potem się dziwią, że kobieta ma odleżyny na obojczyku od noszenia torebki! ;-)

      Usuń
  2. :))))
    Twoja Mama mogłaby zarządzać siecią internetową u mnie w pracy. Ostatnio serwer się wysypał i nie mogliśmy się zalogować do serwisu wewnętrznego. Oczywiście można to było zgłosić, żeby odblokowali pracownikowi konto. Trzeba tylko było się skontaktować z informatykiem przez formularz... w serwisie wewnętrznym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Instrukcja otwierania sejfu schowana w sejfie. ;-)


      Usuń
  3. Twoja mama absolutnie rządzi! To teraz juz wiadomo, po kim masz te piny na lodówce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprosiłam mamę, żeby napisała sobie pin na ścianie. Najpierw myślała, że żartuję... :-)

      Usuń
    2. I tylko nieskromnie wspomnę, że wśród karteczek i karteluszek pochodzących z czasów dynastii Ming znalazłam jedną z cudownym napisem: pin mamy. I ja, Kalina, odblokowałam mamy telefon. Oklaski nie są konieczne. ;-)

      Usuń
    3. Pomimo, ze nie chcesz oklaskow to: OKLASKI!!!!!!!!!
      Pozdrawiam mame :) Duza rzecz!

      Usuń
    4. Mimo, ze nie sa konieczne to naleza Ci sie jak psu buda:))) Brawo!!!1

      Usuń
    5. Jasne, że się należą! Ja COKOLWIEK znalazłam?!

      Usuń
  4. Twoja mama to jest super gościówa normalnie adoptuję ją :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już trzeci raz w tym roku zmieniam hasło na Allegro... Nigdzie nic nie zapisuję, wszystkie możlwe hasła i piny mam w głowie. Ten jeden, z racji nieważności, ciągle mi ulatuje.
    Jestem fanką Twojej mamy! Ukłony!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A hasło "Allegro" z jakichś powodów Ci nie odpowiada? ;-)

      Usuń
    2. Tak. Jakoś ostatnio nie jestem allegro, raczej triste...

      Usuń
    3. Zmieniaj szybko na "allegro". Informacja powtarzana wielokrotnie staje się prawdą!

      Usuń
  6. W zyciu nie wpadlam na to zeby zamykac telefon, wlasnie glownie dlatego, zebym zapomniala ten wsciekly pin i wtedy dopiero bylby koniec telefonu.
    Kto mi sie moze dobrac do mojego telefonu?
    Jedynie Wspanialy, a on akurat nie ma takiej potrzeby.
    Oboje mamy telefony i komputery bez zadnych pinow, hasel i passwordow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowo pin wywołuje u mnie dreszcze. Do wszystkiego piny. Niedługo trzeba będzie wstukać pin, żeby okno w domu otworzyć...

      Usuń
  7. po pierwsze )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    no i drugi raz piszę to u Ciebie żeby pinem była bardzo łatwa data,
    i to jest powód, żeby uczyc się historiii )))nie myslę tu bron boże o dacie urodzin he he (choc sama mam achachacha w telefonie), ale do dacie historycznej, nawet bitwy pod grunwaldem ))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff... Już się bałam, że podasz taki przykład, który mnie zabije... Jakaś koronacja Zygmunta Sasa na cesarza Lotaryngii, albo bitwa pod Johannesburgiem...
      Grunwald mogłabym nawet sama zaadoptować ;-)

      Usuń
  8. Córko mamy Kalino, doczytałam, że odblokowałaś telefon :) córki są najlepsze, naj naj :) kisses

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak, komórka jest lepsza od sejfu. W sejfie nie da się zamknąć klucza od sejfu a w komórce da się zamknąć pin zapisany w notatkach.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":