Męczy mnie wielowątkowość.
Rodzina, przyzwyczajona do tego, że przeskakuję z tematu na temat jak pchła, patrzy zaskoczona. Jednoczesna rozmowa z trzema osobami o trzech różnych rzeczach rozsuwa mi neurony w synapsach i sprawia, że myśli wiążą mi się na supły.
Ojesu! Jeszcze i mnie sie splacza i zawiaza, bo ja taka empatyczna...
OdpowiedzUsuń😁
Usuńojesooo powtórzę za Panterą a ja mam 6 lekcji i każdą na innym poziomie czyli inny okres historyczny ...
OdpowiedzUsuńW tym roku poprosiłam o taki plan, żeby jeden poziom był jednego dnia. To super wygoda!
UsuńALe ogarniasz tematy?
OdpowiedzUsuń