środa, 11 maja 2022

rozważa

Kalina rozważa zakopanie się w stercie zeszłorocznych liści i przeczekanie tam do wakacji...

poniedziałek, 9 maja 2022

powstrzymuje

Kalina niezaprzeczalnie nie jest już, zgodnie z metryką, kobietą bardzo młodą. Ciało Kaliny stopniowo zmienia się zgodnie z grawitacją.

Kalina zauważa też, że metabolizm przeskoczył jej na inny tor. Kalina przestała być najedzona. Ciągle jest w stanie coś jeszcze zjeść i tylko rozum powstrzymuje ją przed otwarciem lodówki. Niestety, nie zawsze skutecznie.

niedziela, 8 maja 2022

zżera

W połowie czerwca Kalina leci do starszej córki. Na kilka dni. Starsza córka wróci do Polski dopiero pod koniec lipca i tęsknota zżera Kalinę kawałek po kawałku.







piątek, 6 maja 2022

odeszła

 - Pani Kalino, jaka pani jest podobna do swojej mamy - powiedziała pani Ewa, która przyjaźniła się z mamą Kaliny.

Minął rok, od czasu gdy mama Kaliny odeszła, ale to był bardzo krótki rok. Albo bardzo długi. Albo w sam raz. 

czwartek, 5 maja 2022

gatunku

Kalina nie lubi robić sprawdzianów, więc przygotowuje prace problemowe. Można na nich korzystać z podręczników i zeszytów, bo Kalina nie pyta o fakty, tylko wymaga ich kojarzenia, łączenia, wyciągania wniosków.

Wczoraj uczniowie, zamiast pisać sprawdzian z ptaków, mieli zaprojektować nowy gatunek ptaka, ale tak, aby spełniał wszystkie kryteria "bycia ptakiem". Należało również wymienić jego cechy, które sprawią, że będzie latał. Uczniowie mogli korzystać z podręczników, w których wszystkie cechy ptaków są wymienione jak krowie na rowie - trzeba było tylko je przefiltrować i zdecydować, które z nich są ważne dla utrzymania ptaka w locie.
Zadanie wydawało się idealne dla szóstoklasistów. Kreatywne, ale jednocześnie wymagające trzymania się pewnych reguł. 
Hmmm...

W pewnym momencie jeden z uczniów spytał, czy może skorzystać z telefonu.
- Czego będziesz tam szukał? - spytała Kalina. 
- Projektu nowego gatunku ptaka - odpowiedział uczeń, a Kalinie opadły skrzydła, pióra, a nawet dziób.

wtorek, 3 maja 2022

ktoś

Poszukiwałam mieszkania dla pani i chłopca. Powiadomiłam wszystkich znajomych, którzy w moim odczuciu mogli pomóc. Ktoś znalazł mieszkanie. Właściciele przygotowali je najlepiej, jak mogli. Dodałam kilka toreb z niezbędnym wyposażeniem kuchni z mieszkania mojej mamy i zorganizowałam transport. Koleżanka z pracy kupiła kołdrę i poduszkę, czyjaś babcia podarowała nieużywaną lodówkę, na olx ktoś kupił kuchenkę gazową, a szafki do kuchni ktoś przywiózł z wystawki. Jest osoba, która zorganizuje chłopcu komputer, będzie też pożyczony rower. Da się żyć.

Czekamy na kolejną akcję. Kolejny ktoś czeka na mieszkanie, kolejny ktoś chce pomóc. 

Jeszcze tylko niech skończy się ta cholerna wojna i wtedy naprawdę będzie dobrze. 


piątek, 29 kwietnia 2022

hymnu

Wpisałam uwagę dwóm uczniom za skandaliczne zachowanie podczas śpiewania hymnu narodowego. Jeden przyszedł do mnie od razu - przecież on się tylko śmiał, nie stał na baczność i wiercił. To nic złego. 
Po kilku godzinach napisała do mnie matka drugiego - jej syn właśnie powiedział jej, że on się tylko śmiał podczas hymnu, więc ona nie rozumie, skąd określenie "skandaliczny".

Czy naprawdę potrzebujemy lepszych okoliczności do ćwiczenia okazywania szacunku symbolom narodowym niż apel majowy?
Czy naprawdę głupkowaty śmiech podczas śpiewania hymnu narodowego nie jest już sam w sobie powodem do przeprowadzenia poważnej rozmowy z dzieckiem?

Powtarzam to wszystkim rodzicom - nie jestem od wychowywania ich dzieci. Mogę tylko pracować z tym, co oni wtłoczyli dzieciom do głowy. Mogę modyfikować. Ale coraz częściej mi się nie chce.




poniedziałek, 25 kwietnia 2022

ludzie

 - Ludzie się nie zmieniają - powiedział mąż Kaliny, który od lat pracuje w zespole.

Niestety coraz częściej okazuje się, że to prawda... 

niedziela, 24 kwietnia 2022

śpię

 Śpię. Niezwykle dużo śpię. Zupełnie jakby mój organizm chciał zamknąć się na wszystko dookoła.

wtorek, 19 kwietnia 2022

pora

 Nadeszła ta pora roku, gdy ptaki niemiłosiernie drą się rano i wieczorem za oknem. Jest to najpiękniejszy hałas, jaki stworzyła natura.

czwartek, 14 kwietnia 2022

święta

Absolutnie, całkowicie, kompletnie, zupełnie nie czuję, że za moment święta.
Napisałam do przyjaciółki sms: Słyszałaś, że podobno mają być jakieś święta?
Odpisała natychmiast: Podobno tak. Zrobię zakupy w Żabce i poczekam aż miną.

Chodzę do ogrodu mamy i staram się, by był piękny. Stopniowo wymieniam trawnik na łąkę - latem zbierałam z dzikich, pięknych łąk nasiona kwitnących roślin i teraz będę rozsiewać je na łysych plamach na trawniku. Mam nadzieję, że pszczoły mailują już do siebie w tej sprawie i na swojej mapie przelotów zaznaczą ogród mojej mamy czerwoną kropką.

Dziś widziałam gigantycznego trzmiela - latał niezdarnie obok wielkiej tui. Chcę myśleć, że to obudzona z zimowego snu trzmielowa królowa, która planuje założyć w ogrodzie mamy swoje królestwo. To dobra lokalizacja. Cisza, spokój, żadnych oprysków, od czasu do czasu będą jej przeszkadzały audiobooki, słuchane cichutko przez leżącą na leżaku kobietę, ale to chyba można wytrzymać, gdy się jest latającą puchatą kulką z nektarem przyczepionym do nóg.

wtorek, 12 kwietnia 2022

nie

Dziewczynka z Ukrainy, która przyszła wczoraj pierwszy raz naszej do szkoły, jest tak poobijana psychicznie, że z trudem wychodzi z domu. Nadaje się wyłącznie na psychoterapię.
Chłopiec z mojej klasy jest chory. Mieszka w malutkim pokoju, w nocy śpią tam na podłodze cztery osoby. Nie są to idealne warunki do chorowania. 
A tymczasem dziś przeczytałam, że jeden z autorów literatury dziecięcej umieścił na swoim profilu antyukraińskie wpisy. Bardzo antyukraińskie. 

Skąd to się bierze?
Jak rodzą się takie poglądy?

Albo nie. Nie pytam. Nie interesuje mnie mechanizm. 
Mam inaczej i chcę, żeby to było jasno powiedziane.


ul

Jestem na zwolnieniu. Leżę, śpię, biorę leki, dziś wyszłam na spacer i poczułam wiosnę. 
Słońce świeciło cudownie.

Chcę kupić stary, używany ul. Marzy mi się taki w ogrodzie. 


niedziela, 10 kwietnia 2022

prawosławna

 - Pani jest zdenerwowana - powiedziała Kalina do mamy ośmioletniego chłopca, zapisywanego właśnie do szkoły. 

Kobieta popatrzyła na Kalinę oczami pełnymi wdzięczności.

