Kalina oswaja ogród mamy. To nasza pierwsza wspólna wiosna - ogrodu i moja. Chyba się zaprzyjaźniamy.
sobota, 19 marca 2022
prywatną
piątek, 18 marca 2022
wsparcie
Starsza córka Kaliny powiedziała wczoraj coś, co Kalinę zamurowało. Na całą noc zamurowało. I sprawiło, że Kalina obudziła się wciąż jeszcze zamurowana:
Wyniki badań psychologicznych mówią: współczesny mężczyzna ma wsparcie w swojej partnerce.
Wyniki tych samych badań mówią: współczesna kobieta ma wsparcie w innych kobietach.
Halo, są tu matki synów? Synków? Synusiów? Chłopców? Chłopczyków? Wychowujecie osoby wspierające czy wspierane? Co to ma do cholery być?!
wtorek, 15 marca 2022
szkodziło
Czy jeśli jem coś, co może mi zaszkodzić, bo zawsze wcześniej szkodziło, ale i tak to jem, a potem boli mnie brzuch, a ja udaję, że to nie z powodu tego co zjadłam, a potem już nie tylko boli, ale i daje objawy zatrucia, bo zawsze po zjedzeniu tego są takie objawy, a ja i tak wypieram myślenie, że to po tej pysznej rzeczy, którą zjadłam, i wiem, że następnym razem też to zjem, bo znowu uznam, że mimo wszystko warto, to wcale nie oznacza jeszcze głupoty, prawda?
To tylko eksperymentalne podejście do życia, albo coś o równie pięknie brzmiącej nazwie...?
uaktywnia
Wczoraj pani z Ukrainy, siedząc na ławeczce na szkolnym korytarzu, płakała, rozmawiając ze mną. Płakała wzruszona tym, że Polacy są tacy mili i tak się o nią troszczą. Płakała mówiąc, że jej córka nie chciała wyjechać. Płakała, bo jej mąż musiał zostać. Płakała, odpowiadając na moje pytania, czy potrzebują leków, jedzenia, odzieży i butów. Niczego nie potrzebują. Niczego nie chcą.
Mam w sobie przełącznik, który uaktywnia się w czasie kryzysów. Moje ciało korzysta wtedy z nadzwyczajnych zapasów energii, a mój mózg odgrzebuje z zakamarków umiejętności, o których nikt nie wiedział, że istnieją.
Od tygodnia biegle mówię po rosyjsku. Z utęsknieniem czekam na dzień, gdy zacznę po ukraińsku.
niedziela, 13 marca 2022
plan
Jestem spokojniejsza. Zrobiłam porządki w papierach, przygotowałam ogród na wiosnę.
Podjęłam decyzję. Poinformowałam męża. Na chwilę zamarł, ale po sekundzie przytaknął. Przyznał, że to jedyne, co można teraz zrobić. Przygotować się.
Starsza córka powiedziała, że gdy do niej przyjedziemy, załatwi nam na początek pracę. Potem sami się ogarniemy. Młodsza córka będzie się uczyć w międzynarodowej szkole, których w Hadze jest sporo.
To nasz plan na wypadek. Po dzisiejszym ataku na tereny 20 km od polskiej granicy nie mam już złudzeń. Trzeba mieć plan B.
piątek, 11 marca 2022
możliwe
technologiczne
Teściowie mają pierwszą w życiu drukarkę.
Mój mąż przez telefon pomagał im ją obsługiwać.
Po godzinie zrezygnował. Nie dał rady.
Po kilkunastu minutach od zakończenia telefonicznego kursu zadzwoniła teściowa. Powiedziała, że udało jej się wydrukować pierwszą stronę, bo okazało się, że na przycisk z napisem "drukuj" to trzeba najechać kursorem i nacisnąć myszkę, a ona wcześniej tylko najeżdżała.
Wykluczenie technologiczne to się nazywa...
czwartek, 10 marca 2022
niechcący
wtorek, 8 marca 2022
polecacie
W świetlicy dzieci oglądają różne filmy. Staram się, żeby filmy były "jakieś. Najchętniej stare i dobre.
Pippi to moja faworytka, ale mam prośbę:
Jakie fajne filmy fabularne dla dzieci polecacie?
dzieci
Na spotkaniu dzieci zapytały mnie, jaka jest moja ulubiona książka.
Już dawno przemyślałam sprawę i odpowiedziałam bez wahania: :Dzieci z Bullerbyn".
No i zaczęła się rozmowa: o jagniątku w szkole, kiełbasie dobrze uwędzonej, szewcu Grzecznym, skupowanych kamieniach i niespodziankowych urodzinach.
Uwielbiam dzieci, które coś lubią...
niedziela, 6 marca 2022
kinie
Byłyśmy z koleżanką w kinie, żeby się odłączyć od problemów. Przelać przez korę mózgową inne doznania, naładować się dobrą energią.
Zamówiłam sobie film łagodny, spokojny, relaksujący.
Koleżanka wybrała "Licorice pizza", który zdaniem recenzenta idealnie spełniał nasze kryteria.
Niewypał. To najlepsze określenie tego, co się stało. To prawdopodobnie komedia, której nie zrozumiałam, albo dramat, który zrozumiałam aż za dobrze. Chwilami byłam przerażona, chwilami bardzo zawstydzona, chwilami żałowałam, że nie siedziałam bliżej wyjścia...
"Reksio" - to mój poziom odbioru sztuki filmowej. Tylko nie ten odcinek z kotem, bo na nim też się można zestresować ;-)
kłopoty
sobota, 5 marca 2022
teorii
Czytam Tomasza Stawiszyńskiego "Ucieczkę od bezradności". W jednym z rozdziałów podaje cechy wspólne wszystkich teorii spiskowych:
1. Przekonanie, że istnieje sekretny spisek.
2. Pewność, że stoi za nim grupa spiskująca.
3. Wiara w (pseudo)dowody, wspierające tezę o spisku.
4. Wiara w to, że nic nie dzieje się przypadkowo.
5. Wyraźny podział na dobrych i złych.
6. Obarczanie odpowiedzialnością za całe zło jakiejś grupy ludzi.
To ciekawe.
czwartek, 3 marca 2022
wojnę
środa, 2 marca 2022
odległość
Około 8.30 Kalina zauważyła, że ma dwa nieodebrane połączenia od nieznanych numerów.
