czwartek, 6 stycznia 2022

kręcą

Tyle rzeczy w głowie, tyle myśli...

Nie mam spokojnych snów - resztki myśli kręcą się godzinami gdzieś między synapsami.

Jestem niewypoczęta - myślę, że takie określenie najlepiej oddaje mój stan zawieszony pomiędzy relaksem a zmęczeniem.

Czuję, jak zmniejszyła się moja odporność na stresy. Łatwo się niepokoję i zużywam energię na powstrzymywanie się od burzliwych reakcji.

Skończyłam pierwszy tom "W poszukiwaniu straconego czasu". Postanowiłam przeczytać drugi. Tak bardzo pisarstwo Prousta kojarzy mi się z malarstwem niderlandzkim, że czytając go mam wrażenie przebywania w muzeum. Oglądałam ostatnio obrazy Vermeera - to inna epoka niż Proust, inna kultura, inny świat, a jednak ten sam geniusz detalu.

5 komentarzy:

  1. W niewypoczetosci niemaly udzial ma psyche, brak optymizmu, przygaszenie, strach o jutro, nizsze pensje, wyzsze ceny i program czarnka. Co tu duzo mowic, czym sie cieszyc, skad brac sily i energie do dzialania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to jest czas, w którym warto przejść na tryb awaryjny? Dbać o siebie i swoich bliskich i szukać małych radości?...

      Usuń
  2. ja bardzo staram się opanować wściekłość... wracam do praktyki jogi i będę sie starała medytować, bo inaczej zwariuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam, czytam, czytam... Teraz Tessona "W syberyjskich lasach" - piękna książka. Koi.

      Usuń
  3. Przyłam do Ciebie złapać oddech...

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":