- Boję się, czy wszystko będzie w szkole dobrze - powiedziała.

- O to, żeby w szkole było dobrze my się zatroszczymy. Przecież czekaliśmy tu na pani synka.

Kobieta z uwagą wypisywała niezbędne dokumenty, przetłumaczone na język ukraiński.

- Czy pani syn będzie chodził na religię? - spytała pani dyrektor, odhaczając kolejne kwadraciki.

- Nie wiem... - powiedziała zamyślona Ukrainka.

- To jest religia katolicka, a pani jest chyba wyznania prawosławnego, prawda? - spytała Kalina, chcąc uniknąć niepotrzebnych pomyłek.

- Tak, to prawda. Ale chyba chciałabym, żeby chodził na religię. Katolicka, prawosławna... Sama nie wiem... Czy możemy spróbować?

- Oczywiście - uśmiechnęła się pani dyrektor. 




sobota, 9 kwietnia 2022

litość

Kalina wstała z łóżka, zrobiła kilka kroków, złapała się za pulsującą bólem głowę i podjęła decyzję: do lekarza. Ciało Kaliny już nie prosi o litość, tylko drze się na całe gardło.

środa, 6 kwietnia 2022

miejsca

Zmieniła się lista priorytetów Kaliny.

Na pierwszym miejscu jest sen. Potem kilka oczywistości i na szarym, szarym końcu - zdejmowanie wysuszonego prania. 

W końcu przestawianie stojaków z praniem z miejsca na miejsce nie jest aż tak bardzo uciążliwe... 

Albo jakoś tak...

;-)

wtorek, 5 kwietnia 2022

szkole

Uczniowie z niepełnosprawnością intelektualną traktowani są w szkole integracyjnej na miarę swoich możliwości. 
Zdarza się też tak, że do szkoły integracyjnej trafia uczeń, który bezwzględnie powinien uczęszczać do szkoły specjalnej.
Jeśli uczeń z poważnymi niedoborami jest na siłę zapisywany do zwykłej szkoły, jego rodzice oczekują, że będzie on miał takie same szanse na zdobywanie piątek i szóstek jak inni uczniowie. 
A Kalina się z tym nie zgadza. 
Kalina uważa, że jeśli rodzic wbrew faktom, zdrowemu rozsądkowi i dobru własnego dziecka zapisał swoją pociechę do zwykłej szkoły, to powinien zdawać sobie sprawę, że umiejętność narysowania kółka, podpisania się na teście i przepisania dwóch zdań z podręcznika to trochę za mało na szóstkę z biologii w siódmej lub ósmej klasie. Zwłaszcza, że średnia z ocen brana jest pod uwagę przy obliczaniu punktów do liceum. 
I zaczynają się schody...

poniedziałek, 4 kwietnia 2022

wiedzieli

Myślę, że gdyby rodzice wiedzieli, co mówią o nich dzieci w szkole, decydowaliby się na psychoterapię. I to pilnie. 

"Moja mama nie mieszka z moim tatą, bo mężczyźni tylko okłamują i wykorzystują kobiety"
"Nie mogę wchodzić do pokoju mojego brata, bo on jest starszy"
"W naszej rodzinie nikt nie umie rysować"





niedziela, 3 kwietnia 2022

konkursie

Czytam niezwykłą książkę o konkursie fortepianowym w Japonii. 
Na początku autorka zamieściła listę utworów, o których jest mowa w powieści i uznałam to za przesadę. A teraz marzę o tym, żeby ich wszystkich posłuchać.
Powieść jest bardzo japońska, czuje się na każdym kroku inną kulturę i inną wrażliwość, ale w przypadku opisów muzyki okazuje się to być zaletą.
"Pszczoły i grom w oddali" Riku Onda. Polecam. 

A słowo stało się muzyką.

piątek, 1 kwietnia 2022

wizytą

Kalina była dziś z kolejną wizytą u onkologa i badania wykazały brak zmian, co w przypadku Kaliny jest bardzo dobrą informacją.

Następna wizyta za rok.

Jest ok.

czwartek, 31 marca 2022

jakoś

W klasie jest czternaścioro dzieci. Dwoje głuchych, jedno niedowidzące, dwoje z Ukrainy, jedno z Rosji, jedno z domu dziecka, jedno powtarza klasę bo nie chodziło w zeszłym roku do szkoły, jedno jest z niepełnosprawnością intelektualną, jedno z innymi specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. 

Pozostała czwórka jakoś sobie radzi.



dalej

- Dostanę 1 z fizyki - powiedziała młodsza córka. - Gdy tylko oddałam kartkówkę zorientowałam się, co zrobiłam źle. Konsekwentnie we wszystkich zadaniach.
- A teraz już umiesz?
- Tak.
- Na pewno?
- Tak.
- Policzysz trochę dodatkowych zadań?
- Tak.

I życie toczy się dalej.


wtorek, 29 marca 2022

chodzić

Codziennie obiecuję sobie, że od jutra będę chodzić do pracy, żeby mieć piękny spacer i codziennie znajduję jakąś głupią wymówkę, żeby tego nie robić.

Dlatego teraz piszę i może to sprawi, że jutro wreszcie pójdę w wiadomym kierunku...

Zatem: zaczynam chodzić do pracy ;-)

poniedziałek, 28 marca 2022

okazji

Chłopiec z bardzo wyraźną niepełnosprawnością utrzymywany jest przez rodziców w przekonaniu, że wszystko jest z nim ok i nie jest chory.

Na pytanie nauczycielki, kiedy rodzice zamierzają porozmawiać z synem na ten temat, odpowiedzieli, że nie było jeszcze ku temu okazji. 

Takie informacje albo są przekazywane dziecku przez rodziców w atmosferze miłości i akceptacji, albo przez kogoś z otoczenia w atmosferze poniżenia i pogardy. 

Kiedyś wybuchnie. I będzie bolało.

prezentu

Kalina ma włosy długości kilku centymetrów. To był wstęp.

Dziś zadzwonił do Kaliny telefoniczny sprzedawca, zachęcając Kalinę do pójścia w miejsce, gdzie Kalina dostanie w prezencie darmową lokówkę do włosów. No naprawdę - bardziej nieprzydatnego prezentu nie można było Kalinie zaproponować. 

(informacja iż Teatralna ma włosy do pasa sprawiła, że Kalina poszła do lustra zobaczyć, gdzie człowiek ma pas....)

niedziela, 27 marca 2022

psem

 "Zakaz wchodzenia z psami.

Pies trzymany na rękach nadal jest psem"


Taki napis przeczytała niedawno Kalina na drzwiach do sklepu. Jeśli pojawił się napis, oznacza to, że pojawiła się wcześniej konieczność. I wyobraźnia Kaliny podpowiada, jak duże były pieski, wnoszone przez właścicieli do osiedlowego sklepiku spożywczego...

sobota, 26 marca 2022

osiągnęło

 Dwa tygodnie temu Kalina sądziła, że jej wyczerpanie osiągnęło dno i nie może być już gorzej.

Myliła się. 

Wczoraj Kalina położyła się spać o 17.00 i wstała dziś o 11.20. Nadal zmęczona. 

piątek, 25 marca 2022

banalne

 Kalina od lat spotyka się z kobietami na kręgu kobiet, ale ostatnio miała długą przerwę. Przerwę technologiczną, ponieważ Kalina nie umiała zdobyć się na odwagę, by w pandemii przebywać z obcymi osobami w jednym pomieszczeniu przez kilka godzin.

Teraz Kalina znalazła już odwagę i na spotkaniu przypomniała sobie, że kobiety to wyższa forma istnienia. I tylko wrodzona skromność nie pozwala Kalinie napisać, że najwyższa...

Wczoraj koleżanka z pracy powiedziała Kalinie, że gdyby kobiety rządziły naszym krajem, to wszystkie dzieci dostawałyby w szkołach darmowe obiady. 

I jakież to banalne. I jakież proste. A jednak dla niektórych za trudne. O wiele za trudne.