W takiej sytuacji Kalinie natychmiast włącza się tryb ratunkowy, więc od razu oddzwoniła na pierwszy numer.
Odebrała pani z jakiejś firmy w Krakowie, która dostała numer Kaliny pomyłkowo - chciała dodzwonić się do pana kierowcy. Chwilę pogawędziły o pogodzie u Kaliny i u pani w Krakowie i roześmiane zakończyły rozmowę.
Kalina natychmiast oddzwoniła na drugi numer. Odebrał pan kierowca, który chciał się dodzwonić do firmy z Krakowa. Do tej, z którą przed chwilą rozmawiała Kalina.
Kalina życzyła panu miłego dnia i zakończyła rozmowę.
I dopiero po chwili Kalina zrozumiała, że jest jedynym ogniwem, łączącym kierowcę z firmą. Ktoś pomyłkowo dał im numer Kaliny, ale oni nie znają swoich numerów.
Kalina zadzwoniła więc ponownie do pani firmy. Poinformowała panią o zaistniałej serii pomyłek i przekazała numer pana kierowcy. Pani bardzo podziękowała, nie miała jak go zdobyć.
W ten sposób Kalina skróciła odległość między dwiema osobami, a to całkiem miłe uczucie. Dla Kaliny i zapewne dla tamtych dwojga.
gniewnych
wtorek, 1 marca 2022
zadania
Młodsza córka powiedziała, że sprawdzian z matematyki źle jej poszedł.
Ponieważ Kalina uważa, że szkolna nieumiana matematyka wymaga natychmiastowych interwencji, poprosiła znajomą o wyjaśnienie córce tematu, którego sprawdzian dotyczył.
Okazało się, że "sprawdzian źle poszedł" oznacza 19 punktów na 25. Śmiech na sali. No ale jeśli młodsza córka uważa, że to źle, niech nabierze pewności, że już umie.
Znajoma przysłała plik zadań z tego tematu, poprosiła żeby młodsza córka rozwiązała sama co umie. Czego nie rozwiąże, omówią na spotkaniu.
Młodsza córka bez mrugnięcia rozwiązała wszystkie zadania.
Teraz znajoma matematyczka przygotowuje zadania spoza zakresu rozszerzonej matematyki dla liceum, a młodsza córka czeka, aż zadania będą "trochę trudniejsze".
Kalina patrzy na treść zadań i nie wierzy, że można zastanawiać się, dla jakiego argumentu dwie funkcje osiągną tę samą wartość. Czy naprawdę nie ma ciekawszych spraw? :-))
piątek, 25 lutego 2022
wszyscy
- Mamo, jeśli nas zaatakują, to pojedziemy wszyscy do mojej starszej siostry, prawda?
- Tak, kochanie - powiedziałam wczoraj do młodszej córki.
- Mamo, jeśli Was zaatakują, przyjedziecie wszyscy do mnie, prawda?
- Tak, kochanie - powiedziałam dziś do starszej córki.
XXI wiek. Środek Europy. Zwykła matka rozmawia ze zwykłymi córkami.
Nie chcę tak żyć.
czwartek, 24 lutego 2022
patchworkową
Rodzina mojego brata jest rodziną patchworkową. Tak się to nazywa w gazetach, leżących na stoliku w poczekalni u dentysty. Oznacza to, że utrzymujemy kontakt z osobami, które na skutek rozwodu zostały od siebie odcięte.
Mój brat rozwiódł się wiele lat temu, ożenił się drugi raz, ale my i tak mamy bardzo przyjacielskie stosunki z jego byłą żoną i jej rodziną. Pomimo ich rozwodu spędzaliśmy razem święta, spotykamy się z nimi, mamy bliski kontakt.
Gdy ogłosili wszem i wobec, że się rozwodzą, teść mojego brata zadzwonił do moich rodziców. Powiedział, że nie wyobraża sobie bez nich życia. Uważa ich za swoich bliskich i chciałby prosić, żeby rozwód nie podzielił nas wszystkich. I tak się stało. Na rodzinnych imprezach bywał mój brat z żoną, jego była żona z partnerem i byli teściowie. Mój brat utrzymywał bliższy kontakt z byłymi teściami niż z nowymi. Co ciekawe, jego druga żona też się z nimi zaprzyjaźniła.
W przyszłym tygodniu jest pogrzeb byłego teścia mojego brata.
Wszyscy jesteśmy w żałobie...
środa, 23 lutego 2022
smutków
Córka Kaliny ma chwilę smutków, martwienia się i negatywnego myślenia.
Kalina wie, że tak być musi. Że to uczy. Że dzięki temu córka dowie się, że dołki w życiu też się zdarzają, ale pęka serce, gdy Kalina patrzy na smutek maleńkiej-dużej córki.
niedziela, 20 lutego 2022
zmokłyśmy
Gdy napisała mi rano, że jest źle, natychmiast ustaliłyśmy termin spaceru. Dziś. Za kilka godzin. Bez względu na pogodę.
Zmokłyśmy potwornie. Mokre buty, mokre spodnie, przemoczone kurtki, przyklejone do włosów czapki. Łaziłyśmy nawet nie wiem którędy, ale było cudnie.
Ustaliłyśmy, że jeśli obie będziemy po tym spacerze chore, przeprowadzę się do niej i będziemy leżeć w jednym pokoju. Znamy się od zawsze, umiemy milczeć obok siebie i czytać w jednym pomieszczeniu, więc byłoby idealnie. Wyściskałyśmy się na pożegnanie zadowolone i szczęśliwe.
