- Czy to możliwe, że chirurg usuwając ząb, uszkodził mi korzeń sąsiedniego zęba - spytała Kalina, którą zaczyna niepokoić ból obok dziury po zębie.
- Nie - powiedziała stanowczym tonem cudowna koleżanka Kaliny. - Nie i koniec. Ja jestem już umówiona na usuwanie ósemki i uważam, że taka możliwość jest niemożliwa.
No.
Ty nie pytaj kolezanki, tylko moze samego chirurga na wizycie kontrolnej?
OdpowiedzUsuńNie ma wizyty kontrolnej. Musiałabym się znowu umawiać. W związku z tym próbuję wszelkich znanych mi sposobów samoleczenia każdą dostępną metodą ;-)
UsuńGdyby jednak nie przestawalo bolec, pojdz i sie upewnij, ze to nic takiego.
UsuńDziś mija tydzień... Jeśli w ciągu dnia nie będzie idealnie, podjadę... Jednak na myśl o jakichkolwiek czynnośviach chirurgicznych robi mi się miękko...
UsuńNie uszkodzil, to normalne. Poniewaz tego zeba juz nie ma, korzenie sasiedniego zrobily sie bardziej "wyeksponowane" i przez jakis czas lekko poboli, a potem przestanie.
OdpowiedzUsuńO, ta wersja mi odpowiada. Zwłaszcza ostatnia jej część: przestanie 😍
Usuńzdarzają się cudownie wyleczeni ze zdrowej nerki, pozbawieni nie tej nogi - błądzić, jest rzeczą ludzką podobno...
OdpowiedzUsuńOby mi ta ósemka nie odrosĺa 😁
Usuń