piątek, 11 marca 2022

możliwe

Już mam dość tego "jesteś wspaniała", "dojrzyj swoje wewnętrzne piękno", "wszystko jest możliwe", "masz moc". Propaganda wszystkomogizmu. 
Otóż nie można wszystkiego. Inne szanse ma dziecko urodzone w rodzinie dobrze usytuowanych intelektualistów, a inne - w rodzinie bezrobotnych z wyboru.
Inne szanse ma kobieta z wybitnymi zdolnościami językowymi, a inne taka, która z trudem hałarju.

Mierzi mnie wpajanie ludziom, że "wszystko zależy od ciebie". No nie! Jest cały arsenał okoliczności, na które nie mamy wpływu. 
Może stąd bierze się tyle depresji, że wmawiamy sobie i innym, że wystarczy chcieć. A to kompletna bzdura. Trzeba chcieć - to ważne, Ale trzeba mieć jeszcze szczęście, geny, zdrowie i umiejętności. Wsparcie, wystarczające pieniądze i warunki psychiczne.

Znam mnóstwo coachów, którzy sprzedają klientom swoje cudowne sposoby na wszystko. 
Na szczęście, sukces, zdrowie.
Tylko że żaden z tych sposobów nie działa. Gdyby działał, byłby rozwiązaniem wszelkich bolączek ludzkości. A, jak widać za oknem, dookoła syf.



10 komentarzy:

  1. Taki kołcz wyjaśni Ci, że zapewne chcesz zbyt słabo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podpisuje sie pod caloscia wszystkimi konczynami, tez uwazam, ze to brednie. I jeszcze ta cialopozytywnosc wielorybow, ktore podczas chodzenia do krwi scieraja uda, ale zrec lubia i pocieszaja sie, ze sa wlasnie cialopozytywne.

    OdpowiedzUsuń
  3. pisałam w takim samym tonie wiele razy, tak się porobiło, że ludzie uwążają, że są zajebiści wystarczy, że przeczytają poradniki, jak żyć w zdrowiu, i że ciało samo wie jak się leczyć ...jak być mądrą piękną i bogatą, każdy może być bilem g. i takie tam, a tymczasem no nie da rady. rozumek za krótki. w pandemii było widać szczególnie, że po co osiem lat studiów medycznych wystarczy oglądnąć jakiegoś oszołoma na youtub czy poczytać artykuliki kazia wypierdzialskiego...a teraz w jednym słowie można wyjaśnić wojnę na Ukrainie - SPISEK.ludzie doktoraty piszą ... ech

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiedziałabym - sporo, ale absolutnie nie wszystko. Te wszystkie "dobre rady" nie działają chociażby dlatego, że jako ludzie jesteśmy różni, mamy różne cechy i doświadczenia. Nie przekonują mnie hamerykańskie sztuczki typu: patrz w lustro i powtarzaj na początek po sto razy do siebie:kocham cię , a potem każdej osobie z rodziny naprzemiennie kocham cię lub kocham was.. I wtedy rodzina z automatu będzie najbardziej kochająca się rodzina świata. I wszyscy wokol będą się i cię kochać😂Jeśli ktos zapewnia, że ma idealna rodzinę, meza z którym nigdy się nie kłócą, to zastanawiam się, dlaczego to wypiera?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takich znajomych. Na facebooku anielskie małżeństwa. W realu - koszmar...

      Usuń
  5. Dlatego chyba unikam coachów, jestem zbyt mocno osadzona na ziemi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie odrzuca brak szczerości w takich rozmowach...

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":