Nie wiem, czy już się pakować, czy jednak wyjdę z tego bez zapalenia pęcherza ;-)
sobota, 19 lutego 2022
honoru
Słowo honoru, że gdy mam kontakt z rodzicami moich uczniów, natychmiast mam ochotę rzucić pracę.
I zasada jest taka: im mądrzejszy, życzliwszy, bardziej lubiany przez kolegów uczeń, tym mniej problemów z rodzicami. Konfliktogenność to cecha dziedziczna. Mam dowody.
Aktualnie zostałam oskarżona o kłamstwo, złośliwość i niewłaściwy wpływ na wychowanie dzieci. Plus mnóstwo innych epitetów.
Uważam, że czas najwyższy spełniać oczekiwania. Od poniedziałku będę złośliwa.
Czytam właśnie książkę "Odwaga bycia nielubianym". Odważnym być. To moje motto na nadchodzący tydzień.
czwartek, 17 lutego 2022
ostatnio
wtorek, 15 lutego 2022
jeszcze
niedziela, 13 lutego 2022
cudu
sobota, 12 lutego 2022
niezwłocznie
czwartek, 10 lutego 2022
wariata
Dostałam reprymendę od koleżanki za udawanie wariata. Dla jasności dodam, że udawałam wariata, pokazując wszystkim, jak zachowam się, wezwana przez urzędnika do składania wyjaśnień.
Najpierw nie mogłam zrozumieć o co chodzi, potem oniemiałam, a na końcu dotarło do mnie, że nie muszą mnie wszyscy lubić. Zarówno wtedy gdy udaję wariata, jak i wówczas, gdy jestem nim naprawdę. Co niekiedy trudno odróżnić.
środa, 9 lutego 2022
gaciowym
Nie kupuję nowych rzeczy, gdy mam szansę kupić używane. Tak chcę.
Szyję sukienki, spódnice, bluzy i tuniki, przerabiam co się da. Tak chcę.
Kilka dni temu zażartowałam z koleżanki, która miała na sobie koszulę w gaciowym, różowym kolorze. Spytałam, dlaczego przyszła do pracy w piżamie.
Spojrzała na mnie z całej wysokości swojego ego i powiedziała: "Czy ty wiesz, ile ta koszula kosztowała?"
Roześmiałam się na cały głos. Próba zaimponowania mi ceną gaciowej koszuli rozbawiła mnie jak niedawno przeczytany żart:
"Otwórz synku. Do tego nie potrzebujesz hasła. To jest książka."
wtorek, 8 lutego 2022
nocy
czwartek, 3 lutego 2022
fobii
Mam kilka fobii.
A może to nie fobie, tylko jakieś dziwne zdarzenia z przeszłości sprawiają, że nie lubię pewnych sytuacji...
Na przykład nie znoszę chodzić na pocztę. Robię wszystko, żeby ktoś za mnie wysyłał listy.
Nie lubię też, gdy pani w rejestracji przegląda w szufladach kartoteki. Przebiera palcami między poszarpanymi kopertami - brrr. Coś okropnego. Nawet sam ruch przebierania palcami między stojącymi w szufladach dokumentami przyprawia mnie o dreszcze.
Koleżanka psycholog mówi, że to gumy z przeszłości, przyczepione do pleców. Każdy z nas ma takie gumy i powinien sobie z nimi poradzić, bo one nagle się uaktywniają i ciągną nas wstecz. Coś w tym jest. Na poczcie i w rejestracji czuje je bardzo dokładnie.
środa, 2 lutego 2022
testu
Obolała i poskręcana Kalina czeka na wynik testu covidowego.
Każdy wynik będzie dobry:
Jeśli negatywny - Kalina może być szczęśliwa.
Jeśli pozytywny - nauczyciele nie będą musieli przychodzić do szkoły na pojedyncze lekcje.
Same dobre scenariusze...
wtorek, 1 lutego 2022
powołać
piątek, 28 stycznia 2022
banku
Już byłam w ogródku, już witałam się z gąską, a tymczasem okazało się, że muszę jeszcze raz iść do banku, załatwiać formalności. Pomyliłam Allianz z Nationale Nederlanden i źle wypełniłam jedną rubrykę w kilkunastostronicowych dokumentach.
Jedną?! Tylko jedną!? A siedziałam przy okienku półtorej godziny - tyle trwało zorganizowanie transferu moich pieniędzy z pracowniczego programu emerytalnego na indywidualne konto emerytalne (nadal nic z tego nie rozumiem, ale ufam, że pani w banku rozumiała).
czwartek, 27 stycznia 2022
zaćmy
Po operacji zaćmy na pierwszym chorym oku była zła jak osa. Nie chciała się z nikim spotkać, prosiła, żeby do niej nie przychodzić, nawet nie wychodziła na posiłki.
Odwiedziła ją siostra.
- Nie wchodź do niej - ostrzegł ją mąż zoperowanej.
- Co się stało? Operacja się nie udała?
- Och, nie. Operacja się udała i widzi dobrze na jedno oko. Ale rano spojrzała w lustro i teraz ma do nas żal, bo jej nie powiedzieliśmy, że ma tyle zmarszczek.
wtorek, 25 stycznia 2022
listy
Odhaczyłam jedną rzecz z listy wielkich wyrzutów sumienia. Zostały jeszcze dwie.
Tej pierwszej bałam się okropnie, a tymczasem poszło sprawnie i szybko.
Oby dwie kolejne też dały się odhaczyć bez walki....
poniedziałek, 24 stycznia 2022
okazji
niedziela, 23 stycznia 2022
książkę
Przeczytałam właśnie trzecią książkę Silvaina Tessona. Zaczęłam od "Ducha śniegów" i zakochałam się w jego poetyckim stylu.
Czytam go i czuję, że myślę.
