![]() |
| z-ne.pl |
- Nie mam siły.
- Ja też - odpowiedziała część mnie, która zapomniała o tym, że mówienie sprawia mi jeszcze większy ból.
- Ledwo tu stoję - wyszeptała kasjerka.
- Ja też - wyszeptała moja jedynka.
- Też się pani tak dzisiaj czuje? - Kasjerka popatrzyła na mnie z wdzięcznością.
- Yhy - wydobyło się z mojego wnętrza.
Od razu poczułam się lepiej. Kasjerka też. Wyraz jej twarzy wyraźnie zmienił się na "dzisiaj nie umrę". Jedynka i ja uznałyśmy, że jednak doczekamy poniedziałku. W domu schowałyśmy łyżwę, która miała, wzorem klasyka, służyć do usunięcia problemu.

yyyyyy dolna jedynka yyyy aż mi się ślina zagotowała w gębie.
OdpowiedzUsuńowszem jest takie prawo, że raźniej nam w kupie przechodzić wszelki ból, trudności i porażki... i jakoś lżej się robi. choć nie w przypadku bólu zęba, jednak.
Jednak przeżyłyśmy. Jedynka przemyślała sprawę i doszłyśmy do porozumienia. 😙
UsuńBol zeba to upierdliwosc nad upierdliwosciami. Od takiej jednynki potrafi rozbolec caly czlowiek. Wspolczuje i zycze jedynce jak najszybszego spotkania ze swidrem, bo nie z dlutem na mily buk.
OdpowiedzUsuńDolna jedynka ma korzenie w okolicy ścięgna Achillesa. Ból całego człowieka trafnym określeniem. Oj, jakim trafnym...
UsuńBo jakby z dłutem byłabyś całkiem cyfrowa -zero-jeden (ewentualnie jeden-zero)☺
UsuńMyślę, że już dziś jesteś OK.
W sobotę rano moja starsza córka weszła do kuchni. Przywitała się, spojrzała na mnie i od razu wyszła. Po chwili wróciła. Spojrzała raz jeszcze. Spytała, czy coś się stało. Wyjaśniłam jej sprawę jedynki, raczej stękając i pokazując, niż mówiąc. Wypuściła z ulgą powietrze z płuc. Potem mi opowiedziała, że pierwszy raz w życiu się zdarzyło, że wstała rano, podeszła do mnie, a ja milczałam jak zaklęta. Myślała, że coś przeskrobała i poszła zrobić rachunek sumienia. Nic złego nie mogła sobie przypomnieć, więc wróciła, żeby wyjaśnić sytuację.
UsuńI tak to jedynka wpływa na relacje matki z córką ;-)
yyyyyyyy.... lyzwa? Chyby to na jakims filmie bylo! Badz oryginalniejsza! :) (ale pomyslu na inne narzedzie nie mam, zsugerowalam sie juz ta lyzwa...)
OdpowiedzUsuńCast away z Tomem Hanksem... uj, jakie to było prawdzie...
UsuńJedynka jest potrzebna. Mam nadzieję, że zdążysz, zanim będzie za późno. W sklepie tego problemu nie rozwiążą. Pozytywna strona tej sytuacji jest taka, że w dolnej jedynce łatwo się wierci :)
OdpowiedzUsuńBez dolnych jedynek można pokazać język nie poruszając szczęką!!
UsuńI spluwać bez otwierania tejże (to było w jakiejś powieści dla młodzieży, tylko w której?)
UsuńMoże nie bardzo wpasuję się we własny wątek, ale muszę cos wyznać: Uwielbiam dzieci w wieku bezjedynkowym! Mam zdjęcie z wycieczki sześciolatków: siedzi rząd bezjedynkowców i wszyscy usiłują ugryźć bułeczkę. Boskie!
UsuńBardzo sugestywne foto :) i mam nadziejé, ze Twoja jedynka ma sie jednak juz duzo lepiej
OdpowiedzUsuńO, dzisiaj to ona już jest u szczytu formy. Ja wraz z nią! 😉
Usuńpocieszające może być to, że ponoć jedynki w 100% są finansowane z NFZ :D
OdpowiedzUsuńTo był problem pozaenefzetowy... Podczas leczenia ucierpiał mój portfel. I to bardzo. 😀
Usuń