środa, 23 marca 2022

wysypka

- Myślisz, że moja wysypka jest efektem covida?
- Tak myślę.
- A nie sądzisz, że troszkę przeszkadza tu fakt, że miałam ją tydzień wcześniej niż covida?
- Może istotnie troszkę przeszkadza, ale każdy inny powód takiej wysypki jest moim zdaniem gorszy niż efekt covida.
- Ok. A te inne powody to na przykład co?
- Na przykład alergia na proszek do prania, na jakiś kosmetyk, perfumy...
- Dzięki. Wystarczy. Wybieram covida - powiedziała zdesperowana córka Kaliny, która w jakiś sposób musi teraz wmówić swojej wysypce, że w najbliższych dniach powinna ustąpić. 
Covid to dobre wyjaśnienie wielu przypadłości.

wtorek, 22 marca 2022

lepsze

 - Mam nadzieję, że miałam covida - rzekła zawstydzona. - Bo jeśli nie chorowałam na covida to mam demencję, a jeśli chorowałam, to mam tylko mgłę pocovidową...

- A testy sobie robiłaś?

- Tak. Wyszły negatywne.

- Musisz teraz sobie wmówić, że nie dość, że nie miałaś żadnych objawów, to jeszcze testy kłamały.

- Dam radę. Wszystko jest lepsze niż demencja. 

Zrozumiałam. Czym innym jest prawda naukowa, a czym innym jest prawda zaakceptowana.

poniedziałek, 21 marca 2022

przesada

Na teście, wśród innych, znajdowało się pytanie o półkule mózgowe człowieka. A dokładnie o ich ilość.
"Ile człowiek ma półkul mózgowych?" pozwoliła sobie zapytać Kalina siódmoklasistów na teście z biologii.

Wersje "trzy" i "jedną" nie odbiegają znacząco od poprawnej odpowiedzi i można je, przy odrobinie dobrej woli, uznać za odchylenie standardowe.
Ale "dwanaście" to już naprawdę lekka przesada. Dwanaście półkul nie mieści się w głowie Kaliny...




sobota, 19 marca 2022

ogród

Kalina oswaja ogród mamy. To nasza pierwsza wspólna wiosna - ogrodu i moja. Chyba się zaprzyjaźniamy. 


prywatną

Wczoraj młodsza córka Kaliny przyjęła trzecią dawki szczepionki.
Na razie nie przełącza Kalinie zdalnie okienek w laptopie, więc chyba jej też nie nabrali do szczepionki chipa. A liczyliśmy...

Starsza córka skończyła kilka dni temu przygodę z covidem, jutro kończy swoją prywatną izolację od współlokatorek. I, słowo honoru, gdy słyszę o tym, jak one żyją razem - trzy studentki z czterech stron świata - jak są mądre, rozsądne i troskliwe, jak dbają wzajemnie o swoją psychikę, jak się wspierają i motywują, to czuję, że świat ma jeszcze jakieś szanse...


piątek, 18 marca 2022

wsparcie

Starsza córka Kaliny powiedziała wczoraj coś, co Kalinę zamurowało. Na całą noc zamurowało. I sprawiło, że Kalina obudziła się wciąż jeszcze zamurowana:

Wyniki badań psychologicznych mówią: współczesny mężczyzna ma wsparcie w swojej partnerce.

Wyniki tych samych badań mówią: współczesna kobieta ma wsparcie w innych kobietach.

Halo, są tu matki synów? Synków? Synusiów? Chłopców? Chłopczyków? Wychowujecie osoby wspierające czy wspierane? Co to ma do cholery być?!

wtorek, 15 marca 2022

szkodziło

Czy jeśli jem coś, co może mi zaszkodzić, bo zawsze wcześniej szkodziło, ale i tak to jem, a potem boli mnie brzuch, a ja udaję, że to nie z powodu tego co zjadłam, a potem już nie tylko boli, ale i daje objawy zatrucia, bo zawsze po zjedzeniu tego są takie objawy, a ja i tak wypieram myślenie, że to po tej pysznej rzeczy, którą zjadłam, i wiem, że następnym razem też to zjem, bo znowu uznam, że mimo wszystko warto, to wcale nie oznacza jeszcze głupoty, prawda? 

To tylko eksperymentalne podejście do życia, albo coś o równie pięknie brzmiącej nazwie...?

uaktywnia

Wczoraj pani z Ukrainy, siedząc na ławeczce na szkolnym korytarzu, płakała, rozmawiając ze mną. Płakała wzruszona tym, że Polacy są tacy mili i tak się o nią troszczą. Płakała mówiąc, że jej córka nie chciała wyjechać. Płakała, bo jej mąż musiał zostać. Płakała, odpowiadając na moje pytania, czy potrzebują leków, jedzenia, odzieży i butów. Niczego nie potrzebują. Niczego nie chcą. 

Mam w sobie przełącznik, który uaktywnia się w czasie kryzysów. Moje ciało korzysta wtedy z nadzwyczajnych zapasów energii, a mój mózg odgrzebuje z zakamarków umiejętności, o których nikt nie wiedział, że istnieją. 

Od tygodnia biegle mówię po rosyjsku. Z utęsknieniem czekam na dzień, gdy zacznę po ukraińsku. 


niedziela, 13 marca 2022

plan

Jestem spokojniejsza. Zrobiłam porządki w papierach, przygotowałam ogród na wiosnę.

Podjęłam decyzję. Poinformowałam męża. Na chwilę zamarł, ale po sekundzie przytaknął. Przyznał, że to jedyne, co można teraz zrobić. Przygotować się. 

Starsza córka powiedziała, że gdy do niej przyjedziemy, załatwi nam na początek pracę. Potem sami się ogarniemy. Młodsza córka będzie się uczyć w międzynarodowej szkole, których w Hadze jest sporo.

To nasz plan na wypadek. Po dzisiejszym ataku na tereny 20 km od polskiej granicy nie mam już złudzeń. Trzeba mieć plan B.



piątek, 11 marca 2022

możliwe

Już mam dość tego "jesteś wspaniała", "dojrzyj swoje wewnętrzne piękno", "wszystko jest możliwe", "masz moc". Propaganda wszystkomogizmu. 
Otóż nie można wszystkiego. Inne szanse ma dziecko urodzone w rodzinie dobrze usytuowanych intelektualistów, a inne - w rodzinie bezrobotnych z wyboru.
Inne szanse ma kobieta z wybitnymi zdolnościami językowymi, a inne taka, która z trudem hałarju.

Mierzi mnie wpajanie ludziom, że "wszystko zależy od ciebie". No nie! Jest cały arsenał okoliczności, na które nie mamy wpływu. 
Może stąd bierze się tyle depresji, że wmawiamy sobie i innym, że wystarczy chcieć. A to kompletna bzdura. Trzeba chcieć - to ważne, Ale trzeba mieć jeszcze szczęście, geny, zdrowie i umiejętności. Wsparcie, wystarczające pieniądze i warunki psychiczne.

Znam mnóstwo coachów, którzy sprzedają klientom swoje cudowne sposoby na wszystko. 
Na szczęście, sukces, zdrowie.
Tylko że żaden z tych sposobów nie działa. Gdyby działał, byłby rozwiązaniem wszelkich bolączek ludzkości. A, jak widać za oknem, dookoła syf.



technologiczne

Teściowie mają pierwszą w życiu drukarkę.

Mój mąż przez telefon pomagał im ją obsługiwać.

Po godzinie zrezygnował. Nie dał rady. 

Po kilkunastu minutach od zakończenia telefonicznego kursu zadzwoniła teściowa. Powiedziała, że udało jej się wydrukować pierwszą stronę, bo okazało się, że na przycisk z napisem "drukuj" to trzeba najechać kursorem i nacisnąć myszkę, a ona wcześniej tylko najeżdżała.