Czytam go i czuję, że on też myśli.
sobota, 22 stycznia 2022
pisać
W poniedziałek Kalinowy mąż i córka jadą na tygodniowy spacer w góry. Oboje są pocovidowymi umęczeńcami, więc raczej pochodzą po mostkach, ścieżkach i dróżkach niż po pagórkach.
Kalina zostaje na 6 dni (słownie: sześć długich, zimowych dni) sama w domu i będzie pisać.
Temat odkładany od kilku lat, materiały zebrane, zapas kawy przygotowany.
Jest jeszcze druga wersja: Kalina wsiada w samolot i leci na drugi koniec świata, żeby pobyć ze starszą córką podczas jej egzaminów. I odmiana wersji drugiej: Kalina jedzie tam samochodem.
Cokolwiek się stanie, będzie dobrze.
Same dobre wybory przede mną, a i tak smutno mi okropnie...
piątek, 21 stycznia 2022
raczej
Teatralna napisała, że w polskim radio będzie polska muzyka.
Tako rzecze Suski.
Otóż nie sądzę: to nie będzie polska muzyka, tylko ta część polskiej muzyki, która będzie poprawna politycznie.
I to będzie nawet zabawne, włączyć sobie w samochodzie radio, w którym będzie można usłyszeć kilkunastu wykonawców przez całą dobę.
Albo smutne będzie. Raczej smutne...
czwartek, 20 stycznia 2022
serce
Kilka dni temu pytałam o "Atramentowe serce".
Życie pisze scenariusze, jakich się nikt nie spodziewa: na Allegro, na stronach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ktoś wystawił tę właśnie książkę i zalicytowałam. I dziś wygrałam. Nie mogę uwierzyć.
Zapłaciłam dla Orkiestry z radością a Liza będzie zachwycona :-) :-)
Dziękuję Losie, że o mnie myślisz.
środa, 19 stycznia 2022
dzieje
Gdy mój tata zachorował, wyjaśniłam córkom, co się z nim dzieje. Powiedziałam im wtedy, że nie ma lekarstwa, które mogłoby go wyleczyć i będzie miał tę chorobę do końca życia.
Dziś znalazłam laurkę, którą moja młodsza córka napisała wówczas dziadkowi (miała 7 lat):
"Kochany dziadku nie martw się że masz chorobę do końca życia".
Tata zachował tę laurkę do końca życia. Razem z chorobą, na którą zmarł.
Śnią mi się ostatnio mama i babcia w cudownych okolicznościach. I praca - w zdecydowanie mniej cudownych...
poniedziałek, 17 stycznia 2022
atramentowe
Mam w szkole uroczą, wspaniałą uczennicę pochodzącą z Ukrainy, która pochłania polskie książki. Doskonale radzi sobie z językiem polskim. Jest bardzo dojrzałą dziewczynką. Często podsuwam jej do czytania dobre, mądre książki.
I teraz uwaga:
jeśli masz w domu "Atramentowe serce", które od lat kurzy się na półce i marzysz o tym, żeby uszczęśliwić wspaniałą Lizę - daj znać.
niedziela, 16 stycznia 2022
entomologów
sobota, 15 stycznia 2022
chyba
Starsza córka wczoraj wyleciała na drugi koniec świata, a dziś zadzwoniła, że jest chyba chora. Cholera.
czwartek, 13 stycznia 2022
noc
Dziś całą noc przedzierałam się przez jakąś halę fabryczną w poszukiwaniu pięknych, starych przedmiotów.
Obudził mnie mąż, mówiąc, że od jakiegoś czasu dzwoni mój budzik.
Mąż nie wiedział, że to nie był budzik, tylko sygnał potężnej maszyny, przenoszącej ciężkie, stare urządzenia.
No i z winy męża nie mam teraz tego wszystkiego, co udało mi się tam znaleźć :-(
seksualne
Nie jestem pewna, czy to co widziałam było tym, co widziałam, czy tylko wydawało mi się, że tym było, ale...
przed chwilą na balkonie, w doniczce z moimi ukochanymi mchami, kopulowały sikorki modre.
Życie jest piękne!
Nawet jeśli to nie była kopulacja, nie zmienię zdania: życie seksualne sikorki modrej budzi zachwyt :-)
PS. Mam nadzieję, że zbudują gniazdo gdzieś w pobliżu. Chcę mieć szansę zaglądać do wnuków :-)
wtorek, 11 stycznia 2022
segregacja
Ożesz, jak jest zimno...
Rozumiem, że styczeń, zima, ale czy to nie jest segregacja termiczna? ;-)
poniedziałek, 10 stycznia 2022
opuchlizna
Moje uczulenie na twarzy najgorzej wygląda rano. Naprawdę najgorzej. Potem jakoś znika opuchlizna i po południu już nawet nie przypominam Chińczyka.
Jutro zaczynam pracę rano, więc powinnam chyba podszkolić mandaryński.
Oprócz opuchlizny powiek mam skórę przesuszoną do imentu, co sprawia, że odpadają mi z policzków urocze łuski.
Boję się smarować twarzy, bo dotychczas każda próba kuracji kończyła się wyraźnym pogorszeniem.
Liczę na to, że po zejściu opuchlizny i odpadnięciu wysuszonych fragmentów będę miała gładką, bezzmarszczkową cerę. I to jest plan na najbliższe dni.
niedziela, 9 stycznia 2022
szoku
Ceny...
Naprawdę jestem w szoku.
Zastanawiam się, jak poradzą sobie osoby, które już poprzednio żyły bardzo skromnie.
Na czym zaoszczędzą?
Mnóstwo rodzin z mojej szkoły żyje bardzo skromnie. Co będzie teraz z tymi dziećmi?
sobota, 8 stycznia 2022
poszukiwawczą
Mąż Kaliny zauważył w kuchni wołka zbożowego. A potem jeszcze jednego. A potem jeszcze jednego. A potem jeszcze jednego... I tak kilkanaście razy...
