niedziela, 21 listopada 2021

rzeczywistości

Dzieci z czwartej klasy uczę o skali na mapie.
Mówię im, że 1 cm na mapie to 100 000 cm w rzeczywistości i zmuszam je, by obliczały ile to metrów i kilometrów.

To, co napisałam powyżej, tylko częściowo jest prawdą. Rzeczywiście w czwartej klasie uczę dzieci o skali na mapie. Ale nie przeliczam z nimi tysięcy centymetrów na metry i kilometry, bo uważam, że nie mogę karać dzieci za to, że osoba ustalająca podstawę programową z przyrody zapomniała sprawdzić, kiedy dzieci uczą się przeliczania jednostek na matematyce...

11 komentarzy:

  1. chyba nie tylko o tym zapomniano...

    OdpowiedzUsuń
  2. ot i cała prawda. W czwartej klasie jedyne co robię na poważnie, cały rok, to określanie wieków. nie mając jednak nadziei, że nie będę tego kontynuować w klasie piątej i jeszcze 6ej. bo tak jest. i nie mam pewności, że absolutnie wszyscy dobrze obliczą w klasie 8 ile lat upłynie od wojny rozpoczętej w 50 rpne a zakończonej w 6r.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koleżanka historyczka z mojej szkoły mówi dokładnie to samo, co Ty :-D

      Usuń
    2. ech. dorośli mają kłopoty z abstrakcyjnym myśleniem a co dopiero dziatwa.

      Usuń
    3. i znów wina kościółka )))))))))bo se ustalił podział czasu wyznacznikiem chrystusowym a teraz wszyscy mają kłopot.

      Usuń
    4. Tu pełna zgoda: w większości klas dwie religie i jedna biologia. Dzieciaki same o tym mówią...

      Usuń
  3. Odkąd pamiętam, nie było korelacji między przedmiotami. A Najczęściej leciano do przodu, nie zważając na to, że dzieci jeszcze nie nabyły jakiejś umiejętności czy wiedzy. A teraz to już mamy takich fachowców od układania treści w podstawie i programach, że tylko siąść i nłakać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Codziennie lawiruję między podstawą programową a zdrowym rozsądkiem.

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":