Na spotkaniu dzieci zapytały mnie, jaka jest moja ulubiona książka.
Już dawno przemyślałam sprawę i odpowiedziałam bez wahania: :Dzieci z Bullerbyn".
No i zaczęła się rozmowa: o jagniątku w szkole, kiełbasie dobrze uwędzonej, szewcu Grzecznym, skupowanych kamieniach i niespodziankowych urodzinach.
Uwielbiam dzieci, które coś lubią...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miejsce na "myśli nieuczesane":