Wykluczenie technologiczne to się nazywa...

czwartek, 10 marca 2022

niechcący

Mam teraz mnóstwo pracy (co powinno cieszyć) i dzięki temu zarobię dodatkową kasę (co również powinno cieszyć), a jestem tak zmęczona że nie umiem się cieszyć ani jednym, ani drugim...

Boję się wojny. Boję się, że Putinowi coś "pomyli się" w obliczeniach i "niechcący" spuści pociski po naszej stronie granicy.

I jest mi wstyd, że żyję w takich czasach...





wtorek, 8 marca 2022

polecacie

W świetlicy dzieci oglądają różne filmy. Staram się, żeby filmy były "jakieś. Najchętniej stare i dobre.

Pippi to moja faworytka, ale mam prośbę:

Jakie fajne filmy fabularne dla dzieci polecacie?

dzieci

 Na spotkaniu dzieci zapytały mnie, jaka jest moja ulubiona książka.

Już dawno przemyślałam sprawę i odpowiedziałam bez wahania: :Dzieci z Bullerbyn".

No i zaczęła się rozmowa: o jagniątku w szkole, kiełbasie dobrze uwędzonej, szewcu Grzecznym, skupowanych kamieniach i niespodziankowych urodzinach.

Uwielbiam dzieci, które coś lubią...


niedziela, 6 marca 2022

kinie

Byłyśmy z koleżanką w kinie, żeby się odłączyć od problemów. Przelać przez korę mózgową inne doznania, naładować się dobrą energią. 

Zamówiłam sobie film łagodny, spokojny, relaksujący. 

Koleżanka wybrała "Licorice pizza", który zdaniem recenzenta idealnie spełniał nasze kryteria. 

Niewypał. To najlepsze określenie tego, co się stało. To prawdopodobnie komedia, której nie zrozumiałam, albo dramat, który zrozumiałam aż za dobrze. Chwilami byłam przerażona, chwilami bardzo zawstydzona, chwilami żałowałam, że nie siedziałam bliżej wyjścia...

"Reksio" - to mój poziom odbioru sztuki filmowej. Tylko nie ten odcinek z kotem, bo na nim też się można zestresować ;-)



kobietami

Jestem otoczona wspaniałymi kobietami. 
Te inne olałam. 


kłopoty

Zupełnie jakby bycie miłym i wesołym wykluczało zmaganie się z problemami...

- Tak? A może jest chora? A to coś poważnego? Rozmawiałam z nią w styczniu i taka radosna była. No aż trudno uwierzyć...

Nosz kurde... Naprawdę nie można pomyśleć, zanim się coś powie? 

- Nie chciałabym wchodzić w szczegóły, ale ma teraz pewne sprawy, którymi chce się zająć.
- Tak? A jakie?
- No właśnie wspomniałam, że nie chciałabym wchodzić w szczegóły.
- Ale to kłopoty ze zdrowiem, czy rodzinne?
- Dlaczego myślisz, że to kłopoty? Może po prostu chce sobie zrobić szalik na drutach i uczy się ściegów...


sobota, 5 marca 2022

teorii

 Czytam Tomasza Stawiszyńskiego "Ucieczkę od bezradności". W jednym z rozdziałów podaje cechy wspólne wszystkich teorii spiskowych:

1. Przekonanie, że istnieje sekretny spisek.

2. Pewność, że stoi za nim grupa spiskująca.

3. Wiara w (pseudo)dowody, wspierające tezę o spisku.

4. Wiara w to, że nic nie dzieje się przypadkowo.

5. Wyraźny podział na dobrych i złych.

6. Obarczanie odpowiedzialnością za całe zło jakiejś grupy ludzi.


To ciekawe. 

czwartek, 3 marca 2022

wojnę

Dzieci w świetlicy bawią się teraz głównie w wojnę. Budują z klocków pistolety i strzelają do siebie. Na kartkach rysują kolumny czołgów i wygrywa ten, kto narysuje ich więcej.
Opowiadają, że w Kijowie wybuchają bomby i ludzie umierają, a na obiad była dzisiaj w stołówce bardzo dobra zupa. I że Dasza jest Ukrainką, ale ona nie umrze bo mieszka w Polsce, a tata Antosia jest żołnierzem i też zabijał ludzi na wojnie. 

Od jednego z rodziców dostałam ugładzoną, upsychologizowaną prezentację do wykorzystania, aby porozmawiać z dziećmi o wojnie. 
Te dzieci słyszą i widzą więcej niż nam się wydaje, tylko odbierają wojnę jak grę na żywo. Atrakcyjną. 

środa, 2 marca 2022

odległość

  Około 8.30 Kalina zauważyła, że ma dwa nieodebrane połączenia od nieznanych numerów.

W takiej sytuacji Kalinie natychmiast włącza się tryb ratunkowy, więc od razu oddzwoniła na pierwszy numer.

Odebrała pani z jakiejś firmy w Krakowie, która dostała numer Kaliny pomyłkowo - chciała dodzwonić się do pana kierowcy. Chwilę pogawędziły o pogodzie u Kaliny i u pani w Krakowie i roześmiane zakończyły rozmowę.

Kalina natychmiast oddzwoniła na drugi numer. Odebrał pan kierowca, który chciał się dodzwonić do firmy z Krakowa. Do tej, z którą przed chwilą rozmawiała Kalina.

Kalina życzyła panu miłego dnia i zakończyła rozmowę.

I dopiero po chwili Kalina zrozumiała, że jest jedynym ogniwem, łączącym kierowcę z firmą. Ktoś pomyłkowo dał im numer Kaliny, ale oni nie znają swoich numerów.

Kalina zadzwoniła więc ponownie do pani firmy. Poinformowała panią o zaistniałej serii pomyłek i przekazała numer pana kierowcy. Pani bardzo podziękowała, nie miała jak go zdobyć.

W ten sposób Kalina skróciła odległość między dwiema osobami, a to całkiem miłe uczucie. Dla Kaliny i zapewne dla tamtych dwojga. 

gniewnych

Zaczynam wierzyć, że jedyną szansą na zakończenie wojny na Ukrainie jest atak gniewnych hakerów. Może uda im się porozumieć z osobami odpowiedzialnymi za bankowość internetową, zarządzanie firmami, sieciami miejskimi, metrem, dostawą wody do Moskwy i wywozem śmieci i z ich pomocą wyłączą Putinowi wodę, prąd, kurek z  szampanem, nawigację na jachcie i budzik w telefonie...

Podoba mi się hasło: Put in the grave
Inteligencja nie zna granic. 
Brak inteligencji - też. Zwłaszcza emocjonalnej.

Przeczytałam, że Putin ma dwie dorosłe córki. Obie zmieniły nazwiska. 

wtorek, 1 marca 2022

zadania

Młodsza córka powiedziała, że sprawdzian z matematyki źle jej poszedł. 

Ponieważ Kalina uważa, że szkolna nieumiana matematyka wymaga natychmiastowych interwencji, poprosiła znajomą o wyjaśnienie córce tematu, którego sprawdzian dotyczył. 

Okazało się, że "sprawdzian źle poszedł" oznacza 19 punktów na 25. Śmiech na sali. No ale jeśli młodsza córka uważa, że to źle, niech nabierze pewności, że już umie.

Znajoma przysłała plik zadań z tego tematu, poprosiła żeby młodsza córka rozwiązała sama co umie. Czego nie rozwiąże, omówią na spotkaniu. 

Młodsza córka bez mrugnięcia rozwiązała wszystkie zadania.

Teraz znajoma matematyczka przygotowuje zadania spoza zakresu rozszerzonej matematyki dla liceum, a młodsza córka czeka, aż zadania będą "trochę trudniejsze".

Kalina patrzy na treść zadań i nie wierzy, że można zastanawiać się, dla jakiego argumentu dwie funkcje osiągną tę samą wartość. Czy naprawdę nie ma ciekawszych spraw? :-))






piątek, 25 lutego 2022

wszyscy

 - Mamo, jeśli nas zaatakują, to pojedziemy wszyscy do mojej starszej siostry, prawda?