Zmuszona słowem i gestem Kalina zgodziła się przeprowadzić w kuchni akcję poszukiwawczą. Uwieńczoną sukcesem: w torebce z płatkami owsianymi odkryto cywilizację wołków.
Wołkowe królestwo umieszczono w okrągłym segregatorze.
Kalina wraz z mężem ustalili natychmiast, że nie będą analizować:
a/ czy wołki były już tak liczne, gdy ostatnio jedli owsiankę;
b/ skąd wzięły się jajeczka wołków w opakowaniu płatków.
pogrzeb
Pogrzeb w przepięknej, zimowej aurze. W nocy spadł śnieg i przykrył białymi czapami drzewa i krzewy na cmentarzu.
Nie kupiłam kwiatów, nie zapaliłam świeczki. Byłam.
piątek, 7 stycznia 2022
pchła
Męczy mnie wielowątkowość.
Rodzina, przyzwyczajona do tego, że przeskakuję z tematu na temat jak pchła, patrzy zaskoczona. Jednoczesna rozmowa z trzema osobami o trzech różnych rzeczach rozsuwa mi neurony w synapsach i sprawia, że myśli wiążą mi się na supły.
czwartek, 6 stycznia 2022
chodziły
Leniwe kluski, zwane w moim domu rodzinnym kluskami z tarką, a w systemie barów mlecznych opisywane jako leniwe pierogi, od dawna chodziły mi po głowie.
Wreszcie je przygotowałam.
Kwintesencja starej, dobrej pychoty :-)
kręcą
Tyle rzeczy w głowie, tyle myśli...
Nie mam spokojnych snów - resztki myśli kręcą się godzinami gdzieś między synapsami.
Jestem niewypoczęta - myślę, że takie określenie najlepiej oddaje mój stan zawieszony pomiędzy relaksem a zmęczeniem.
Czuję, jak zmniejszyła się moja odporność na stresy. Łatwo się niepokoję i zużywam energię na powstrzymywanie się od burzliwych reakcji.
Skończyłam pierwszy tom "W poszukiwaniu straconego czasu". Postanowiłam przeczytać drugi. Tak bardzo pisarstwo Prousta kojarzy mi się z malarstwem niderlandzkim, że czytając go mam wrażenie przebywania w muzeum. Oglądałam ostatnio obrazy Vermeera - to inna epoka niż Proust, inna kultura, inny świat, a jednak ten sam geniusz detalu.
sobota, 1 stycznia 2022
pokój
piątek, 31 grudnia 2021
innego
"Powinna" oznacza wszystko, co dzieje się po tym, gdy byłam winna. Winna coś sobie. Było coś, czego nie zrobiłam, chociaż chciałam, bo sądziłam, że powinnam zrobić coś innego.
czwartek, 30 grudnia 2021
opis
To moje drugie podejście - pierwsze poczyniłam, gdy byłam na studiach. Zrezygnowałam wówczas po kilkunastu stronach.
niedziela, 26 grudnia 2021
cudu
czwartek, 23 grudnia 2021
czas
Odpocznijmy.
Spowolnijmy.
Nie martwy się.
Przyjmujmy lekko.
Przetnijmy sznurki od tych rzeczy, które ciągną się za nami.
Popatrzmy w niebo, cieszmy się z pogody lub niepogody.
Niech to będzie dobry czas.
poniedziałek, 20 grudnia 2021
świeci
Mocne, płaskie zimowe słońce świeci z ukosa w jedno z moich okien. Zatrzymuje się na śnieżnobiałej ścianie.
Patrzę na równy, biały, lśniący prostokąt nad stertą książek.
Nagle odsuwam głowę przestraszona - przez moją ścianę przeleciał cień ptaka.
Idealny kształt głowy, skrzydeł i ogona. Czarno na białym.
Poprawia mi się humor.
Jedna jaskółka wiosny nie czyni - mówią. Chrzanić przysłowia.
Wiosna! U mnie wiosna!
Dziś przylatuje starsza córka. Widziałam jej cień na ścianie.
niedziela, 19 grudnia 2021
infolinii
Znajomy pracuje w niderlandzkiej infolinii, która obsługuje osoby chore na covid i członków ich rodzin. Młodzi ludzie siedzą w domach ze służbowymi telefonami przy uchu i udzielają pomocy osobom, które nie wiedzą, co robić. Nie są to lekarze, pracownicy "sanepidu" ani pielęgniarki. To przeszkoleni studenci, którym państwo płaci za kontrolowanie sytuacji i kierowanie osób potrzebujących pomocy we właściwe miejsca. Studenci przekazują telefonicznie procedury, informują gdzie i jak się zgłaszać gdy ma się ciężkie objawy, jak wzywać pomocy, gdzie robić testy, jak się przemieszczać po mieście. Są szczęśliwi, że pomagają, są życzliwi, cieszą się, że mogą sobie dorobić, są bezpieczni, bo pracują z domów, a jednocześnie pełnią naprawdę ważną rolę i są z tego dumni.
Gdy mój mąż zachorował, dostałam od tego znajomego długą wiadomość z informacjami: jeśli jesteś zdrowa, a nie możesz wyprowadzić się z domu/mieszkania gdzie są chorzy, wydezynfekuj wszystkie elementy, których dotykają chore osoby: klamki, włączniki światła, krany, sedes. Trzymaj swój ręcznik poza łazienką, z której korzystają chorzy. Wszyscy domownicy muszą się przemieszczać po domu w porządnych maseczkach. Wietrz wszystkie pomieszczenia, myj naczynia w zmywarce lub wyparzaj. Czyść każde pomieszczenie z góry na dół. Chorzy powinni wysterylizować całą łazienkę po każdym jej użyciu.
