wtorek, 16 listopada 2021

odawanturnić

Są awanturnicy i są tacy, którzy się nie awanturują. 
Kalina była awanturnikiem w młodości. 
Teraz nie dość, że się Kalina nie awanturuje, to jeszcze nie potrafi na awantury stosownie zareagować. Czyli odawanturnić się skutecznie. Z paszczą pełną epitetów, odpowiednim pochyleniem ciała i tonem, którym można przecinać marmur na kawałki.
Prawdziwy awanturnik po awanturze oskarża nieawanturującego się. Uważa, że to na niego nakrzyczano. Kalina wnioskuje, że awanturnik ma przed sobą lustro. I drze się do lustra. A potem sądzi, że to ktoś inny krzyczał, podczas gdy to był on sam. 
Kalina nie rozumie, dlaczego cudze awanturnictwo wyżera Kalinie dziury w mózgu, sercu i wątrobie. I mięśniach. I kościach. Wszędzie.

12 komentarzy:

  1. Nie umiem i nie lubie, wycofuje sie, nie chce brac w tym udzialu, bo cenie swoj swiety spokoj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety wycofuję się nie dlatego, że cenię spokój, tylko dlatego, że wpadam w stupor...

      Usuń
  2. ech Kalino ja jestę awanturnica, tak mi przykro(((( ale TYLKO gdy mnie ktoś wkurzy, wyprowadzi z równowagi, potraktuje niegodziwie mnie lub przyjaciół, lub mnie drażni w kółko, lub obraża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie nie krzyczysz. Ze mną rozmawiasz. I tak ma być :-)

      Usuń
    2. za często, to ja się nie awanturuję rejczel ))) i raczej nie krzyczę na ludzi..czasami na moich uczniów...

      Usuń
  3. ach i pracuję nad sobą, bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnyśmy ćwiczyć razem. Uczyć się od siebie.

      Usuń
  4. Ja jestem awanturnicą, chyba, ale tylko wtedy, jak mi ktoś porządnie nadepnie na odcisk. Wtedy nie ma zmiłuj. Mam nadzieję, że nie z mojego powodu wpadasz w stupor i cierpisz. Nie chciałabym. W takim razie omijaj mój blog, bo do niego staram się moje złości ograniczać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie z Twojego 😁. To efekt działań bezpośrednich.

      Usuń
  5. mnie zatyka bezczelność. nie potrafię sklecić sensownego zdania, choć, kiedy ochłonę okazuje się, że argumentów nie brakowało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że piszemy o tym samym, tylko inaczej nazywamy. W końcu bezczelnością jest awanturowanie się przy każdej okazji. 🤔

      Usuń
    2. o tym samym. w awanturach nie chodzi o manie racji, tylko o możliwie bezwzględne zbesztanie przeciwnika. a kiedy się nie ma racji - tym gorzej dla wroga, bo dopiero zgłupieje. to tak, jakby ktoś miał do mnie pretensje, że urodziłem się właśnie tu.

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":