- Tak, kochanie - powiedziałam wczoraj do młodszej córki.


- Mamo, jeśli Was zaatakują, przyjedziecie wszyscy do mnie, prawda?

- Tak, kochanie - powiedziałam dziś do starszej córki.


XXI wiek. Środek Europy. Zwykła matka rozmawia ze zwykłymi córkami. 

Nie chcę tak żyć.

czwartek, 24 lutego 2022

patchworkową

Rodzina mojego brata jest rodziną patchworkową. Tak się to nazywa w gazetach, leżących na stoliku w poczekalni u dentysty. Oznacza to, że utrzymujemy kontakt z osobami, które na skutek rozwodu zostały od siebie odcięte. 

Mój brat rozwiódł się wiele lat temu, ożenił się drugi raz, ale my i tak mamy bardzo przyjacielskie stosunki z jego byłą żoną i jej rodziną. Pomimo ich rozwodu spędzaliśmy razem święta, spotykamy się z nimi, mamy bliski kontakt.

Gdy ogłosili wszem i wobec, że się rozwodzą, teść mojego brata zadzwonił do moich rodziców. Powiedział, że nie wyobraża sobie bez nich życia. Uważa ich za swoich bliskich i chciałby prosić, żeby rozwód nie podzielił nas wszystkich. I tak się stało. Na rodzinnych imprezach bywał mój brat z żoną, jego była żona z partnerem i byli teściowie. Mój brat utrzymywał bliższy kontakt z byłymi teściami niż z nowymi. Co ciekawe, jego druga żona też się z nimi zaprzyjaźniła. 

W przyszłym tygodniu jest pogrzeb byłego teścia mojego brata. 

Wszyscy jesteśmy w żałobie...

środa, 23 lutego 2022

smutków

Córka Kaliny ma chwilę smutków, martwienia się i negatywnego myślenia.

Kalina wie, że tak być musi. Że to uczy. Że dzięki temu córka dowie się, że dołki w życiu też się zdarzają, ale pęka serce, gdy Kalina patrzy na smutek maleńkiej-dużej córki.


niedziela, 20 lutego 2022

zmokłyśmy

Gdy napisała mi rano, że jest źle, natychmiast ustaliłyśmy termin spaceru. Dziś. Za kilka godzin. Bez względu na pogodę. 

Zmokłyśmy potwornie. Mokre buty, mokre spodnie, przemoczone kurtki, przyklejone do włosów czapki. Łaziłyśmy nawet nie wiem którędy, ale było cudnie. 

Ustaliłyśmy, że jeśli obie będziemy po tym spacerze chore, przeprowadzę się do niej i będziemy leżeć w jednym pokoju. Znamy się od zawsze, umiemy milczeć obok siebie i czytać w jednym pomieszczeniu, więc byłoby idealnie. Wyściskałyśmy się na pożegnanie zadowolone i szczęśliwe. 

Nie wiem, czy już się pakować, czy jednak wyjdę z tego bez zapalenia pęcherza ;-)


sobota, 19 lutego 2022

honoru

 Słowo honoru, że gdy mam kontakt z rodzicami moich uczniów, natychmiast mam ochotę rzucić pracę.

I zasada jest taka: im mądrzejszy, życzliwszy, bardziej lubiany przez kolegów uczeń, tym mniej problemów z rodzicami. Konfliktogenność to cecha dziedziczna. Mam dowody.

Aktualnie zostałam oskarżona o kłamstwo, złośliwość i niewłaściwy wpływ na wychowanie dzieci. Plus mnóstwo innych epitetów.

Uważam, że czas najwyższy spełniać oczekiwania. Od poniedziałku będę złośliwa. 

Czytam właśnie książkę "Odwaga bycia nielubianym". Odważnym być. To moje motto na nadchodzący tydzień.

czwartek, 17 lutego 2022

ostatnio

Czuję, że mam ostatnio szczęście, więc uchylam kieszeń i pakuję garściami na zapas.
Nawet wiatr i księżyc wielki jak miska z praniem nie są w stanie zepsuć mi humoru.

Dziś zatrułam się czymś i po południu zwijałam się z bólu. I gdy już rozważałam scenariusz pt. "jednak wyjdę z domu i dojdę do apteki", ból brzucha minął. No cud. Mam tylko nadzieję, że w promocji nie dostanę jutro sraczki. Wszyscy pracujący w szkole wiedzą, że sraczka w godzinach pracy jest najgorszą rzeczą, jaka może spotkać nauczyciela, ponieważ nauczyciel nie może za żadne skarby świata opuścić sali lekcyjnej. Inaczej mówiąc, gdy nauczyciel w trybie pilnym musi udać się do toalety, powinien tam zabrać ze sobą całą klasę...


wtorek, 15 lutego 2022

jeszcze

Dziś odebrałam nowy dowód osobisty. 
Spróbowałam zaktualizować jego numer na stronie mojego banku i otrzymałam odpowiedź, że dowód nie figuruje w bazie dowodów osobistych.
Jeszcze nie będę się wkurzać.
Jeszcze nie będę się denerwować....

niedziela, 13 lutego 2022

cudu

Boję się na zapas. A potem okazuje się, że niepotrzebnie. 
Moja dyrektorka powiedziała mi, że radzę sobie z konfliktowymi sytuacjami. Wiem, że ma rację, ale nie zawsze o tym pamiętam.

Chcę zrobić remont w sypialni: potrzebuję wielkich, pięknych szaf, które pomieszczą wszystko, a nawet jeszcze więcej. Do tego nie będą zajmowały miejsca. Będą tak szerokie, żeby można w nich było wiele rzeczy przechowywać na wieszakach, ale jednocześnie tak wąskie, żebym miała przestrzeń. Czyli potrzebuję cudu.


sobota, 12 lutego 2022

niezwłocznie

Jakiś czas temu pisałam tutaj, że załatwiam pewną zagmatwaną sprawę w banku. Aby dokończyć ją z sukcesem, miałam przesłać dokument bankowy o nazwie "potwierdzenie zawarcia umowy" do jednego z moich poprzednich pracodawców. 
Przejrzałam wszystkie papiery, które dostałam z banku, ale tego akurat tam nie było. Uznałam, że to nic dziwnego, bo przecież nie znam się na tym koncertowo, włożyłam do koperty wszystkie dokumenty, które wyniosłam z banku w związku z tą sprawą, zaadresowałam kopertę i zabrałam do samochodu, żeby niezwłocznie wysłać na poczcie.
W moim przypadku słowo "niezwłocznie" miewa różnorodne znaczenia. Akurat w tej sprawie oznaczało, że od ponad tygodnia koperta jeździ ze mną na tylnym siedzeniu (nieprzypięta pasami). Dziś rano zobaczyłam ją i postanowiłam, że czas z tym skończyć i po pracy jadę na pocztę.
Praca minęła a ja z kopertą w samochodzie wróciłam do domu. W przedpokoju czekał na mnie list. List z banku. Otworzyłam kopertę i moim oczom ukazał się jednostronicowy dokument zatytułowany "potwierdzenie zawarcia umowy". Przysłali mi je później. 
Jutro zabieram do samochodu pustą kopertę, wpakuję do niej ten właśnie dokument i wyślę do mojego pracodawcy.

Trudno teraz zawyrokować, czy to los, zorientowawszy się, jak bardzo nie wiem o co chodzi, postanowił mnie oszczędzić i uchronił mnie od wysyłanie sterty bezsensownych papierów, czy też miałam po prostu szczęście. Sama nie wiem, która opcja lepsza....

czwartek, 10 lutego 2022

wariata

Dostałam reprymendę od koleżanki za udawanie wariata. Dla jasności dodam, że udawałam wariata, pokazując wszystkim, jak zachowam się, wezwana przez urzędnika do składania wyjaśnień. 

