- Syn żałuje, że się nie zaszczepił - powiedziała. Jej syn po tygodniu kwarantanny nawet nie zdążył wyjść z domu, już ma nową kwarantannę w związku z chorobą siostry.
Niezaszczepieni nauczyciele już w większości nie pracują.
Mąż koleżanki, przeciwnik szczepień, właśnie trafił w ciężkim stanie do szpitala. Oby przeżył.
Straszne:(
OdpowiedzUsuńTak ciężko jeszcze nie było. Wiele szkół w całości przeszło już na zdalną naukę - u nas są takie braki kadrowe, że też nam to grozi.
UsuńDzieci sa wielkim zagrozeniem, dla siebie, rodzicow i rodzenstwa, nie wszystkie musza nosic maski, szczepic sie tez nie musza, to na efekty nie trzeba bylo dlugo czekac.
OdpowiedzUsuńPrzez niezaszczepioną młodzież całe klasy mają zdalną naukę...
UsuńA co z przedszkolami? Chyba dzieci w tym wieku nie podlegaja szczepieniom?
UsuńDzieci w przedszkolach też na kwarantannach. Ale one nie mają za pół roku egzaminów, więc nie ma presji...
Usuńowszem straszne to. ale było do przewidzenia, za chwile system padnie, u mnie w szkole nadgodziny zabijaja ludzi.
OdpowiedzUsuńU nas wszyscy wspomagający mają zastępstwa za przedmiotowców, a przedmiotowcy podczas okienek jak taśma klejąca sklejają całość...
Usuńszaleństwo. ustanowione przez szaleńca, który funduje dzieciom kwarantanny...
Usuń