A rada najważniejsza była: wyprowadź się, jeśli masz gdzie. Opiekuj się chorymi, przychodząc do nich na jak najkrótszy czas. O wiele bardziej pomożesz rodzinie, gdy będziesz zdrowa.
Dziś Holandia wprowadziła całkowity lockdown. Kraj liberalny najbardziej na świecie zabrania wszystkiego na święta?! Nawet po ulicach można się przemieszczać najwyżej dwójkami?! Zamknięte jest wszystko, co nie jest absolutnie niezbędne do przeżycia?!
Mają świadomość, że cały ich system opieki zdrowotnej został przekierowany na walkę z covidem i długo tak nie pociągną. A u nas... ?
środa, 15 grudnia 2021
warto
Mąż Kaliny najprawdopodobniej wyjdzie ze szpitala w najbliższych dniach. Ma zapalenie płuc, ale zajęty jest mały obszar, ładnie zareagował na leczenie, więc czas się pakować. Przyjechał do szpitala w odpowiednim momencie, gdy zapalenie płuc dopiero się zaczęło i nie będzie musiał być poddawany przykrym procedurom. Spośród jego 80 współpacjentów z sali kilku wylądowało pod respiratorem, kilku zostało oddzielonych parawanami, co sugeruje, że jest z nimi gorzej.
Mąż Kaliny rozmawiał wczoraj z panem, który od dwóch tygodni leży na tej samej hali z zapaleniem płuc, obejmującym 40% narządu. Pan ma słabe perspektywy na wyjście do domu na święta. Ciągle jest pod tlenem, kiepsko mu się oddycha i nadal rokowania nie są pewne. Pan podczas rozmowy przyznał się, że żałuje, że się nie zaszczepił, ale sądził, że nie warto.
I to by było na tyle.
wtorek, 14 grudnia 2021
radę
Kupiłam sobie pół kilograma wiśni w czekoladzie. Jem. Zastanawiam się, czy bardziej zadziała na mnie alkohol, czy cukier.
Jutro zaczynam pracę po godzinie 10.
Dam radę wstać.
poniedziałek, 13 grudnia 2021
choruje
Mąż Kaliny od dziś w szpitalu, pod tlenem. Choruje już 10 dni i nie ma poprawy.
Szpital tymczasowy nie powala przytulnością, ciszą i atmosferą sprzyjającą zdrowieniu. Mąż leży na jednej sali z kilkudziesięcioma innymi osobami a sala jest wielkości boiska do koszykówki. To co mnie pociesza, to fakt, że zrobią mu badania - rtg, jutro tomograf - więc będzie wiadomo czy rzeczywiście ma zapalenie płuc i może wdrożą leczenie przeciwwirusowe.
Shit...
zagrożenia
To, że Kalina przeczytała rano ostrzeżenie przed gołoledzią nie oznaczało jeszcze, że zrozumiała moc zagrożenia...
Nie da się kroku zrobić.
Wszystko pokryte jest lodem, pada deszcz, który natychmiast zamarza, ludzie przemieszczają się albo na trawnikach, albo na pupie...
I, jak zwykle w takich chwilach, Kalina zastanawia się, skąd pochodzi słowo "gołoledź", bo niby jest bardzo adekwatne, a jednak wcale nie.
PS. A sąsiad wysypuje na chodnik sól z solniczki...
niedziela, 12 grudnia 2021
zdalnym
Moje studia podyplomowe w trybie zdalnym traktuję poważnie i staram się wyciągnąć z nich co się da. Ale czasami się nie da...
Po trzecim "lubiem", po dziesiątym "lubieją" i po piątym "przełanczam" musiałam przestać. Przełanczyłam się na książkę o pszczołach. Z sukcesem.
piątek, 10 grudnia 2021
opiekę
czwartek, 9 grudnia 2021
śnieg
Spadł śnieg. Oznacza to, że wszyscy na letnich oponach kręcą się w kółko jak fryga, a reszta stoi w korkach i ćwiczy cierpliwość.
Śnieg w grudniu?! Kto by się spodziewał...
środa, 8 grudnia 2021
czuje
Mąż Kaliny zarejestrował się na test - stracił smak i węch, bardzo źle się czuje... Córka też jest chora. Jutro rano Kalina jedzie po zakupy - potrzebujemy zapasu żywności, gdyby okazało się, że Kalina też się zaraziła...
wtorek, 7 grudnia 2021
chorych
mamy
Tęsknię za mamą.
Byłam dziś w jej mieszkaniu.
Ciekawe, jak długo w mojej głowie to będzie mamy mieszkanie...
dalej
niedziela, 5 grudnia 2021
korzyści
Jest wiele korzyści z tego, że jest się starszą niż kiedyś.
Przede wszystkim przytępia się wzrok i słuch.
Już nie słyszy się wszystkich głupich komentarzy i nie widzi się pogardliwych min.
Można robić swoje. Jeśli ma się na to siły, oczywiście...
sobota, 4 grudnia 2021
zagoił
wrażenia
Ostrzegała mnie przed tym człowiekiem. Mówiła, że jest toksyczny i agresywny. Znałam go i nie miałam takiego wrażenia. Wydawał mi się zaangażowany i zadaniowy. Prosiła, żebym była ostrożna w kontaktach z nim, bo miała okazję poznać go ze złej strony i wie, jaki jest niebezpieczny. Niebezpieczny psychicznie. Wydawało mi się, że nie mam się czym przejmować, bo radzę sobie w kontaktach z ludźmi i potrafię nastawiać ich do siebie pozytywnie.