Najpierw nie mogłam zrozumieć o co chodzi, potem oniemiałam, a na końcu dotarło do mnie, że nie muszą mnie wszyscy lubić. Zarówno wtedy gdy udaję wariata, jak i wówczas, gdy jestem nim naprawdę. Co niekiedy trudno odróżnić. 


środa, 9 lutego 2022

gaciowym

 Nie kupuję nowych rzeczy, gdy mam szansę kupić używane. Tak chcę.

Szyję sukienki, spódnice, bluzy i tuniki, przerabiam co się da. Tak chcę. 

Kilka dni temu zażartowałam z koleżanki, która miała na sobie koszulę w gaciowym, różowym kolorze. Spytałam, dlaczego przyszła do pracy w piżamie.

Spojrzała na mnie z całej wysokości swojego ego i powiedziała: "Czy ty wiesz, ile ta koszula kosztowała?"

Roześmiałam się na cały głos. Próba zaimponowania mi ceną gaciowej koszuli rozbawiła mnie jak niedawno przeczytany żart:

"Otwórz synku. Do tego nie potrzebujesz hasła. To jest książka."

wtorek, 8 lutego 2022

nocy

Koszmarne sny sprawiają, że nie odpoczywam w nocy.

W niektórych klasach uczniowie nic nie robią na lekcjach - piszą na czacie, że mają zepsutą kamerę i mikrofon.
Postanowiłam przekazywać te informacje do szkolnego pedagoga oraz do rodziców dziecka. 

czwartek, 3 lutego 2022

fobii

 Mam kilka fobii.

A może to nie fobie, tylko jakieś dziwne zdarzenia z przeszłości sprawiają, że nie lubię pewnych sytuacji...

Na przykład nie znoszę chodzić na pocztę. Robię wszystko, żeby ktoś za mnie wysyłał listy.

Nie lubię też, gdy pani w rejestracji przegląda w szufladach kartoteki. Przebiera palcami między poszarpanymi kopertami - brrr. Coś okropnego. Nawet sam ruch przebierania palcami między stojącymi w szufladach dokumentami przyprawia mnie o dreszcze. 

Koleżanka psycholog mówi, że to gumy z przeszłości, przyczepione do pleców. Każdy z nas ma takie gumy i powinien sobie z nimi poradzić, bo one nagle się uaktywniają i ciągną nas wstecz. Coś w tym jest. Na poczcie i w rejestracji czuje je bardzo dokładnie.



środa, 2 lutego 2022

testu

Obolała i poskręcana Kalina czeka na wynik testu covidowego.

Każdy wynik będzie dobry: 

Jeśli negatywny - Kalina może być szczęśliwa.

Jeśli pozytywny -  nauczyciele nie będą musieli przychodzić do szkoły na pojedyncze lekcje. 

Same dobre scenariusze...

wtorek, 1 lutego 2022

powołać

Na konkursie wojewódzkim z języka polskiego w jednym z zadań uczniowie mieli powołać się na program telewizyjny.
Z koleżankami nauczycielkami zaczęłyśmy się zastanawiać, co to jest program telewizyjny. Czy programem jest np. TVN? A może "Bolek i Lolek"? A może cykl "Pieprz i wanilia"? A może chodzi o program, kupowany w kiosku w formie małej gazetki? Na jaki program telewizyjny ma powołać się uczeń szkoły podstawowej i które potoczne znaczenie tego słowa powinien zastosować w zadaniu?

Doszło do szukania słownikowych definicji słowa "program", które wyjaśnione było innym terminem - "audycja".
Sprawdziłyśmy również "audycję". Definicja wskazuje, że audycją może być "Pszczółka Maja", ale również może nią być reklama podpasek.

Konkursy rozwijają. Zwłaszcza nauczycieli.

piątek, 28 stycznia 2022

banku

 Już byłam w ogródku, już witałam się z gąską, a tymczasem okazało się, że muszę jeszcze raz iść do banku, załatwiać formalności. Pomyliłam Allianz z Nationale Nederlanden i źle wypełniłam jedną rubrykę w kilkunastostronicowych dokumentach.

Jedną?! Tylko jedną!? A siedziałam przy okienku półtorej godziny - tyle trwało zorganizowanie transferu moich pieniędzy z pracowniczego programu emerytalnego na indywidualne konto emerytalne (nadal nic z tego nie rozumiem, ale ufam, że pani w banku rozumiała). 



czwartek, 27 stycznia 2022

zaćmy

Po operacji zaćmy na pierwszym chorym oku była zła jak osa. Nie chciała się z nikim spotkać, prosiła, żeby do niej nie przychodzić, nawet nie wychodziła na posiłki.

Odwiedziła ją siostra.

- Nie wchodź do niej - ostrzegł ją mąż zoperowanej. 

- Co się stało? Operacja się nie udała?

- Och, nie. Operacja się udała i widzi dobrze na jedno oko. Ale rano spojrzała w lustro i teraz ma do nas żal, bo jej nie powiedzieliśmy, że ma tyle zmarszczek.


wtorek, 25 stycznia 2022

listy

Odhaczyłam jedną rzecz z listy wielkich wyrzutów sumienia. Zostały jeszcze dwie.

Tej pierwszej bałam się okropnie, a tymczasem poszło sprawnie i szybko.

Oby dwie kolejne też dały się odhaczyć bez walki....

poniedziałek, 24 stycznia 2022

okazji

Na wykładzie o osobach ze spektrum autyzmu usłyszałam, że ludzie tacy są niezmiernie wrażliwi na zmiany pogody: z niskiego ciśnienia na wysokie, z wysokiego na niskie; nawet wiatr wywołuje u nich bardzo złe samopoczucie.

To był wstęp, a teraz niby przy okazji pożalę się: zmiana z zimy na kulawą półwiosnę sprawia, że zasypiam na stojąco...

niedziela, 23 stycznia 2022

książkę


Przeczytałam właśnie trzecią książkę Silvaina Tessona. Zaczęłam od "Ducha śniegów" i zakochałam się w jego poetyckim stylu. 

Czytam go i czuję, że myślę. 

Czytam go i czuję, że on też myśli.

sobota, 22 stycznia 2022

pisać

W poniedziałek Kalinowy mąż i córka jadą na tygodniowy spacer w góry. Oboje są pocovidowymi umęczeńcami, więc raczej pochodzą po mostkach, ścieżkach i dróżkach niż po pagórkach. 

Kalina zostaje na 6 dni (słownie: sześć długich, zimowych dni) sama w domu i będzie pisać. 

Temat odkładany od kilku lat, materiały zebrane, zapas kawy przygotowany. 

Jest jeszcze druga wersja: Kalina wsiada w samolot i leci na drugi koniec świata, żeby pobyć ze starszą córką podczas jej egzaminów. I odmiana wersji drugiej: Kalina jedzie tam samochodem.

Cokolwiek się stanie, będzie dobrze.

Same dobre wybory przede mną, a i tak smutno mi okropnie...

piątek, 21 stycznia 2022

raczej

Teatralna napisała, że w polskim radio będzie polska muzyka. 

Tako rzecze Suski.

Otóż nie sądzę: to nie będzie polska muzyka, tylko ta część polskiej muzyki, która będzie poprawna politycznie. 

I to będzie nawet zabawne, włączyć sobie w samochodzie radio, w którym będzie można usłyszeć kilkunastu wykonawców przez całą dobę.

Albo smutne będzie. Raczej smutne...

czwartek, 20 stycznia 2022

serce

 Kilka dni temu pytałam o "Atramentowe serce".

Życie pisze scenariusze, jakich się nikt nie spodziewa: na Allegro, na stronach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ktoś wystawił tę właśnie książkę i zalicytowałam. I dziś wygrałam. Nie mogę uwierzyć. 

Zapłaciłam dla Orkiestry z radością a Liza będzie zachwycona :-) :-)

Dziękuję Losie, że o mnie myślisz. 


