Wczoraj pani z Ukrainy, siedząc na ławeczce na szkolnym korytarzu, płakała, rozmawiając ze mną. Płakała wzruszona tym, że Polacy są tacy mili i tak się o nią troszczą. Płakała mówiąc, że jej córka nie chciała wyjechać. Płakała, bo jej mąż musiał zostać. Płakała, odpowiadając na moje pytania, czy potrzebują leków, jedzenia, odzieży i butów. Niczego nie potrzebują. Niczego nie chcą.
Mam w sobie przełącznik, który uaktywnia się w czasie kryzysów. Moje ciało korzysta wtedy z nadzwyczajnych zapasów energii, a mój mózg odgrzebuje z zakamarków umiejętności, o których nikt nie wiedział, że istnieją.
Od tygodnia biegle mówię po rosyjsku. Z utęsknieniem czekam na dzień, gdy zacznę po ukraińsku.
Kiedys mowilam niezle po rosyjsku, ale podroz do Niemiec z Ukrainkami uswiadomila mi, jak wiele zapomnialam. Choc mysle, ze 2-3 tygodnie w rosyjskojezycznym towarzystwie pozwolilyby przypomniec sobie ten jezyk. Glupio mi jakos bylo mowic do nich w jezyku wroga, ale nie bylo innej drogi do porozumienia.
OdpowiedzUsuńLepiej w języku wroga, niż wcale.
UsuńZresztą są przecież Ukraińcy, którzy mówią tylko po rosyjsku, a Rosjanami się nie czują.
A język rosyjski jest taki piękny.
Do niedawna tez go uwazalam za piekny, ale ostatnio cos mi zbrzydl.
UsuńNie tylko język, ale i kulturę mają piękną, a dorobek niesamowity. I nie potrafię potraktować tego wrogo. Mam coś jakby rozdwojenie- podziw dla kultury rosyjskiej i wściekłość, że wszystko to niszczą.
UsuńPo rosyjsku mówię biegle, ale też zawahałbym się powiedzieć teraz w takim języku do Ukrainki.
Kalino, myślę, że ta pani bardzo chciałaby nie chcieć niczego od obcych w takiej sytuacji.
Mówię do wszystkich "naszych" Ukraińców po rosyjsku i widzę ulgę w ich oczach. Wiem, że bardzą chcą nie chcieć... Widzę to...
UsuńI ja od miesięcy wietrzyłam rosyjski, bo mam uczniów ale od rozpoczęcia wojny w zasadzie biegle, mieszanym rosyjsko-ukraińskim, znam wiele pieśni ukraińskich, białoruskich...od dziesiątek lat śpiewam na biało...ale teraz śpiewać Kalino nie mogę.
OdpowiedzUsuńPrzyjdzie czas, będziesz śpiewać. Teraz jest inny czas.
UsuńMam podobnie z językiem, ale niestety, ryczę jak bóbr...
OdpowiedzUsuń