środa, 9 lutego 2022

gaciowym

 Nie kupuję nowych rzeczy, gdy mam szansę kupić używane. Tak chcę.

Szyję sukienki, spódnice, bluzy i tuniki, przerabiam co się da. Tak chcę. 

Kilka dni temu zażartowałam z koleżanki, która miała na sobie koszulę w gaciowym, różowym kolorze. Spytałam, dlaczego przyszła do pracy w piżamie.

Spojrzała na mnie z całej wysokości swojego ego i powiedziała: "Czy ty wiesz, ile ta koszula kosztowała?"

Roześmiałam się na cały głos. Próba zaimponowania mi ceną gaciowej koszuli rozbawiła mnie jak niedawno przeczytany żart:

"Otwórz synku. Do tego nie potrzebujesz hasła. To jest książka."

10 komentarzy:

  1. Dobre z tą książką!
    Ja też wolę używane ciuchy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię dostawać od znajomych, lubię rozdawać...😊

      Usuń
  2. ha ha ha gaciowe ubranko.Ja dostalam od sasiadki balerinki, ktorych uzywalam w deszczowa pogode bo paskudne ( seledynowe nie gaciowe ) szkoda mi bylo niszczyc innych butow .Kolezanka widzac w czym pokonuje kaluze o malo zawalu nie dostala. Okazalo sie , ze zamiast gumaczkow uzywalam bucikow o wartosci 2 tys $.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudowne! A kto bogatemu zabroni?! 😂😂😂

      Usuń
    2. Moja córka jako licealistka kupiła kiedyś wspólny, składkowy prezent dla koleżanki: bluzę z lumpeksu. Okazało się, że to jakiś super hiper projektant, krótka seria i koniec końców składkowy prezent z lumpeksu był wart jakieś ogromne pieniądze 😁

      Usuń
  3. żart genialny hehehe
    no wiesz był taki styl, że metka na wierzchu a teraz trzeba chodzić z ceną...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo przynajmniej o cenie wspominać "przy okazji" ;-)

      Usuń
  4. Moj tato na taki nieokreslony kolor mowil "majteczkowy"

    OdpowiedzUsuń
  5. och, a ja lubię majtkowy róż i łatwo go uzyskać, wiec wrzucam czerwony szal do bialych rzeczy i piorę w temperaturze 60 stopni... kolezanka pewnie nie zna przepisu na tanio, łatwo i przyjemnie.

    A poza tym, też jestem za tym by ulżyć naszej Ziemi :*

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":