środa, 19 stycznia 2022

dzieje

Gdy mój tata zachorował, wyjaśniłam córkom, co się z nim dzieje. Powiedziałam im wtedy, że nie ma lekarstwa, które mogłoby go wyleczyć i będzie miał tę chorobę do końca życia. 

Dziś znalazłam laurkę, którą moja młodsza córka napisała wówczas dziadkowi (miała 7 lat):

"Kochany dziadku nie martw się że masz chorobę do końca życia".

Tata zachował tę laurkę do końca życia. Razem z chorobą, na którą zmarł.  

Śnią mi się ostatnio mama i babcia w cudownych okolicznościach. I praca - w zdecydowanie mniej cudownych...

poniedziałek, 17 stycznia 2022

atramentowe

Mam w szkole uroczą, wspaniałą uczennicę pochodzącą z Ukrainy, która pochłania polskie książki. Doskonale radzi sobie z językiem polskim. Jest bardzo dojrzałą dziewczynką. Często podsuwam jej do czytania dobre, mądre książki. 

I teraz uwaga:

jeśli masz w domu "Atramentowe serce", które od lat kurzy się na półce i marzysz o tym, żeby uszczęśliwić wspaniałą Lizę - daj znać. 


niedziela, 16 stycznia 2022

entomologów

Pozbyliśmy się wołków zbożowych, które okazały się być należeć do gatunku żywiak chlebowiec (jeśli w domu mieszka dwóch entomologów, żaden robal się nie uchowa bez pozowania pod binokularem...). 
Teraz natomiast walczymy z ziemiórkami. Gdy przeczytałam, że potwory niszczą korzenie roślin doniczkowych - doszło do wypowiedzenia wojny. Broń nadchodzi przesyłką. 
Nie będzie stawonóg psuł mi doniczkowej dżungli! Rzekłam! ;-)

sobota, 15 stycznia 2022

chyba

Starsza córka wczoraj wyleciała na drugi koniec świata, a dziś zadzwoniła, że jest chyba chora. Cholera.

czwartek, 13 stycznia 2022

noc

Dziś całą noc przedzierałam się przez jakąś halę fabryczną w poszukiwaniu pięknych, starych przedmiotów.

Obudził mnie mąż, mówiąc, że od jakiegoś czasu dzwoni mój budzik.

Mąż nie wiedział, że to nie był budzik, tylko sygnał potężnej maszyny, przenoszącej ciężkie, stare urządzenia.

No i z winy męża nie mam teraz tego wszystkiego, co udało mi się tam znaleźć :-(


seksualne

Nie jestem pewna, czy to co widziałam było tym, co widziałam, czy tylko wydawało mi się, że tym było, ale...

przed chwilą na balkonie, w doniczce z moimi ukochanymi mchami, kopulowały sikorki modre. 

Życie jest piękne!

Nawet jeśli to nie była kopulacja, nie zmienię zdania: życie seksualne sikorki modrej budzi zachwyt :-)

PS. Mam nadzieję, że zbudują gniazdo gdzieś w pobliżu. Chcę mieć szansę zaglądać do wnuków :-)

wtorek, 11 stycznia 2022

segregacja

 Ożesz, jak jest zimno...

Rozumiem, że styczeń, zima, ale czy to nie jest segregacja termiczna? ;-)

poniedziałek, 10 stycznia 2022

opuchlizna

Moje uczulenie na twarzy najgorzej wygląda rano. Naprawdę najgorzej. Potem jakoś znika opuchlizna i po południu już nawet nie przypominam Chińczyka.

Jutro zaczynam pracę rano, więc powinnam chyba podszkolić mandaryński.

Oprócz opuchlizny powiek mam skórę przesuszoną do imentu, co sprawia, że odpadają mi z policzków urocze łuski. 

Boję się smarować twarzy, bo dotychczas każda próba kuracji kończyła się wyraźnym pogorszeniem. 

Liczę na to, że po zejściu opuchlizny i odpadnięciu wysuszonych fragmentów będę miała gładką, bezzmarszczkową cerę. I to jest plan na najbliższe dni.




niedziela, 9 stycznia 2022

szoku

 Ceny...

Naprawdę jestem w szoku.

Zastanawiam się, jak poradzą sobie osoby, które już poprzednio żyły bardzo skromnie.

Na czym zaoszczędzą? 

Mnóstwo rodzin z mojej szkoły żyje bardzo skromnie. Co będzie teraz z tymi dziećmi? 

sobota, 8 stycznia 2022

poszukiwawczą

Mąż Kaliny zauważył w kuchni wołka zbożowego. A potem jeszcze jednego. A potem jeszcze jednego. A potem jeszcze jednego... I tak kilkanaście razy...

Zmuszona słowem i gestem Kalina zgodziła się przeprowadzić w kuchni akcję poszukiwawczą. Uwieńczoną sukcesem: w torebce z płatkami owsianymi odkryto cywilizację wołków.

Wołkowe królestwo umieszczono w okrągłym segregatorze.

Kalina wraz z mężem ustalili natychmiast, że nie będą analizować:

a/ czy wołki były już tak liczne, gdy ostatnio jedli owsiankę;

b/ skąd wzięły się jajeczka wołków w opakowaniu płatków.





pogrzeb

Pogrzeb w przepięknej, zimowej aurze. W nocy spadł śnieg i przykrył białymi czapami drzewa i krzewy na cmentarzu. 

Nie kupiłam kwiatów, nie zapaliłam świeczki. Byłam. 


piątek, 7 stycznia 2022

pchła

Męczy mnie wielowątkowość. 

Rodzina, przyzwyczajona do tego, że przeskakuję z tematu na temat jak pchła, patrzy zaskoczona. Jednoczesna rozmowa z trzema osobami o trzech różnych rzeczach rozsuwa mi neurony w synapsach i sprawia, że myśli wiążą mi się na supły. 


czwartek, 6 stycznia 2022

chodziły

Leniwe kluski, zwane w moim domu rodzinnym kluskami z tarką, a w systemie barów mlecznych opisywane jako leniwe pierogi, od dawna chodziły mi po głowie. 

Wreszcie je przygotowałam. 

Kwintesencja starej, dobrej pychoty :-)

kręcą

Tyle rzeczy w głowie, tyle myśli...

Nie mam spokojnych snów - resztki myśli kręcą się godzinami gdzieś między synapsami.

Jestem niewypoczęta - myślę, że takie określenie najlepiej oddaje mój stan zawieszony pomiędzy relaksem a zmęczeniem.

Czuję, jak zmniejszyła się moja odporność na stresy. Łatwo się niepokoję i zużywam energię na powstrzymywanie się od burzliwych reakcji.

Skończyłam pierwszy tom "W poszukiwaniu straconego czasu". Postanowiłam przeczytać drugi. Tak bardzo pisarstwo Prousta kojarzy mi się z malarstwem niderlandzkim, że czytając go mam wrażenie przebywania w muzeum. Oglądałam ostatnio obrazy Vermeera - to inna epoka niż Proust, inna kultura, inny świat, a jednak ten sam geniusz detalu.

sobota, 1 stycznia 2022

pokój

Pokój mojej młodszej córki świadczy o tym, że mamy zdrową, normalną, fajną dziewczynkę w domu. 
Bałagan umiarkowany do nasilonego.
Lampki przyklejone taśmą do okna.
Fotel zawalony odzieżą.
Na parapecie kilka doniczek utkniętych pomiędzy pustymi kubkami i szklankami z niedopitą wodą. 
Wszędzie zeszyty, książki i kable od ładowarek.
Na ścianach własnoręcznie malowane obrazy i kolekcja luster w dziwnych ramach.

