wtorek, 7 marca 2017

pomylili

Domofon:
- Listonosz, dzień dobry. Polecony do pani.
- A, bardzo proszę. Już otwieram.

Adonai.pl
Podpisując konieczne dokumenty:
- I znowu pomylili się w nazwisku. Ja nazywam się Kalina Kwiatowa, a napisali Kwiatkowska. Ciągle się to zdarza.
- A imię się zgadza?
- Tak. Chociaż... Napisali Halina, a ja jestem Kalina.
- To jak się pani nazywa?
- Kalina Kwiatowa.
- Ale na kopercie jest Halina Kwiatkowska.
- To się może zdarzyć. W dzisiejszych czasach...
- A adres, jaki tu jest?
- Ulica Kaliny 8d.
- No tak, ale na kopercie jest adres ulica Kaliny 10e. Wie pani, ja jednak przejdę się pod 10e i spytam, czy tam mieszka jakaś pani. Zaraz wrócę do pani i wszystko się wyjaśni.

Po około 4 minutach:
- Wie pani, to naprawdę zaskakujące, ale pod adresem: ulica Kaliny 10e mieszka pani, która się nazywa Halina Kwiatkowska... To był list do niej...

Tak to właśnie usiłowałam zawłaszczyć sąsiadki osobowość prawną, ale się nie udało... ;-)

24 komentarze:

  1. no proszę jaka zbieżność :) ja mam dostęp do bazy danych mieszkańców mojego miasta i wiem, że osoba o takich samych danych osobowych jak ja jeszcze jedna mieszka w moim mieście ;0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy się kiedyś spotkacie ;-)

      Usuń
    2. niezbadane są moje ścieżki kto wie może się ciągle gdzieś spotykamy ... baza jest bez zdjęć ... szkoda :D

      Usuń
    3. Aż kiedyś w poczekalni u dentysty zobaczysz, jak po wywołaniu Twojego nazwiska wstaje jakaś miła pani i wciska się przed tobą do gabinetu ;-)

      Usuń
    4. do dentysty jeżdżę daleeeeeeekoooooo prawie 100 km ;) więc tam to mogłaby być inna Pani. Ale miałam kiedyś taką przygodę, że moja lekarka leczyła kogoś o tym samym nazwisku i kilka razy dopytywała mnie czy to rodzina :)

      Usuń
    5. Mogłaś się przyznać. Tak na próbę ;-)

      Usuń
    6. w sumie mogłam co mi szkodziło hmmm

      Usuń
  2. Kalina, Ty przemyśl to, jak się nazywasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lisie, czy to Ty mieszkasz pod nr 10e na mojej ulicy? ;-)

      Usuń
    2. Nawet gdybym, to gdzie Lis a gdzie Kalina - to ciężko pomylić. Nawet listonosz z wadą wzroku chyba odróżni krzak od psowatego :D

      Usuń
    3. Czasem, gdy tak patrzę na siebie w lustro, to sama nie wiem, co widzę ;-)

      Usuń
  3. Nie żyję, umarłam i dalej nie żyję, sprawdź za trzy dni.

    Listonosz mocny, jak moja kawa. 8d pomylić z 10e

    już pomijam podobieństwo Kwiatkowych

    OdpowiedzUsuń
  4. Listonosz pytal sie pod jaki adres trafil? Zawodowiec, nie ma co! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swobodne podejście do wykonywanej pracy - tego mu należy zazdrościć! ;-)

      Usuń
  5. Bo ten listonosz po prostu przedkłada intuicję nad bezduszne dane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję, że muszę wyjaśnić: Mie nie zdziwiło wcale, że na "moim" liście jest złe imię, złe nazwisko i zły adres... A listonosz (profesjonalista w końcu!) jednak zwrócił na to uwagę! Gość!

      Usuń
  6. I tak to palec opatrzności kieruje różnych ludzi ku sobie. Może zaburzyliście przeznaczenie, nadając prawidłowe tory przesyłkom? Tyle możliwości pozostało nieodkrytych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się, czy nie będzie lepiej powstrzymać ewentualne dywagacje na ten temat. W końcu psychiatra kosztuje, a leki na rozdwojenie jaźni nie są obojętne dla wątroby ;-)

      Usuń
  7. uśmiałam się Kalino Kwiatek)))))))))))
    teraz będzie Cię miał na indeksie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na indeksie lokatorów zakazanych ;-)

      Usuń
  8. Może dobrze się stało... No bo co gdyby razem z osobowością prawna zawłaszczyłabyś długi w banku?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z drugiej strony... Ta sąsiadka jest całkiem młoda i atrakcyjna...

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":