Wczoraj, podczas rozmowy ze mną, pokazał, na co go stać. Napisałam do niej sms-a. Oddzwoniła. "Jak się czujesz" - spytała. Wysłuchała. Nakazała mi natychmiastowe zostawienie wszystkiego i pójście spać. Zarządziła pilne spotkanie następnego dnia. Poznała się na nim wcześniej.
piątek, 3 grudnia 2021
falą
Gdy pracowałam w korporacji, żyłam w bezustannym stresie. Chodziłam spać i budziłam się w poczuciu, że nie zdążę. Wisiała nade mną wizja utraty pracy, ponieważ firma motywowała pracowników legendarnym już "na twoje miejsce czeka dwudziestu lepszych niż ty". Wykonywałam dziesiątki absurdalnych raportów, służących niczemu - w korporacji nie dyskutuje się z poleceniami, a szef na każdym szczeblu musi się wykazać, więc każdy z nich wymyśla nowe, bezsensowne polecenia. Pracownicy siedzą po nocach.
Większość zatrudnionych w firmie osób to były młode matki. Należało im pokazać, że praca wymaga poświęceń. Obowiązkowe, wyjazdowe, tygodniowe szkolenia rozpoczynające się 1 września, były normą. Koleżanki płakały przy telefonie, słuchając, jak ich dzieci radziły sobie pierwszego dnia szkoły czy przedszkola. One w tym czasie, w jakimś ośrodku konferencyjnym na Mazurach, szkoliły się z zasad komunikacji interpersonalnej.
Każdy z nas inaczej przeżywał stresy, inaczej radził sobie z bezustannym napięciem. Ja zaczęłam chorować - miałam objawy reumatologiczne. To była odpowiedź mojego ciała na ciągły stan najwyższego napięcia, w którym żyłam.
Odeszłam z korporacji i nie chciałabym nigdy wracać. Zdobyłam tam mnóstwo wiedzy, kilku dobrych znajomych i jedną przyjaciółkę. Nauczyłam się występować publicznie, zasypiać na nudnych wykładach i jeździć samochodem w najgorszych warunkach pogodowych. Nauczyłam się też rozpoznawać psychopatów i socjopatów, donosicieli, nałogowych oszustów i alkoholików.
A piszę to dlatego, że od jakiegoś czasu mam poczucie pracy w identycznym stresie, jak wówczas. Oczywiście nie grozi mi natychmiastowe zwolnienie, nie słyszę, że dwadzieścia innych osób stoi przy płocie szkoły i czeka na moje miejsce, nie pracuję z psychopatami i dręczycielami, ale stres, poczucie "niezdążenia", napięcie, zagrożenie są podobne.
Kolejne klasy zostały skierowane na kwarantannę. Dzieci zarażają się jedno od drugiego. W sąsiednim domu dziecka pogrom. Chorują zaszczepieni nauczyciele, ich bliscy są w szpitalach.
Nazywanie tego czwartą, ósmą, dziesiątą falą zaczyna mnie wkurzać. Bo dla kolejnych osób z rodzin moich znajomych to była ostatnia fala. Dzisiaj jest pogrzeb jednej z nich.
czwartek, 2 grudnia 2021
okrutny
wtorek, 30 listopada 2021
skończyłam
Skończyłam "Kronikę ptaka nakręcacza". Łał...
Im dłużej czytałam, tym bardziej chciałam, żeby się jeszcze nie kończyła.
Jestem zachwycona sztuką pisarską. Powieść skonstruowana jak komoda z milionem szufladek: co jakąś otwierasz, to czujesz, że coś się nie zgadza, ale dokładnie nie wiesz, co. Otwierasz sąsiednią i czujesz, że skądś znasz zawartość. Delikatnie wysuwasz inną, a tam coś, co zupełnie nie pasuje do całości. Zaglądasz do kolejnej, a tam siedzi roześmiany autor i pokazuje ci figę z makiem. Kolejne rozdziały pomalutku zaczynają składać się w całość. Całość, której właściwie w tej powieści nie ma. Wszystko przenika się, zazębia, wyciąga macki i skleja, ale i tak nic do siebie nie pasuje.
W recenzjach czytałam, że książka jest o mężczyźnie, który ze studni przeszedł do jakiegoś pokoju. Serio? Jeśli tak, to "Krzyżacy" są o pająkach, budujących sieci na polach Grunwaldu...
kwarantannę
niedziela, 28 listopada 2021
zachowań
nakręcacza
Czytam "Kronikę ptaka nakręcacza".
Czuję się, jakbym obrazy Salvadora Dali jadła w postaci liter. Ugotowane na parze. Przyprawione odrobiną japońskich komiksów.
Przeczytałam najpierw sporo recenzji o "Kronice..." i żałuję. Czytam obciążona opinią innych ludzi. Recenzje w przykry sposób omówiły wydarzenia, o których jeszcze nie czytałam, więc mam poczucie, jakbym otwierała prezent, który sama zapakowałam.To nie będzie moja ukochana książka, już to czuję.
To będzie książka, o której trudno mi będzie zapomnieć, już to czuję.
Trochę jak "Kobieta z wydm" Abe Kobo. Niby nic, ale mam specjalną półkę w duszy, na której ktoś cały czas przesypuje piasek.
Myślę, że po przeczytaniu "Kroniki..." w mojej duszy pojawi się inna półka, tylko nie wiem, czy będzie na niej studnia, czy raczej sprężyna. A może miejsce dla kota...?
piątek, 26 listopada 2021
jedyne
czwartek, 25 listopada 2021
fałszywych
Oglądałam program o fałszywych szczepieniach.
Ludzie przyjeżdżają do punktu szczepień, płacą, wchodzą do budynku, pielęgniarka przykleja im plasterek na rękę, dostają certyfikat covidowy i wszystko wygląda zupełnie normalnie, tylko że pomija się jeden mały etap. Nie ma szczepienia. Kosztuje to 450 zł z osobistym przyjazdem do punktu szczepień, albo 600 na odległość...
Czy świat zwariował?!
Wszystkich tych ludzi powinno się natychmiast ukarać gigantyczną grzywną, przynajmniej dziura w budżecie by się zmniejszyła...
środa, 24 listopada 2021
możliwe
- Czy to możliwe, że chirurg usuwając ząb, uszkodził mi korzeń sąsiedniego zęba - spytała Kalina, którą zaczyna niepokoić ból obok dziury po zębie.