Tak kochanie, wiem, że jeśli to kiedyś przeczytasz, będziesz niezadowolona, ale prawdę napisałam, czyż nie?

piątek, 31 grudnia 2021

innego

"Powinna" oznacza wszystko, co dzieje się po tym, gdy byłam winna. Winna coś sobie. Było coś, czego nie zrobiłam, chociaż chciałam, bo sądziłam, że powinnam zrobić coś innego.




czwartek, 30 grudnia 2021

opis

Czytam "W poszukiwaniu straconego czasu".
To moje drugie podejście - pierwsze poczyniłam, gdy byłam na studiach. Zrezygnowałam wówczas po kilkunastu stronach. 
Teraz zachwycam się każdą linijką. 
Proust obserwuje świat przez lunetę, mikroskop i szkło powiększające. 
Z bezwzględną łagodnością znajduje motywacje ludzkich działań. 
Z delikatną bezwzględnością opisuje najczarniejsze zakamarki psychiki.
Do tego zachwyca się każdym detalem przyrody czy architektury.

Lubię spacerować z ludźmi, którzy patrzą na przyrodę i ją widzą. 
Myślę, że spacery z Proustem byłyby cudowne, gdyby nie to, że był samotnikiem, introwertykiem o tendencjach depresyjnych i zaburzeniach społecznych. Ale czy to ma  jakiekolwiek znaczenie, jeśli opisał witraż w kościele w taki sposób, ze poczułam natychmiastową konieczność odnalezienia w internecie zdjęcia? I, co przypuszczałam, oryginał jest znacznie mniej interesujący niż jego opis...

niedziela, 26 grudnia 2021

cudu

25 grudnia zmarł mój kuzyn. Zachorował kilka dni wcześniej. Wszyscy liczyli na cud, ale nie nadszedł. 
Życie...
Teraz  jego najbliższa rodzina potrzebuje cudu, żeby jakoś przetrwać najbliższy czas. A potem kolejne dni. I tygodnie. I miesiące...

czwartek, 23 grudnia 2021

czas

Odpocznijmy.

Spowolnijmy.

Nie martwy się.

Przyjmujmy lekko.

Przetnijmy sznurki od tych rzeczy, które ciągną się za nami.

Popatrzmy w niebo, cieszmy się z pogody lub niepogody.

Niech to będzie dobry czas.


poniedziałek, 20 grudnia 2021

świeci

 Mocne, płaskie zimowe słońce świeci z ukosa w jedno z moich okien. Zatrzymuje się na śnieżnobiałej ścianie. 

Patrzę na równy, biały, lśniący prostokąt nad stertą książek. 

Nagle odsuwam głowę przestraszona - przez moją ścianę przeleciał cień ptaka. 

Idealny kształt głowy, skrzydeł i ogona. Czarno na białym. 

Poprawia mi się humor.

Jedna jaskółka wiosny nie czyni - mówią. Chrzanić przysłowia.

Wiosna! U mnie wiosna!


Dziś przylatuje starsza córka. Widziałam jej cień na ścianie. 


niedziela, 19 grudnia 2021

infolinii

Znajomy pracuje w niderlandzkiej infolinii, która obsługuje osoby chore na covid i członków ich rodzin. Młodzi ludzie siedzą w domach ze służbowymi telefonami przy uchu i udzielają pomocy osobom, które nie wiedzą, co robić. Nie są to lekarze, pracownicy "sanepidu" ani pielęgniarki. To przeszkoleni studenci, którym państwo płaci za kontrolowanie sytuacji i kierowanie osób potrzebujących pomocy we właściwe miejsca. Studenci przekazują telefonicznie procedury, informują gdzie i jak się zgłaszać gdy ma się ciężkie objawy, jak wzywać pomocy, gdzie robić testy, jak się przemieszczać po mieście. Są szczęśliwi, że pomagają, są życzliwi, cieszą się, że mogą sobie dorobić, są bezpieczni, bo pracują z domów, a jednocześnie pełnią naprawdę ważną rolę i są z tego dumni.

Gdy mój mąż zachorował, dostałam od tego znajomego długą wiadomość z informacjami: jeśli jesteś zdrowa, a nie możesz wyprowadzić się z domu/mieszkania gdzie są chorzy, wydezynfekuj wszystkie elementy, których dotykają chore osoby: klamki, włączniki światła, krany, sedes. Trzymaj swój ręcznik poza łazienką, z której korzystają chorzy. Wszyscy domownicy muszą się przemieszczać po domu w porządnych maseczkach. Wietrz wszystkie pomieszczenia, myj naczynia w zmywarce lub wyparzaj. Czyść każde pomieszczenie z góry na dół. Chorzy powinni wysterylizować całą łazienkę po każdym jej użyciu.

A rada najważniejsza była: wyprowadź się, jeśli masz gdzie. Opiekuj się chorymi, przychodząc do nich na jak najkrótszy czas. O wiele bardziej pomożesz rodzinie, gdy będziesz zdrowa. 

Dziś Holandia wprowadziła całkowity lockdown. Kraj liberalny najbardziej na świecie zabrania wszystkiego na święta?! Nawet po ulicach można się przemieszczać najwyżej dwójkami?! Zamknięte jest wszystko, co nie jest absolutnie niezbędne do przeżycia?! 

Mają świadomość, że cały ich system opieki zdrowotnej został przekierowany na walkę z covidem i długo tak nie pociągną. A u nas... ?


środa, 15 grudnia 2021

warto

Mąż Kaliny najprawdopodobniej wyjdzie ze szpitala w najbliższych dniach. Ma zapalenie płuc, ale zajęty jest mały obszar, ładnie zareagował na leczenie, więc czas się pakować. Przyjechał do szpitala w odpowiednim momencie, gdy zapalenie płuc dopiero się zaczęło i nie będzie musiał być poddawany przykrym procedurom. Spośród jego 80 współpacjentów z sali kilku wylądowało pod respiratorem, kilku zostało oddzielonych parawanami, co sugeruje, że jest z nimi gorzej. 

Mąż Kaliny rozmawiał wczoraj z panem, który od dwóch tygodni leży na tej samej hali z zapaleniem płuc, obejmującym 40% narządu. Pan ma słabe perspektywy na wyjście do domu na święta. Ciągle jest pod tlenem, kiepsko mu się oddycha i nadal rokowania nie są pewne. Pan podczas rozmowy przyznał się, że żałuje, że się nie zaszczepił, ale sądził, że nie warto.

I to by było na tyle.



wtorek, 14 grudnia 2021

radę

Kupiłam sobie pół kilograma wiśni w czekoladzie. Jem. Zastanawiam się, czy bardziej zadziała na mnie alkohol, czy cukier. 

Jutro zaczynam pracę po godzinie 10.

Dam radę wstać. 


poniedziałek, 13 grudnia 2021

choruje

Mąż Kaliny od dziś w szpitalu, pod tlenem. Choruje już 10 dni i nie ma poprawy.

Szpital tymczasowy nie powala przytulnością, ciszą i atmosferą sprzyjającą zdrowieniu. Mąż leży na jednej sali z kilkudziesięcioma innymi osobami a sala jest wielkości boiska do koszykówki. To co mnie pociesza, to fakt, że zrobią mu badania - rtg, jutro tomograf - więc będzie wiadomo czy rzeczywiście ma zapalenie płuc i może wdrożą leczenie przeciwwirusowe. 

Shit...

zagrożenia

To, że Kalina przeczytała rano ostrzeżenie przed gołoledzią nie oznaczało jeszcze, że zrozumiała moc zagrożenia...

Nie da się kroku zrobić.

Wszystko pokryte jest lodem, pada deszcz, który natychmiast zamarza, ludzie przemieszczają się albo na trawnikach, albo na pupie...

I, jak zwykle w takich chwilach, Kalina zastanawia się, skąd pochodzi słowo "gołoledź", bo niby jest bardzo adekwatne, a jednak wcale nie.

PS. A sąsiad wysypuje na chodnik sól z solniczki...


niedziela, 12 grudnia 2021

zdalnym

Moje studia podyplomowe w trybie zdalnym traktuję poważnie i staram się wyciągnąć z nich co się da. Ale czasami się nie da...

Po trzecim "lubiem", po dziesiątym "lubieją" i po piątym "przełanczam" musiałam przestać.  Przełanczyłam się na książkę o pszczołach. Z sukcesem.