czwartek, 10 lutego 2022

wariata

Dostałam reprymendę od koleżanki za udawanie wariata. Dla jasności dodam, że udawałam wariata, pokazując wszystkim, jak zachowam się, wezwana przez urzędnika do składania wyjaśnień. 

Najpierw nie mogłam zrozumieć o co chodzi, potem oniemiałam, a na końcu dotarło do mnie, że nie muszą mnie wszyscy lubić. Zarówno wtedy gdy udaję wariata, jak i wówczas, gdy jestem nim naprawdę. Co niekiedy trudno odróżnić. 


3 komentarze:

  1. ha, dobrze, że dotarło, nie musza a zwłaszcza osoby bez dystansu na przykład z kijem w dupie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowy egoizm jest potrzebny jak powietrze. Ale do tego się dorasta...

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":