- Nie - powiedziała stanowczym tonem cudowna koleżanka Kaliny. - Nie i koniec. Ja jestem już umówiona na usuwanie ósemki i uważam, że taka możliwość jest niemożliwa.
No.
wtorek, 23 listopada 2021
zaległości
Chciałabym wszystko jednocześnie i nie mogę się zdecydować.
Z jednej strony chcę czytać lekkie, nieabsorbujące książki, ale z drugiej jestem zachwycona ciężką, wspaniałą, kunsztowną literaturą. Nadrabiam zaległości z ochdziesięciu lat życia - "Grek Zorba", "Kronika ptaka nakręcacza", Proust. Pomiędzy nimi poczytuję historię najsłynniejszych ludzkich skamieniałości, wykłady Feynmana i wielkie tomiszcze "Biologii". Obok łóżka czeka historia kobiecej załogi jachtu oceanicznego.
I tylko wizja dzwoniącego o 6:20 budzika zmusza mnie do zgaszenia wieczorem światła...
poniedziałek, 22 listopada 2021
pigwę
Kalina posiekała pigwę na drobinki, dodała do niej miodu i łyżkę tej pychoty dodaje sobie do herbaty. Po wypiciu herbaty Kalina zżera pigwę, która namoczona w miodzie i herbacie smakuje jak skrzyżowanie czegoś najpyszniejszego z najsmaczniejszym.
Aż chce się pić!
niedziela, 21 listopada 2021
poleruje
rzeczywistości
telefon
Kalina gadała 3 godziny przez telefon. Z córkami.
Jedna leżała obok Kaliny, druga leżała na końcu świata.
Razem gadały, więc można uznać, że każda mówiła przez godzinę. Nie jest aż tak źle :-)
piątek, 19 listopada 2021
babcią
Kalina dostała sms-a od swojej siostry. Sms-y od siostry zwykle sprawiają Kalinie przykrość i ból, więc Kalina aż wyłączyła silnik w samochodzie, żeby go odczytać.
Okazało się, że siostra Kaliny została babcią.
Po chwili przyszedł sms od siostrzeńca Kaliny z informacją, że ma syna.
Kalina nie utrzymuje z rodziną siostry kontaktu, więc najprawdopodobniej następny sms przyjdzie wówczas, gdy wnuk siostry będzie miał syna. Kalina ma więc minimum 16 lat wolnego.
dłutowaniu
Po dłutowaniu ósemki chirurg powiedział Kalinie, że nie będzie w nocy bolało, nie przewiduje, żeby konieczne były leki przeciwbólowe, nie widzi konieczności zastosowania antybiotyku, Kalina może sama wracać samochodem do domu i najlepiej byłoby od razu umówić się na usunięcie ostatniego zęba mądrości, jaki jeszcze pozostał w Kalinie.
Ohoho, Kalina nie jest łatwowierna, oj nie!
Wyposażyła się w arsenał leków przeciwbólowych, na wszelki wypadek przygotowała się na wizytę u rodzinnego w sprawie antybiotyku i co prawda wracała sama samochodem do domu, ale jechała bardzo powoli i bardzo ostrożnie (to jakieś 500 metrów, ale wydawało się trwać wiecznie).
I co? I nie boli!
Kalina spędza dziś czas w łóżku, wykonując rasowe, stuprocentowe lenistwo. Popija letnią herbatę z pigwą, je chłodne monte i czyta "Kronikę ptaka nakręcacza". Bilans zysków i strat wypada korzystnie. Jedna ósemka wiosny nie czyni, a jeden dzień w łóżku - owszem.
czwartek, 18 listopada 2021
drogowym
Budowa ulicy oznacza, że codziennie rano znaki drogowe ustawiane są inaczej. Ulica jednokierunkowa nagle staje się dwukierunkowa, dwukierunkowa przestaje istnieć, pojawia się ruch wahadłowy, znika sygnalizacja świetlna lub pojawia się jakiś pan z uniesioną ręką, który kieruje ruchem. Słowo daję - nikt nic nie wie. O jeździe "na pamięć" nie ma mowy, ale tu nawet jazda bez pamięci niewiele pomaga.
Zastanawiam się, do którego momentu te zmiany są zgodne z przepisami o ruchu drogowym, a od którego momentu osoby odpowiedzialne za budowę mają wszystko w nosie. I czy naprawdę nie da się tak budować, żeby przypadkowy pracownik budowy nie musiał wybiegać na ulicę nerwowo machając rękami, bo akurat koparka ustawiła swoją łyżkę nad jezdnią, a sypią się z niej grudy ziemi...
środa, 17 listopada 2021
tematy
Niektórzy ludzie mają swoje "świry". Tematy, w których się zatracają. Gubią hamulce, walczą jak lwy, rozszarpują jak hieny i pożerają jak karaluchy.
Dziś zastanawiałyśmy się z koleżanką, czy też mamy taką część, która staje na baczność przy byle okazji. Która nie znosi innej opinii. Czy jest temat, który działa na nas jak płachta na byka...
Nie ma.
Może to właśnie jest liberalizm?
wtorek, 16 listopada 2021
odawanturnić
niedziela, 14 listopada 2021
naukę
wtorek, 9 listopada 2021
wypożyczałam
poniedziałek, 8 listopada 2021
poniżej
niedziela, 7 listopada 2021
podyplomowe
Opłaciłam sobie studia podyplomowe w wersji zdalnej i nie umiem sobie poradzić z ich obsługą. Nieco usprawiedliwia mnie fakt, że mój mąż też poległ i nie potrafił mi pomóc.
Jeśli sytuacja się nie poprawi będzie to oznaczało, że opłaciłam sobie studia podyplomowe w formie ebooka...
A ja starej daty jestem. Człowieka chcę oglądać...
